Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 grudnia 2025 22:07
Reklama
Reklama

Chcą skrócić okres między obiema dawkami szczepionki

Skrócenie czasu pomiędzy podaniem obu dawek pozwoli pacjentom szybciej uzyskać odporność – powiedział w rozmowie z PAP prof. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, komentując decyzję rządu o skróceniu do 35 dni okresów między dwiema dawkami preparatów Moderny, Pfizer i AstraZeneki.
Chcą skrócić okres między obiema dawkami szczepionki

Autor: Fot. WUM

Prof. Kuchar podkreślił, że wszystkie produkty lecznicze, w tym szczepionki, powinny być podawane zgodnie ze wskazaniami określonymi w charakterystyce produktu leczniczego opracowanej przez producenta.
 
Przypomniał, że gdy szczepionek brakowało, szukano sposobu, by jak największej liczbie osób podać przynajmniej pierwszą dawkę.
 
"Sam byłem zwolennikiem takiego rozwiązania, ponieważ w tej sytuacji z punktu widzenia zdrowia społeczeństwa bardziej się opłaca podać dwóm osobom po jednej dawce szczepionki, niż w pełni zaszczepić jedną osobę" – powiedział.
 
Przypomniał, że rząd zabezpieczał rezerwy szczepionek, które były przeznaczone na podanie drugiej dawki. "Uważam, że to było błędem, dlatego, że szczepionka niepodawana nie pomaga nikomu" – ocenił.
 
Dodał, że obecnie sytuacja się zmieniła, ponieważ szczepionek przestaje już brakować, a najważniejsze grupy - czyli pracownicy ochrony zdrowia i osoby starsze – zostały już zaszczepione.
 
"W tym momencie zniknął powód, dla którego początkowo przedłużono na podstawie decyzji administracyjnej, czas między obiema dawkami. Teraz, kiedy ten powód zniknął, to wracamy do normalności. Skrócenie czasu pomiędzy obiema dawkami pozwoli pacjentom szybciej uzyskać odporność" - powiedział prof. Kuchar. Przypomniał, że pierwsza dawka daje tylko częściową odporność, więc pacjent był nadal narażony na zachorowanie.
 
"Myślę, że ten ruch ma na celu powrót do sytuacji komfortowej, gdy możliwie szybko szczepimy pacjentów dwiema dawkami, bo szczepionek mamy pod dostatkiem" – ocenił.(PAP)
 
Autorka: Olga Zakolska

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Roman 11.05.2021 11:30
Przyspieszenie jest potrzebne.

ostrożny 11.05.2021 10:26
Pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pchieł.

piguła 11.05.2021 08:57
Nie rozumiem, przecież przedtem mówili że musi być czas na wytworzenie się przeciwciał.

pisobajzel 11.05.2021 09:12
Specyfikacja producentów daje "widełki". Rząd najpierw dawał "środek" widełek, potem koniec, teraz początek. W całym programie szczepień chyba chodzi o to, żeby koronawirus sam zgłupiał i się poddał. Bo już chyba nikt z ludzi nie wie, ile punktów szczepień działa, jak kiedy, gdzie i kogo szczepią. Połowa seniorów nie jest zaszczepiona. Rząd nie przejmuje się tym. Nie zachęca, nie dociera, nie promuje. A z kolei młodzi nie chcą się szczepić, bo przecież triumfalizm rządu o wirusie w odwrocie wskazuje, że po co się szczepić na coś, co rząd pokonał?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama