Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 22 maja 2026 19:19
Reklama

Skandal kadrowy w Gryfinie. Czy burmistrz złamał prawo zatrudniając polityka PiS bez konkursu

Gdzie kończą się procedury demokratyczne, a zaczyna realizacja partyjnych interesów? Przypadek Gryfina idealnie pokazuje, jak łatwo ominąć przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. Analizujemy mechanizm zatrudnienia nowego naczelnika ds. bezpieczeństwa publicznego. Choć prawo dawało burmistrzowi 3 miesiące na awaryjny nabór z poprzedniej listy, ten sięgnął prawdopodobnie po polityka po terminie. Sprawdź, jaka odpowiedzialność – od finansowej po karną – grozi teraz włodarzowi miasta.
Skandal kadrowy w Gryfinie. Czy burmistrz złamał prawo zatrudniając polityka PiS bez konkursu
Czy w Gryfinie bezpieczniejsze są stanowiska dla „swoich”, czy bezpieczeństwo samych mieszkańców? Nagła rezygnacja poprzedniego szefa wydziału i błyskawiczna, bezkonkursowa nominacja dla Marka Duklanowskiego wywołały burzę.

Autor: igryfino

Chaos kadrowy w Urzędzie Miasta i Gminy trwa w najlepsze, napędzany partyjnym paliwem. Analizujemy kontrowersyjne kulisy nominacji Marka Duklanowskiego bez wymaganego konkursu.

Kryzys trwa

W Urzędzie Miasta i Gminy (UMiG) w Gryfinie doszło do poważnego kryzysu wizerunkowego i prawnego. Burmistrz Mieczysław Sawaryn znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak podjął decyzję o zatrudnieniu znanego lokalnego polityka Prawa i Sprawiedliwości, Marka Duklanowskiego, na kluczowe stanowisko urzędnicze – całkowicie omijając otwartą procedurę konkursową. Mieszkańcy oraz obserwatorzy sceny politycznej pytają wprost: jak naprawdę wygląda polityka personalna w magistracie i w jaki sposób wydawane są pieniądze podatników? Sprawa ma jednak drugie, znacznie poważniejsze dno, na które wskazują eksperci przymierzający działania włodarza do twardych przepisów prawa.

Krótka kariera i niespodziewana roszada

Aby w pełni zrozumieć mechanizm tej kontrowersyjnej nominacji, należy cofnąć się do początku 2026 roku. W styczniu ogłoszono oficjalny konkurs na stanowisko naczelnika Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego. Do rywalizacji stanęło pięciu kandydatów. Po przeprowadzeniu procedury naboru, w połowie lutego fotel naczelnika objął Andrzej Hoehle. Jego misja w urzędzie nie trwała jednak długo. Zaledwie po trzech miesiącach sprawowania funkcji Hoehle niespodziewanie zrezygnował z pracy. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że powodem tej decyzji była skrajnie zła atmosfera panująca w strukturach UMiG.

Wakat na stanowisku odpowiedzialnym za bezpieczeństwo mieszkańców wymagał natyczmiastowego działania, jednak sposób, w jaki burmistrz postanowił go uzupełnić, zszokował opinię publiczną. Po upływie ponad trzech miesięcy od rezygnacji poprzednika, stanowisko naczelnika – ni stąd, ni zowąd – objął wspomniany polityk PiS, Marek Duklanowski. Przy jego zatrudnieniu nie zorganizowano nowego konkursu. Zamiast tego burmistrz Sawaryn powołał się na uproszczony tryb, bazujący prawdopodobnie na błędnej lub intencjonalnie naciągniętej interpretacji przepisów.

Co mówi prawo? Niedopuszczalny błąd proceduralny

Kluczem do oceny legalności działań burmistrza jest ustawa o pracownikach samorządowych. Zgodnie z fundamentalną zasadą wyrażoną w art. 11 ust. 1 tej ustawy, nabór kandydatów na wolne stanowiska urzędnicze (w tym kierownicze) jest w pełni otwarty i konkurencyjny. Ustawa przewiduje wprawdzie jeden wyjątkowy mechanizm uproszczony, z którego próbował skorzystać magistrat, jednak obwarowany jest on restrykcyjnym terminem.

Ustawa o pracownikach samorządowych – Art. 15 ust. 3: „Jeżeli w ciągu 3 miesięcy od dnia nawiązania stosunku pracy z osobą wyłonioną w drodze naboru istnieje konieczność ponownego obsadzenia tego samego stanowiska, możliwe jest zatrudnienie na tym samym stanowisku innej osoby spośród kandydatów, o których mowa w art. 13a ust. 1.”

Art. 13a ust. 1 wskazuje, że mowa tu o maksymalnie pięciu najlepszych kandydatach wyłonionych i przedstawionych kierownikowi jednostki przez komisję rekrutacyjną podczas pierwotnego naboru. Prawnicy, z którymi konsultowaliśmy sprawę, jednoznacznie podkreślają: w praktyce oznacza to, że po upływie ustawowych 3 miesięcy:

  • Urząd traci jakiekolwiek legalne prawo do sięgania po wcześniejszą lista kandydatów i wybierania z niej kolejnych osób,
  • Burmistrz miał bezwzględny obowiązek ogłosić nowy, otwarty i konkurencyjny nabór na stanowisko naczelnika.

Ważna interpretacja prawna: Termin 3 miesięcy określony w ustawie jest tzw. terminem materialnym (związanym bezpośrednio z uprawnieniem ustawowym), a nie jedynie terminem instrukcyjnym (porządkowym). Z punktu widzenia prawa oznacza to, że z chwilą jego przekroczenia możliwość zastosowania uproszczonego trybu bezpowrotnie wygasa. Każde działanie podjęte po tym terminie jest pozbawione podstawy prawnej.

Jakie konsekwencje grożą burmistrzowi Sawarynowi?

Dopuszczenie do zatrudnienia urzędnika na stanowisku kierowniczym z rażącym naruszeniem art. 15 ust. 3 otwiera drogę do pociągnięcia burmistrza do kilku rodzajów odpowiedzialności. Zakres konsekwencji zależy od zakwalifikowania czynu: czy było to zwykłe, nieumyślne uchybienie proceduralne, czy też świadome i celowe obejście obowiązujących przepisów w celu obsadzenia stanowiska zaufanym człowiekiem z klucza partyjnego.

1. Odpowiedzialność administracyjna i nadzorcza

Jako organ nadzoru nad samorządem terytorialnym, Wojewoda posiada instrumenty pozwalające na formalne stwierdzenie naruszenia prawa. Może on wydać zalecenia pokontrolne lub wszcząć oficjalne postępowanie nadzorcze. O sprawie mogą zostać również powiadomione wyspecjalizowane organy kontrolne: Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) badająca gospodarkę finansową, Najwyższa Izba Kontroli (NIK) oraz Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) pod kątem legalności zawierania stosunków pracy.

2. Odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych

Wypłacanie wynagrodzenia osobie, która została zatrudniona z jawnym naruszeniem procedur ustawowych, rodzi uzasadnione podejrzenie nieprawidłowego wydatkowania środków publicznych. Prawnicy zaznaczają jednak, że samo uchybienie rekrutacyjne nie generuje automatycznie kary z tytułu dyscypliny finansowej – konieczne jest precyzyjne wykazanie przez RIO złamania konkretnych i specyficznych procedur finansowo-księgowych.

3. Odpowiedzialność pracownicza i służbowa

W realiach polskiego samorządu burmistrz pełni funkcję organu wykonawczego gminy i nie posiada klasycznego, bezpośredniego „przełożonego” w rozumieniu kodeksu pracy. Niemniej jednak, silny mandat kontrolny posiada Rada Miejska. Komisja rewizyjna może przeprowadzić doraźną, szczegółową kontrolę procedury zatrudnienia, a sama rada ma prawo podjąć uchwały dyscyplinujące lub wzywające do naprawy sytuacji.

4. Odpowiedzialność karna – widmo art. 231 k.k.

W przypadku udowodnienia złej woli, sprawa może przenieść się na grunt prawa karnego. Art. 231 § 1 Kodeksu Karnego penalizuje przestępstwo przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Taki scenariusz stałby się realny, gdyby śledczy wykazali, że burmistrz świadomie zignorował upływ terminów i działał w celu osiągnięcia korzyści (majątkowej bądź osobistej) dla konkretnej osoby albo na szkodę interesu publicznego. Sam błąd interpretacyjny zazwyczaj nie wystarcza do skazania – prokuratura musiałaby bezspornie udowodnić umyślność, świadomość przekroczenia 3 miesięcy oraz celowe działanie nakierowane na obejście naboru.

5. Nieunikniona odpowiedzialność polityczna

Niezależnie od ustaleń prokuratury czy wojewody, najszybsze i najbardziej dotkliwe konsekwencje mają charakter polityczny i wizerunkowy. Jawne zarzuty o nepotyzm i kolesiostwo polityczne drastycznie obniżają zaufanie społeczne do władz Gryfina. Sprawa wywołuje głośne echo medialne i wzmacnia opozycję w radzie miejskiej. W skrajnym przypadku, narastające niezadowolenie mieszkańców może doprowadzić nawet do zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrza.

Partyjne interesy potrafią zdominować przejrzystość procedur urzędniczych

Przekroczenie ustawowego, 3-miesięcznego terminu na uproszczone obsadzenie stanowiska nie skutkuje automatycznym wyrokiem karnym dla Mieczysława Sawaryna, stanowi jednak bezsprzeczne, formalne naruszenie ustawy o pracownikach samorządowych. 

Sytuacja ta jest klasycznym przykładem tego, jak partyjne interesy potrafią zdominować przejrzystość procedur urzędniczych. Mieszkańcy Gryfina mają pełne prawo czuć się zbulwersowani faktem, że o kluczowych stanowiskach związanych z ich bezpieczeństwem decyduje polityczny kalendarz, a nie transparentny konkurs.

Manewr bumistrza przewidzieliśmy tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pytanie 22.05.2026 18:51
I co mu zrobicie? Kto zawiadomi organ nadzorczy o możliwości przekroczenia uprawnień? Sawaryn wcześniej miał swoich popleczników, którzy słali zawiadomienia na poprzedniego burmistrza śp. Henryka Piłata. Ileż on napsuł krwi temu dobremu człowiekowi... Sam na siebie przecież nie doniesie, więc kto zamierza to zrobić?

Janina z Czepina 22.05.2026 18:50
Jestem w szoku

TOUDI 22.05.2026 18:09
A czego się spodziewać po ,, Burmistrzu,? Takie samo kolesiostwo jsk podczas konkursu na dyrektora CSIR niby konkurs był a tak naprawdę z góry była osoba namaszczona na to stanowisko o innych stanowiskach szkoda pisać ehhhhhh

Loluś 22.05.2026 17:02
*** *** zaprawiają marihuane kretem domestosem azbestem rtęcia

Albercik 22.05.2026 16:54
Skandal to nie móc z gołą babą w windzie reszta to pikuś

leniuch 22.05.2026 16:45
KOścielne emeryci wybierali nam tego znakomitego prawnika i historyka ...

piekarz czepiński 22.05.2026 16:44
POPISowa zawładnięta przez agentów Polska, thusk, kto ostatni gasi światło ?

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 22.05.2026 16:19
Złamać to można opłatek zasadniczo prawo można co najwyżej naginać taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

Nieudaczniki 22.05.2026 16:00
W podległych jednostkach budżetowych dochodzi do tego, ze najpierw zatrudniają babe z innego województwa, która m. in ma zajmować się ofertami pracy, by za jakiś czas zatrudnić jej męża xD i tak sobie pracują rodzinką. Zabierając miejsca ludziom z gryfina. Samo zatrudnienie baby to wielkie znaki zapytania ale jak się bliżej przyjrzy z kim się zna, wszystko staje się już jasne

co tam się odwala 22.05.2026 15:59
A co z tym Hoehle? Gość wygrał konkurs, popracował chwilę i uciekł, bo atmosfera była zła? To co oni tam w tym urzędzie wyprawiają?

dno DNA 22.05.2026 16:47
Chodzi oto, że tam nie ma szacunku dla odpowiedzialnej pracy, jaki pan taki kram.

Lolek 22.05.2026 15:51
... zaprawiają amfe przetartymi w mozdzierzu tabletkami na nowotwór szkłem rohypnolem kretem do rur dopalaczami trutką na mrówki i szczury proszkiem do prania ajaxem w proszku tabletkami na adhd padaczke i serce klejem w proszku

no szok 22.05.2026 15:55
A co na to burmistrz? Pozwala aby takie rzeczy działy się w Urzedzie?

no nie 22.05.2026 16:02
To nie dziwne że Huehlemu to nie pasowało.

P... 22.05.2026 15:38
W gryfińskim urzędzie kolesiostwo to nic nowego.

Z Cedyni 22.05.2026 15:38
W Cedyni przez tydzień nie ma burmistrza ani zastępcy. Można -można

Darek 22.05.2026 15:28
Pani Sekretarz kolejny sukces w urzędzie

oczywiście 22.05.2026 15:57
Zgodnie z doktryną Sawaryna: za wszystko co dzieje się w gminie odpowiada burmistrz, a szczególnie w urzędzie.

w uzupełnieniu 22.05.2026 18:53
To nie dotyczy gryfińskiego urzędu. Tutaj burmistrz nie odpowiada za nic, bo nabrał sobie klakierów co za niego robią ;) ... i odpowiadają przy okazji. Mam nadzieję, że ktoś za niego się weźmie i rozliczy z tych przekrętów?

foto 22.05.2026 15:17
Z lewej na zdjęciu to ten polityk?

znam 22.05.2026 15:56
To politykier i zwany deweloperem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama