Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 14:50
Reklama
Reklama
Reklama

Komandosi i rekonstruktorzy na festynie [fotorelacja]

Komandosi sprzed lat i aktualni operatorzy jednostek specjalnych. Rekonstruktorzy i harcerze. Terytorialsi i podchorążowie z Wojskowej Akademii Technicznej. Dowódcy i szeregowi. I oczywiście turyści. Już po raz dwunasty miasto stało się centrum spotkania z komandosami i wojskiem. W niedzielę zakończył się tam Festyn Komandosa.
Komandosi i rekonstruktorzy na festynie [fotorelacja]

Autor: Fot. dost.

Już po raz dwunasty park przy plaży w Dziwnowie zaludnił się komandosami z ich sprzętem i turystami. Nie przypadkowo. Tu tutaj, w tej małej, nadmorskiej miejscowości w XX wieku stacjonowała tajna jednostka polskich komandosów - 1 batalion szturmowy. Ci pierwsi polscy specjalsi byli szkoleni w dywersji, działaniach na tyłach wroga, walce wręcz, skokach na spadochronie a nawet desantowania z luków torpedowych okrętów podwodnych. W miniony weekend właśnie oni spotkali się z młodszymi kolegami - komandosami z polskich jednostek specjalnych i turystami. - To wydarzenie - Festyn Komandosa, jest unikatowe co najmniej na skalę naszego kraju i zajęło trwałe miejsce w kalendarzu wojskowych imprez - wyjaśnia dyrektor Festynu Komandosa, ppłk rez. Witold Brzozowski, także były komandos 1 batalionu szturmowego. - Jesteśmy jedynym takim miejscem, gdzie w atmosferze kończącego się lata turyści mogą spotkać żołnierzy wojsk specjalnych z ich sprzętem, naszych komandosów, którzy pomimo upływu lat dzielnie się trzymają, żołnierzy innych formacji. Obejrzeć, porozmawiać, zrobić pamiątkowe zdjęcie, obejrzeć historyczne rekonstrukcje. Wielu naszych żołnierzy, ale także turystów, planuje wakacje tak, by spotkać się w Dziwnowie.

Z 1 batalionu szturmowego w Dziwnowie o numerze 4101 wywodzą się dzisiejsi komandosi. Ich tradycje dziedziczy dziś Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca, która nieprzypadkowo, także nosi numer 4101.

 

Przez trzy dni, od piątku, 27 sierpnia, do niedzieli, park w Dziwnowie był pełen wojska i militariów. Operatorzy z jednostki specjalnej Formoza zaprezentowali np. pojazd podwodny DPD, który charakteryzuje się dużą zwrotnością pod powierzchnią wody. Wykonany jest z materiału odpornego na działanie słonej wody i umożliwia nurkom bojowym skryte przemieszczanie się na duże odległości. Komandosi mieli z sobą także aparat nurkowy Amphora, który może być używany z wykorzystaniem czystego tlenu w obiegu zamkniętym lub z wykorzystaniem mieszanin gazowych w obiegu półzamkniętym. Specjalsi z jednostki Agat przywieźli ze sobą pojazd typu MRAP, M-ATV - ten opancerzony kolos chroni komandosów przed minami i ostrzałem. Waży aż 12,5 tony a jego imponujący silni posiada 370 KM. Agat zaprezentował także bezzałogowy system rozpoznawczy Fly Eye służący do rozpoznania pola walki. Podobny system pokazała także jednostka specjalna Nil - jej Scaneagle może skrycie obserwować z powietrza teren o promieniu 100 km przez 20 godzin. NIl zaprezentował także spadochron AD-2000M. Specjalsi, którzy go używają mogą skakać z wysokości 4000 m. z systemem opóźnionego otwarcia czaszy.

Komandosi nie zawiedli turystów, wykonując w sobotę wieczorem skoki spadochronowe ze śmigłowca do rzeki Dziwny.

W tym roku gośćmi festynu byli także podchorążowie z Wojskowej Akademii Technicznej. Studenci tej uczelni zachęcali młodych ludzi do aplikowania na tę warszawską, wojskową uczelnię prezentując sprzęt na którym się szkolą: do nurkowania, wspinaczki czy skoków spadochronowych. Ze studentami przyjechał ich prorektor, płk Grzegorz Kaliciak - znany jako dowódca obrońców City Hall w irackiej Karbali. Obok podchorążych rozstawili swoje stoisko terytorialsi z 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, która niedawno utworzyła batalion w pobliskim Trzebiatowie. Żołnierze WOT zachęcali do wstąpienia w szeregi ich formacji prezentując swój sprzęt, m.in. karabinki MSBS Grot, granatnik przeciwpancerny RPG-7, karabin wyborowy BOR czy moździerz LM-60. Terytorialsi z Trzebiatowa przez całą sobotę podziwiali także sprzęt specjalsów i spotykali się z byłymi żołnierzami 1 batalionu szturmowego z Dziwnowa.

Nie zabrakło także grup rekonstrukcyjnych. W ich wykonaniu można było zobaczyć rekonstrukcje bitew powstania śląskiego (w tym roku przypada setna rocznica tego zrywu). Rekonstruktorzy pokazywali zarówno sprzęt i umundurowanie specjalsów z z batalionu szturmowego z Dziwnowa jak i innych armii i formacji wojskowych. Royal Marines zaprezentowali sprzęt brytyjski a GRH Sewier - radziecki (turystów częstowali nawet herbatą z samowara). Ważnym wydarzeniem był marsz byłych żołnierzy 56 kompanii specjalnej, wydzielonej z 1 batalionu szturmowego. Na Festyn Komandosa przyszli pieszo ze Szczecina, gdzie stacjonowała ich jednostka, jednocześnie zbierając fundusze na pomoc choremu dziecku. Organizatorom i rekonstruktorom pomagali harcerze z drużyny spadochronowej ZHP „Parasol” z Bierunia. Atrakcją były także występy zespołu szkockich kobziarzy „Pipes and Drums”, którzy w czasie festynu dali kilka koncertów w amfiteatrze.

Ale najważniejsi byli komandosi z Dziwnowa. Podczas uroczystego apelu, który odbył się w sobotę, dumnie przemaszerowali przed młodszymi kolegami - specjalsami. Komandosi z Dziwnowa odsłonili także tablice z replikami medali zdobytych przez polskich spadochroniarzy na międzynarodowych mistrzostwach i wojskowych olimpiadach. Każdy z nich wpisywał się na listę obecności - w tym roku na Festyn przybyło aż 188 żołnierzy 1 batalionu szturmowego. Tych, którzy zmarli w minionym roku, wszyscy uhonorowali minutą ciszy.

Imprezę jak co roku odwiedzili dowódcy polskich jednostek specjalnych na czele z dowódcą komponentu wojsk specjalnych gen. dyw. Sławomirem Drumowiczem.

Kolejny festyn - za rok i tradycyjnie - w ostatni weekend wakacji.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

prawie jak żołnierz 30.08.2021 00:30
WOT to tacy rekonstruktorzy.

;-) 30.08.2021 10:01
Taa, udają żołnierzy.

BUM 29.08.2021 22:55
No to Łukaszenko ma ubaw.

łe 29.08.2021 22:27
Zabawa z bronią?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: liczman Treść komentarza: Skala przedawnień (ponad 330 tys. spraw rocznie) pokazuje, że obecny system jest całkowicie niewydolny proceduralnie. Jednak rozwiązaniem nie powinno być nakładanie domyślnej kary finansowej na właściciela bez wyroku sądowego. Lepiej byłoby wprowadzić obowiązkowe oświadczenia przy rejestracji pojazdów służbowych lub powiązać bazę CEPiK z profilem zaufanym, by wezwania trafiały natychmiast na konto Obywatel.gov.pl. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 14:33 Źródło komentarza: Rewolucja w mandatach z fotoradarów. Zapłacisz za cudzy błąd jako właściciel auta Autor komentarza: spec Treść komentarza: Sam koncept technologii Cell Broadcast jest bardzo dobry, bo tradycyjne SMS-y przy zatorach w sieciach po prostu nie dochodzą na czas. Ale problem leży w ludziach, którzy tym zarządzają. Jak będziemy dostawać ostrzeżenia krytyczne o byle opadach deszczu, to przy realnym zagrożeniu nikt nawet nie spojrzy na ekran, tylko od razu skasuje komunikat. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 14:33 Źródło komentarza: Nowy system ostrzegania za 100 mln zł. Polacy mają dość powiadomień i żądają opcji ich zablokowania Autor komentarza: matka Treść komentarza: Bardzo podoba mi się akcent położony na edukację cyfrową w szkołach, bo sam zakaz to za mało. Statystyki NASK pokazujące prawie 5 godzin dziennie przed ekranem w dni powszednie są zatrważające. Szkoły muszą uczyć higieny cyfrowej i rozpoznawania dezinformacji, a nie tylko obsługi prostych programów. Jeśli ten projekt rzeczywiście połączy weryfikację z realną wiedzą o cyberprzemocy i uzależnieniach, to ma szansę przynieść długofalowe efekty. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 14:31 Źródło komentarza: Koniec z kontem na FB i TikToku bez weryfikacji? Rząd szykuje zakaz dla dzieci poniżej 15 lat Autor komentarza: pesymista Treść komentarza: Znowu wydadzą miliony, a efekt będzie taki, że syrena w telefonie obudzi mnie o 3 w nocy, bo sto kilometrów dalej mocniej wieje. Data dodania komentarza: 7.11.2026, 14:28 Źródło komentarza: Nowy system ostrzegania za 100 mln zł. Polacy mają dość powiadomień i żądają opcji ich zablokowania
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama