Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 marca 2026 19:25
Reklama
Reklama

Wierzyć, nie wierzyć? Cóż szkodzi losu zapytać

Jak kraj długi i szeroki tradycyjnie andrzejkowy wieczór upływa pod znakiem muzyki, wróżb i życzeń. Wierzyć, nie wierzyć, cóż szkodzi losu zapytać? Karty, wosk, który jakieś dziwne cienie na ścianie kładzie, szczekające psisko sygnalizuje, z której strony męża się spodziewać… Członkowie klubu „Jesień życia” świetnie bawili się w piątkowy wieczór w Klubie „Regalica”. A przygrywał jak zwykle Krzysio Majewski.
Wierzyć, nie wierzyć? Cóż szkodzi losu zapytać

Każdy gość dostał grosik na szczęście i usłyszał horoskop zgodny z swoim znakiem zodiaku. Nie zabrakło również okolicznościowego wierszyka napisanego przez Krystynę Padiasek. Wspomnień o dawnych tańcach i wróżbach również nie zabrakło.

Państwo Ewa i Tadeusz ongiś właśnie te imiona sobie we wróżbie wylosowali. Natomiast pewnej dziewczynie ukazał się woskowy cień przypominający postać kobiety w ciąży i… stało się. Z kolei koleżanka pani Ziuty zaraz po maturze wyszła za mąż dzięki swoim butom, które jako pierwsze w andrzejkowy wieczór próg przekroczyły.

– Swoją żonę poznałem w andrzejki. I jak wtedy do domu weszła, tak nie wyszła z niego przez czterdzieści trzy lata. I przez ten czas jadam wspaniałe pierogi - opowiada pan Tadeusz o swojej żonie Annie.

Krysia w andrzejkowy wieczór przez niedowidzącą sąsiadkę naraziła się na złe plotki.

Tak więc w te magiczne wieczory różnie bywało i bywa.

A wszystkim Andrzejom życzymy jak najlepszej wróżby.

TWS

    



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama