Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 10:43
Reklama
Reklama
Reklama

Sara Łukawska pomagała innym. Teraz sama potrzebuje pomocy

- Nazywam się Sara Łukawska. Mieszkam w Żabnicy w gminie Gryfino. W wyniku potrącenia przez samochód straciłam władzę w nogach w wieku 14 lat. Jestem osobą ruchowo niepełnosprawną (poruszam się na wózku inwalidzkim). Z mężem przez wiele lat pomagaliśmy ludziom w różnych sytuacjach - byliśmy aktywnymi wolontariuszami, znanymi w Szczecinie i okolicy. Nasze akcje były dokumentowane w postaci artykułów w gazetach, w internecie oraz w TVP. Od 4 lat choruję na polineuropatię obwodową, jest to zespół objawów wynikających z uszkodzenia nerwów obwodowych. Choroba ta powoduje ogromny ból i cierpienie, które odbiera siły oraz radość życia - opowiada nam Sara.
Sara Łukawska pomagała innym. Teraz sama potrzebuje pomocy
Sara Łukawska z synem

- Ból, depresja, wycofanie z życia społecznego. Zostały cztery kąty i samotność. To jest coś nie do opisania. Coś, co przy zaciśnięciu szczęki podczas napadu – łamie zęby, ściska przeponę uniemożliwiając oddychanie, powoduje skurcz całego ciała i w efekcie bóle mięśni - dopowiada Krzysztof, mąż Sary.

- Towarzysząca chorobie allodynia, jest to skrajny przypadek przeczulicy, który nie pozwala na swobodne poruszanie się, ubieranie się, kąpiel i jakikolwiek dotyk. Ogromny ból, parzenie, pieczenie to jest to co czuję na co dzień. Trudno to zrozumieć, ale to są tortury. Obecnie czekam na operację, która polega na wszczepieniu do mózgu elektrostymulatora bólu - mówi nam Sara.

Wcześniejsza próba wszczepienia stymulatora do kręgosłupa nie powiodła się. Następna polega na wszczepieniu go do tkanek mózgu. 50% szans na przeżycie lub skończenie jako roślina. W Polsce można taką operację wykonać w Bydgoszczy i w Olsztynie.

-Na dostanie się do Szpitala w Bydgoszczy Sara czeka już ponad pół roku i na razie nic nie wskazuje na to, abym mógł w najbliższym czasie zawieźć tam żonę. Na wizytę prywatną w Olsztynie nas nie stać. W zasadzie nie wiemy co robić. Ostatnio okazało się, że jak najszybciej żona musi się poddać operacji biodra. Następny ból. Za granicą miałaby większe szanse na powrót do normalności, do życia - przyznaje Krzysztof.

-Jest mi bardzo trudno prosić o pomoc dla siebie, bo to zawsze ja pomagałam. Jednak wierzę, że jeszcze są ludzie, którzy zrozumieją mnie i z tą straszną chorobą nie zostanę sama. Proszę Was o wsparcie i z góry dziękuję za każdą wpłatę - mówi Sara.

 

Sytuacją Sary Łukawskiej zainteresowała się telewizja. Dziennikarka Ewa Zielińska przygotowała reportaż zatytułowany "Sara pod naszymi skrzydłami". W Kronice Szczecińskiej była zapowiedź programu "Wokół nas", w którym wyemitowany zostanie materiał na temat mieszkanki Żabnicy, którą pod swoje "skrzydła" wzięły wolontariuszki z Gryfina. 

O terminie emisji reportażu wkrótce Państwa poinformujemy. 

 

Zbiórka funduszy dla Małgorzaty Sary Łukawskiej na leczenie, rehabilitację, terapię i ewentualną operację została uruchomiona na portalu zrzutka.pl pod linkiem:

https://zrzutka.pl/rn7s7t#


fot. Szymon Siwak


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: raczej Treść komentarza: Żmijewski to raczej reklama nieróbstwa. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:39 Źródło komentarza: Komentarz "skosił" trawę pod Laguną. Jak sekcja opinii w Gryfinie zastępuje urzędowe wnioski Autor komentarza: liczman Treść komentarza: Liczby nie kłamią – wzrost z 17% w 2021 roku do ponad 20% obecnie pokazuje, że problemem wojska nigdy nie był brak chęci u kobiet, tylko sztywna struktura służby zawodowej. WOT stworzył hybrydowy model, który idealnie wpisuje się w dzisiejszy rynek pracy. Kobiety nie muszą rzucać swoich firm czy etatów, żeby przejść profesjonalne przeszkolenie. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:28 Źródło komentarza: Służba w wojsku i praca cywilna. Jak WOT przyciąga Polki Autor komentarza: Jarek Treść komentarza: Tez byłem nad batykiem, ale nie w Świnouściu. Szczerze mówiąc, te liczby wcale mnie nie dziwią. Przejdźcie się latem nad morze albo do pierwszego lepszego punktu z fast foodem przy trasie. Zatrudniają ludzi na czarno bez żadnych badań sanepidowskich, jedna osoba nakłada jedzenie i jednocześnie przelicza brudną gotówkę. Dopóki sanepid nie zacznie wlepiać potężnych kar właścicielom takich budek, to ten wirus będzie się roznosił w zastraszającym tempie. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:24 Źródło komentarza: Tak zwana choroba brudnych rąk wraca. Odnotowujemy lawinowy wzrost zakażeń Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: U nas ich nie widać. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:22 Źródło komentarza: Służba w wojsku i praca cywilna. Jak WOT przyciąga Polki
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama