Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 20:42
Reklama
Reklama
Reklama

Czy ryby rzeczywiście są zdrowe? Niektóre mają w sobie całą tablicę pierwiastków

Tony plastiku oraz inne zanieczyszczenia pływające w wodach na całym świecie powodują skażenie ryb. Te zaś trafiają prosto na nasze talerze. To jedzenie ich jest zdrowe czy nie? Wyjaśniamy.
Czy ryby rzeczywiście są zdrowe? Niektóre mają w sobie całą tablicę pierwiastków

Autor: fot. News4Media

Eksperci ds. zdrowego żywienia zalecają spożywanie ryb dwa razy w tygodniu. Nie warto przekraczać tej normy. To dlatego, że w tych mały stworzeniach znajdują się dioksyny. Te toksyczne substancje powstają między innymi podczas spalania olejów napędowych, komunalnych i przemysłowych odpadów zawierających chlor, w czasie pożarów lasów, a także, gdy palimy w zwykłych paleniskach domowych. Kumulują się w tłuszczach rybnych, dlatego przy ich spożywaniu trafiają również do naszych organizmów.

Co nam grozi?

Dioksyny mogą wpływać źle na naszą skórę, przyczyniając się do powstawania trądziku chlorowego, powodować zmiany poziomów hormonów tarczycy czy prowadzić do chorób nowotworowych. Są także niebezpieczne dla kobiet w ciąży - do 3 miesiąca zagrażają życiu i zdrowiu płodu. Oprócz tego ryby są pełne rtęci, która dostaje się do środowiska wodnego głównie z zanieczyszczeń przemysłowych. A dokładnie jest to trujący związek chemiczny o nazwie metylortęć (MeHg).

Ile możemy zjeść wybranych gatunków ryb i produktów rybnych tygodniowo?

Według Morskiego Instytuty Rybackiego – Państwowego Instytutu Badawczego nie powinno się przekraczać pewnych norm dotyczących jedzenia poszczególnych gatunków i produktów rybnych. I tak tolerowana dawka tygodniowego spożycia dorsza bałtyckiego ze względu na rtęć to 2,37 kg, ale ze względu na znajdujące się w nim dioksyny to już tylko 950 g. Dla śledzia bałtyckiego te normy to odpowiednio: 1,7 kg  i 400 g, a dla łososia bałtyckiego 2,12 kg i 105 g. To samo tyczy się gotowych produktów w puszkach, które możemy znaleźć na sklepowych półkach. Na przykład dopuszczalne tygodniowe spożywanie tuńczyka w oleju wynosi 1,67 kg - jeżeli chodzi o rtęć i 2,51 kg - jeżeli mówimy o dioksynach.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Knagulec 10.05.2021 21:59
Gumowiec wpadaj na węgorza

Knagulec 10.05.2021 05:48
Komentarz zablokowany

Knagulec 09.05.2021 14:09
Komentarz zablokowany

Knagulec 09.05.2021 12:30
Komentarz zablokowany

e tam 09.05.2021 11:09
Nic nie jedz, nic nie pij, umrzesz zdrowo...

ZUS 09.05.2021 14:32
Jak wykitujesz to i tak korzyści będą większe niż ryzyko

Unia jego psia m... 09.05.2021 10:27
Jeśli nawet są zakażone to korzyści i tak są większe niż ryzyko kumacie

smakosz 09.05.2021 10:01
Jem tylko morskie i to nie hodowlane.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: proponuję Treść komentarza: Zabrać prawo jazdy na parę miesięcy, to się nauczy pokory do prędkości. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:56 Źródło komentarza: Na południu powiatu nastolatka jechała za szybko i doprowadziła do zderzenia. Poszkodowana w szpitalu Autor komentarza: liczman Treść komentarza: Patrząc na dane z KRD, grupa 36-55 lat generująca 60% długów to idealne odzwierciedlenie tzw. „pokolenia kanapkowego”. Z jednej strony trzeba utrzymać dorastające dzieci (studia, wakacje, wyprawki), z drugiej pomagać starzejącym się rodzicom, a z trzeciej spłacać własne zobowiązania. Wystarczy jeden niespodziewany wydatek i zaczyna się rolowanie długu. Bez całorocznego planu ten wskaźnik będzie tylko rósł. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:55 Źródło komentarza: Długi Polaków rosną po wakacjach. Dlaczego kredyt dla rodziny i urlop mogą kosztować fortunę Autor komentarza: mama policjanta Treść komentarza: Serdeczne powinszowania dla wszystkich funkcjonariuszy i ich rodzin, bo to też wielkie wsparcie dla ich służby! Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:47 Źródło komentarza: Awanse i odznaczenia w KPP Gryfino. Publikujemy pełną listę awansowanych i odznaczonych Autor komentarza: stela Treść komentarza: Na kursach nie uczą jak wchodzić w zakręty z przekroczoną prędkością nie zdejmując nogi z gazu, tak samo nie zdaje się egzaminu na placu manewrowym łamiąc przepisy ruchu drogowego. Tutaj zabrakło wyobraźni i na szczęście skończyło się na traumie i rozbitych samochodach. Co innego śliska nawierzchnia, rozlany olej a co innego rajd drogami... a gdyby to był motocyklista lub rowerzysta to by była śmierć na miejscu. Jeżeli stoją znaki to ktoś przewidział dopuszczoną prędkość do warunków na danej drodze, chyba że ograniczenia prędkości są mylone przez kierowców bez wyobraźni z obrotami silnika lub milami bo innej racjonalnej tezy nie ma. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:29 Źródło komentarza: Na południu powiatu nastolatka jechała za szybko i doprowadziła do zderzenia. Poszkodowana w szpitalu
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama