Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 00:04
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Niemcy: otwarto pierwszy punkt testów na SARS-CoV-2 na przejściu granicznym

Pierwszy punkt wykonywania szybkich testów na obecność SARS-CoV-2 otwarto w sobotę na przejściu granicznym Linken-Lubieszyn w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Jeśli Polska zostanie uznana za obszar wysokiego ryzyka, osoby wjeżdżające będą musiały wykonać test co 48 godzin.
Niemcy: otwarto pierwszy punkt testów na SARS-CoV-2 na przejściu granicznym

Autor: Fot. KPPSP Gryfino

- Chcemy zapobiec zamknięciu granicy – tak, jak było w pierwszym lockdownie. Punkty, które są na granicy spowodują, że osoby, które codziennie dojeżdżają do pracy (z polskiej strony – PAP) będą mogły codziennie się widywać z rodzinami – powiedziała w sobotę 13 marca 2021 r. dziennikarzom premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig.
 
Land będzie współfinansował koszt testu – pracownicy transgraniczni będą musieli zapłacić za niego 10 euro.
 
- Niestety, liczymy się z tym, iż kwestią czasu jest, że Polska zostanie zakwalifikowana do obszaru podwyższonego ryzyka ze względu na mutacje i liczbę zakażeń. Liczba zakażeń w Polsce jest wysoka, dlatego jest to bardzo możliwe – powiedziała Schwesig. Dodała, że zaczną wówczas obowiązywać częstsze testy. Zaznaczyła też, że "ma to na celu ochronę mieszkańców pogranicza".
 
Obecnie osoby pełnoletnie, które regularnie wjeżdżają na teren Meklemburgii-Pomorza Przedniego, muszą posiadać negatywny wynik testu na obecność SARS-CoV-2, który został wykonany nie później niż 4 dni przed wjazdem.
 
Jeśli Polska zostanie zakwalifikowana jako obszar wysokiego ryzyka, test będzie musiał być wykonany najwcześniej 48 godzin przed wjazdem.
 
Na początku przyszłego tygodnia ma zostać otwarty drugi punkt do testów na przejściu Ahlbeck-Świnoujście.
 
Oba centra otwarte mają być od poniedziałku do piątku w godzinach od 7 do 10 i od 14:30 do 17:30 oraz w soboty od 9 do 12.
 
Centrum testowe Lubieszyn-Linken będzie otwarte również w niedziele od 16 do 20. (PAP)
 
autorka: Elżbieta Bielecka

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wiem 13.03.2021 22:13
To niestety nie wróży nic dobrego.

ano 13.03.2021 22:22
Fakt, na razie jest coraz gorzej.

Przemek 13.03.2021 19:12
Myślę, że na całej granicy to wprowadzą.

*** *** 13.03.2021 18:41
Komentarz zablokowany

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ANONIMTreść komentarza: https... uważać na drogach,itd.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 23:43Źródło komentarza: Groźna kolizja na śliskiej drodze. BMW uderzyło w Audi z dziećmiAutor komentarza: studiuję etykęTreść komentarza: Świadczy to o degrengoladzie samorządu. Fundamenty demokracji w naszym powiecie właśnie się sypią. Jeśli zacieramy granicę między interesem publicznym a partyjnym (bumistrzowsko-wójtowskim) interesikiem, to mamy do czynienia z kompletnym upadkiem etyki władzy.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 23:36Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowychAutor komentarza: biol cd...Treść komentarza: Jak podkreśla Sylwia Szczutkowska, biolożka ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, badania prowadzone w Ameryce Północnej i Skandynawii pokazują, że odstrzały interwencyjne nie przynoszą oczekiwanych efektów. Rozbijanie stabilnych watah prowadzi do rozpadu struktur rodzinnych, zwiększenia liczby młodych, niedoświadczonych osobników i większej skłonności do ryzykownych zachowań w pobliżu ludzi. Paradoksalnie więc presja łowiecka może nasilać konflikty, zamiast je ograniczać. Na tym tle szczególnie wybrzmiewa fakt, podkreślany przez przyrodników, że w Polsce od zakończenia II wojny światowej nie udokumentowano przypadku ataku dziko żyjącego wilka na człowieka. Statystyka jest jednoznaczna, nawet jeśli nie uspokaja wyobraźni.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 23:34Źródło komentarza: Wilk zaatakował niedaleko domów. Mieszkańcy alarmują: „Mamy wielki problem!"Autor komentarza: studentTreść komentarza: Ciekawe to. Okazuje się że największa grupa badanych (32%) przewiduje brak zmian w swojej sytuacji. Może to świadczyć o pewnej stabilizacji nastrojów po latach turbulencji – nie jest to optymizm, ale raczej próba „okopania się” na obecnych pozycjach finansowych.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 23:33Źródło komentarza: Portfel Polaka w 2026 roku. Optymizm młodych zderza się z twardą rzeczywistością opłat.
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama