Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 09:58
Reklama
Reklama
Reklama

Nurkowie utknęli w zalanej kopalni. Ratownicy ścigają się z czasem

Trzy osoby nie mogą wydostać się z zalanej wodą kopalni. Służby ratunkowe poszukują ich od niedzieli. Z samego rana wznowiono akcję, ale sytuacja jest szalenie trudna.
Nurkowie utknęli w zalanej kopalni. Ratownicy ścigają się z czasem

Autor: iStock

Działania prowadzone są w Sobótce Dolnym Śląsku, a na pomoc ściągnięto nurków z Gdańska. Ich zadaniem jest pomoc w odszukaniu i uratowaniu trzech osób w starej, zalanej wodą kopalni Maria Concordia. Wezwanie do akcji straż pożarna otrzymała w niedzielę w godzinach popołudniowych. Początkowo była mowa o dwóch osobach, które nie wypłynęły na powierzchnię. Jednak po zweryfikowaniu informacji okazało się, że trzeba ratować trzech nurków.

Sześć osób brało udział w kursie doszkalającym z nurkowania. Znajdowali się na głębokości kilkunastu metrów. Czterech nurków wypłynęło na powierzchnię w wyznaczonym czasie. Dwóch tego nie zrobiło. Jeden z instruktorów ponownie zszedł pod wodę, zabierając ze sobą dodatkową butlę z tlenem. On także już nie wypłynął. W sumie pod wodą jest dwóch instruktorów i kursant. Od razu w niedzielę na miejsce wysłano grupę wodno-nurkową i wysokościową dolnośląskiej straży pożarnej. Policja poprosiła o pomoc także płetwonurka ekstremalnego Marcela Korkusia.

W niedzielę nie udało się odnaleźć zaginionych, a akcję w środku nocy przerwano. Została wznowiona w poniedziałek rano. „Woda jest bardzo mętna, widoczność praktycznie równa zeru.” - tłumaczył w niedzielę Tomasz Szwajnos ze straży pożarnej i wyjaśniał, że trzeba było czekać, aż widoczność w kopalni się poprawi. Przyznał, że nie ma informacji świadczących, czy do nurków dotarły butle z tlenem, które wcześniej dostarczył im ich kolega. „Nie wiemy, czy użyli tego dodatkowego sprzętu.” - dodał strażak.

Akcja wygląda tak, że ratownicy zjeżdżają do kopalni około 40 metrów na platformie, a następnie nurkują na głębokość około 15 metrów. Muszą dostać się do bocznego korytarza, gdzie znajdują się nurkowie. W tym momencie kluczowe jest odnalezienie ludzi, a następnie zapadnie decyzja o sposobie ich ewakuacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kawosz Treść komentarza: Nie dadzą tylu miejsc pracy. No i gdzie tam zamontujesz kawiarenkę. Bo bez picia kawy nie ma pracy w elektrowni Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:20 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: MS Treść komentarza: To pokazuje szerszy problem z mediami społecznościowymi – ktoś wrzucił info o rozporządzeniu, nie doczytał, że to dopiero etap uzgodnień, i poszła lawina. Z prawnego punktu widzenia Ministerstwo musiało zareagować, bo kierowcy zaczęli szturmować stacje benzynowe. Dobrze, że artykuł przypomina o tej najważniejszej kwestii: nawet bez mandatu, obowiązek udzielenia pomocy ofiarom wypadku i tak na nas ciąży, więc apteczka to po prostu rozsądek, a nie przymus. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:06 Źródło komentarza: Apteczka w samochodzie od 1 czerwca – czy jest obowiązkowa i co na to Ministerstwo Infrastruktury Autor komentarza: Wacek Treść komentarza: Polecam mieć w samochodzie. Mnie się przydała. Dla innego kierowcy... Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:06 Źródło komentarza: Apteczka w samochodzie od 1 czerwca – czy jest obowiązkowa i co na to Ministerstwo Infrastruktury Autor komentarza: sercowy Treść komentarza: Po tym meczu lekarz przepisał mi melisę w wiadrze. Maja, błagam, w finale wygraj w dwóch szybkich setach, bo mój kardiolog nie zarobi na wakacje! Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:04 Źródło komentarza: Niesamowity sukces i historyczny awans Polki w Paryżu. Maja Chwalińska z rekordem w Roland Garros
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama