Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 01:17
Reklama
Reklama
Reklama

Nie dostosował prędkości do warunków i… dachował

Na krętej drodze krajowej nr 26 doszło dziś w drugie święto do wypadku. Kierowca samochodu osobowego marki Ford Mondeo nie dostosował prędkości do panujących warunków i złapał pobocze, wpadł do rowu i dachował.
Nie dostosował prędkości do warunków i… dachował

Do wypadku doszło dziś w czwartek 26 grudnia 2019 r. na drodze pomiędzy Trzcińskiem-Zdrojem a Chojną. W aucie oprócz kierowcy było dwóch pasażerów. Jedna osoba została przetransportowana do szpitala w Gorzowie.

Skutki kolizji usuwali strażacy z OSP.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: pani od przyrody Treść komentarza: Szkoda tych wszystkich zwierząt. Bez czarny czy kruszyna to były idealne kryjówki, a wierzby dawały nektar od wczesnej wiosny. Taka aleja tworzyła się latami i była naturalnym korytarzem dla zwierzyny. Teraz została tam pustynia i pył. Ciekawe, czy gmina zrobiła chociaż szybki przegląd ornitologiczny przed wjazdem ciężkiego sprzętu. Coś mi mówi, że nikt się tym nawet nie przejął. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:32 Źródło komentarza: Wycinka drzew w okresie lęgowym. Kto odpowiada za zniszczenie cennej alei drzew Autor komentarza: super Treść komentarza: Wreszcie Dolna Odra zyskuje drugie, a w zasadzie po gazie trzecie nowoczesne życie. Oby tak dalej. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Magazyny energii w Polsce: Nowe Czarnowo i Stary Grodków stabilizują sieć elektroenergetyczną Autor komentarza: grilarz gryfiński Treść komentarza: U mnie na działce w zeszły weekend zeszła cała zgrzewka IPY 0%. Zwykłe piwa zostały w lodówce. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:23 Źródło komentarza: Piwo bezalkoholowe hitem na polskich grillach. Badanie WEI potwierdza rewolucję NoLo w Polsce Autor komentarza: ale... ale... Treść komentarza: Patrząc na to logicznie, to jest zorganizowana akcja. Ktoś te urządzenia konfiguruje, czyści i sprzedaje dalej, pewnie za granicę, bo u nas by wpadł przy próbie rejestracji. Rolnicy muszą zacząć ze sobą współpracować, zgłaszać każdy podejrzany samochód kręcący się po wsi. Bez sąsiedzkiej czujności i monitoringu na każdym rogu zaraz będziemy demontować kierownice i zabierać je na noc do domu. Data dodania komentarza: 10.06.2026, 00:21 Źródło komentarza: GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama