Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 7 sierpnia 2026 10:56
Reklama
Reklama
Reklama

Brakuje lekarzy i ratowników medycznych

Brakuje lekarzy do obsady specjalistycznych Zespołów Ratownictwa Medycznego, coraz trudniej również o ratowników medycznych. Niskie nakłady finansowe nie zachęcają do pracy w pogotowiu, a wyrwa pokoleniowa zaczyna być coraz bardziej widoczna. Na dodatek Narodowy Fundusz Zdrowia nakłada na Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie kary, za brak obsady lekarzy w zespołach. Kary wyższe niż w innych regionach. O trudnej sytuacji w ratownictwie medycznym dyskutowali Radni Województwa Zachodniopomorskiego.
Brakuje lekarzy i ratowników medycznych

Nie brakuje ogłoszeń w prasie, a nawet w mediach społecznościowych. Odzewu nie ma lub jest niewystarczający do skali potrzeb. Intensywne działania Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie nie przynoszą pożądanych efektów. Coraz częściej brakuje lekarzy w obsadzie Specjalistycznych Zespołów Ratownictwa Medycznego. Tylko od początku 2019 roku WSPR w Szczecinie ma naliczone ponad 107 tys. kary przez Narodowych Fundusz Zdrowia jako nienależyte wykonanie umowy. To blisko 26 dni pracy jednej specjalistycznej karetki, którą NFZ wycenia na 4,1 tys. zł za dzień. Tzw. dobokarektę bez lekarza NFZ wycenia na ok. 3,1 zł.

 

- Jeszcze dwa lata temu czy w zeszłym roku musieliśmy zwracać całą kwotę, a nie np. różnicę pomiędzy obsadą karetki z lekarzem, a bez niego. Nawet kontrola i zalecenia NIK wskazały, by oddawać tylko różnicę. Spotkało się to z negatywną oceną ze strony Urzędu Wojewódzkiego i Ministra Zdrowia. Na początku tego roku byłem karany oddaniem całej stawki, dopiero ostatnie odwołania spowodowały, że jest to 0,1% kontraktu, to znacznie mniej, ale wciąż więcej niż w innych regionach gdzie kary wynoszą 0,01 lub 0,001%. – wyjaśniał Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Roman Pałka.

 

Jeszcze 10 lat temu w województwie zachodniopomorskim funkcjonowało 79 Zespołów Ratownictwa Medycznego (ZRM), dziś to już 89, w tym 16 specjalistycznych. Problem z zapewnieniem obsady lekarzy w zespołach specjalistycznych systematycznie narasta. W dużym stopniu spowodowane jest to wygórowanymi kryteriami zawodowymi dla lekarzy w ramach ubiegłorocznej nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

 

- Powstała paradoksalna wręcz rzecz, że lekarze którzy specjalizowali się wg. starych zasad, nie złożyli egzaminu i stracili uprawnienia do pracy w Zespołach Ratownictwa Medycznego, a zachowali uprawnienia do pracy w SOR-ach. Problem z lekarzami nie dotyczy tylko naszego województwa, ale całego kraju. Z problemem tym borykają się zarówno Stacje Pogotowia, jak i szpitale. Świadczą o tym kolejne ograniczenia w działalności szpitali. – dodawał Pałka.

 

Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego szacuje, że w systemie Pogotowia Ratunkowego brakuje od 30 do 60% lekarzy medycyny ratunkowej. Sami lekarze apelują do ministerstwa zdrowia o zmiany w kształceniu. Podobny problem występuje wśród samych ratowników medycznych.

 

- Panie dyrektorze, jako lekarz mówię Panu, że będzie miał pan więcej zadań, bo problemy większości szpitali narastają. Ta fikcja jest coraz bardziej klepana, a Rząd mówi, że jest fantastycznie. - mówił radny województwa zachodniopomorskiego Andrzej Niedzielski.

 

Przewodniczący Komisji Zdrowia, Spraw Społecznych i Bezpieczeństwa zasygnalizował, że Radni Województwa zastanawiają się nad skierowaniem specjalnego stanowiska do Rządu i Ministerstwa Zdrowia o m.in. zwiększenie nakładów finansowych na ratownictwo medyczne czy obniżenie kar finansowych nakładanych na WSPR w Szczecinie, do poziomu jaki ma miejsce w innych regionach.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: raczej Treść komentarza: Żmijewski to raczej reklama nieróbstwa. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:39 Źródło komentarza: Komentarz "skosił" trawę pod Laguną. Jak sekcja opinii w Gryfinie zastępuje urzędowe wnioski Autor komentarza: liczman Treść komentarza: Liczby nie kłamią – wzrost z 17% w 2021 roku do ponad 20% obecnie pokazuje, że problemem wojska nigdy nie był brak chęci u kobiet, tylko sztywna struktura służby zawodowej. WOT stworzył hybrydowy model, który idealnie wpisuje się w dzisiejszy rynek pracy. Kobiety nie muszą rzucać swoich firm czy etatów, żeby przejść profesjonalne przeszkolenie. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:28 Źródło komentarza: Służba w wojsku i praca cywilna. Jak WOT przyciąga Polki Autor komentarza: Jarek Treść komentarza: Tez byłem nad batykiem, ale nie w Świnouściu. Szczerze mówiąc, te liczby wcale mnie nie dziwią. Przejdźcie się latem nad morze albo do pierwszego lepszego punktu z fast foodem przy trasie. Zatrudniają ludzi na czarno bez żadnych badań sanepidowskich, jedna osoba nakłada jedzenie i jednocześnie przelicza brudną gotówkę. Dopóki sanepid nie zacznie wlepiać potężnych kar właścicielom takich budek, to ten wirus będzie się roznosił w zastraszającym tempie. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:24 Źródło komentarza: Tak zwana choroba brudnych rąk wraca. Odnotowujemy lawinowy wzrost zakażeń Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: U nas ich nie widać. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 10:22 Źródło komentarza: Służba w wojsku i praca cywilna. Jak WOT przyciąga Polki
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama