Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 01:15
Reklama
Reklama
Reklama

Skutecznie niósł pomoc przypadkowemu przechodniowi

Wyjątkową odwagą wykazał się Artur Mirończyk. Jego opanowanie i umiejętności pozwoliły uratować życie drugiemu człowiekowi. W środę, 18 grudnia 2019 roku w Szczecinie - w gabinecie zachodniopomorskiego marszałka Olgierda Geblewicza - zaproszony bohater spotkał się z mężczyzną, któremu tak skutecznie niósł pomoc.
  • Źródło: wzp
Skutecznie niósł pomoc przypadkowemu przechodniowi
Dokładnie 20 sierpnia br. w Myśliborzu doszło do nagłego zatrzymania krążenia w miejscu publicznym u jednego z mieszkańców. Przypadkowy przechodzień - Artur Mirończyk - udzielił mu pomocy i rozpoczął masaż serca.
 
- To było dla mnie totalne zaskoczenie. Nie ukrywam też, że byłem bardzo przestraszony. Opanowałem nerwy, wykorzystałem wiedzę ze szkoleń i przystąpiłem do akcji. Cieszę się, że zakończyła się pomyślnie i udało się pomóc poszkodowanemu - opisywał sierpniowe wydarzenia Artur Mirończyk.
 
Reanimację wykonywał do przyjazdu służb ratunkowych. Później kontynuowali ją ratownicy medyczni i lekarz z filii WSPR w Myśliborzu.
 
- To głównie zasługa skutecznych działań pana Artura. Właściwie jako zespół medyczny kontynuowaliśmy podjętą akcję, która nie należała do łatwych. Prowadzona była na ulicy, trwała blisko godzinę. To wielkie szczęście i ogromna radość, że uratowany jest z nami. Zachęcam, aby nie być obojętnym w podobnych przypadkach, aby zdobywać wiedzę w zakresie udzielania pierwszej pomocy - przyznał lekarz zespołu medycznego WSPR w Myśliborzu dr Ali Al-Bahloli.
 
Pacjent trafił następnie do szpitala i po krótkiej rekonwalescencji wrócił do pełni sił.
 
- Wszystko odbyło się właściwie bez mojej wiedzy, ale z jakim wspaniałym skutkiem. Wprawdzie pan Artur połamał mi żebra, ale za to ruszył serce. To jego upór i odwaga sprawiły, że żyję. Mimo że został sam podjął się trudnej akcji reanimacyjnej, którą następnie przejęli ratownicy medyczni. Dobrze się zatem szkolić, po to aby wiedzieć, jak pomóc w podobnych przypadkach - przekonywał uratowany przechodzień Jan Sawicki.
 
Nie byłoby jednak tak szczęśliwego finału, gdyby nie bohaterska postawa pana Artura. Pan Artur wiedział, jak prawidłowo udzielić pomocy i wykonać RKO, dzięki odbytemu kursowi pierwszej pomocy. Ukończył go pół roku wcześniej. Szkolenie przeprowadził jeden z ratowników medycznych z myśliborskiej filii WSPR.
 
- Każdy z nas może stać się ofiarą wypadku i być zdany na łaskę otoczenia. Ważne, aby pojawiły się wówczas takie osoby, jak pan Artur. Gratulacje za odwagę, opanowanie, wiedzę i zimną krew, bo wszyscy wiemy, że podczas akcji reanimacyjnych znacznie ma każda sekunda. Z pewnością jest to bohaterska postawa, które wraz z działaniami zespołu medycznego najlepszej w Polsce Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego przyniosły szczęśliwe zakończenie - zaznaczył marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pani od przyrody Treść komentarza: Szkoda tych wszystkich zwierząt. Bez czarny czy kruszyna to były idealne kryjówki, a wierzby dawały nektar od wczesnej wiosny. Taka aleja tworzyła się latami i była naturalnym korytarzem dla zwierzyny. Teraz została tam pustynia i pył. Ciekawe, czy gmina zrobiła chociaż szybki przegląd ornitologiczny przed wjazdem ciężkiego sprzętu. Coś mi mówi, że nikt się tym nawet nie przejął. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:32 Źródło komentarza: Wycinka drzew w okresie lęgowym. Kto odpowiada za zniszczenie cennej alei drzew Autor komentarza: super Treść komentarza: Wreszcie Dolna Odra zyskuje drugie, a w zasadzie po gazie trzecie nowoczesne życie. Oby tak dalej. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Magazyny energii w Polsce: Nowe Czarnowo i Stary Grodków stabilizują sieć elektroenergetyczną Autor komentarza: grilarz gryfiński Treść komentarza: U mnie na działce w zeszły weekend zeszła cała zgrzewka IPY 0%. Zwykłe piwa zostały w lodówce. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:23 Źródło komentarza: Piwo bezalkoholowe hitem na polskich grillach. Badanie WEI potwierdza rewolucję NoLo w Polsce Autor komentarza: ale... ale... Treść komentarza: Patrząc na to logicznie, to jest zorganizowana akcja. Ktoś te urządzenia konfiguruje, czyści i sprzedaje dalej, pewnie za granicę, bo u nas by wpadł przy próbie rejestracji. Rolnicy muszą zacząć ze sobą współpracować, zgłaszać każdy podejrzany samochód kręcący się po wsi. Bez sąsiedzkiej czujności i monitoringu na każdym rogu zaraz będziemy demontować kierownice i zabierać je na noc do domu. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:21 Źródło komentarza: GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama