Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 21:06
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Tani remont w Polsce. Dlaczego co drugi z nas rezygnuje z pomocy ekipy budowlanej

Zamiast wakacji z walizką – malowanie ścian, wymiana kuchni i skuwanie płytek. Aż trzech na czterech Polaków decyduje się przeprowadzić remont częściowo lub w pełni na własną rękę. Skąd w nas taka zaciętość? Poza głębokim przekonaniem „sam zrobię to najlepiej” kluczową rolę grają dynamicznie rosnące ceny robocizny. Sprawdź, jak obecnie Polacy radzą sobie z odświeżaniem swoich czterech kątów i ile tak naprawdę na to wydają.
Tani remont w Polsce. Dlaczego co drugi z nas rezygnuje z pomocy ekipy budowlanej
Ceny ekip remontowych skoczyły w ostatnich latach nawet o kilkadziesiąt procent, ale Polak potrafi znaleźć rozwiązanie. Zamiast oddawać klucze fachowcom, łapiemy za wałek, włączamy poradniki w sieci i zapraszamy do pomocy rodzinę.

Autor: Canva

Niewiele ponad jedna piąta Polaków remont mieszkania lub domu w całości zleciła fachowcom. Ponad połowa wykonała go samodzielnie lub z pomocą rodziny i znajomych.

Co ciekawe, połowa nas wydało na ostatni remont nie więcej niż 15 tys. zł – wynika z badania Nieruchomosci-online.pl.  

Bo sami zrobimy to lepiej

– Dla jednych lato oznacza walizkę i wyjazd na urlop, dla innych skuwanie płytek, malowanie, wymianę kuchni, a czasami nawet generalny remont. Polacy często podchodzą do remontów bardzo praktycznie i część prac wolą wykonać samodzielnie – komentuje Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl.

I dodaje: – Nasze badanie pokazuje, jak niewielu z nas decyduje się powierzyć cały zakres prac fachowcom. Decydujące są oczywiście koszty oraz częste przekonanie, że sami zrobimy to lepiej.   

Fachowiec do zadań specjalnych  

Autorzy cyklicznego badania „To my. Polacy o nieruchomościach – II kwartał 2026” tym razem zapytali Polaków, jak przeprowadzili swój ostatni remont. 

Okazuje się, że aż 30 proc. badanych zrobiło remont samodzielnie. 25 proc. z doraźną pomocą rodziny lub znajomych. Jest też grupa osób (20 proc.), które wykonywały prace częściowo samodzielnie, a częściowo z pomocą wynajętych fachowców.    

Tylko 24 proc. ankietowanych przyznało, że ostatni remont mieszkania lub domu w całości zlecili fachowcom. 

– To pokazuje, jak Polacy podchodzą do kosztów. Remont jest dużym obciążeniem dla domowego budżetu, a w ostatnich latach zdrożały nie tylko materiały, ale także robocizna. Z ogólnodostępnych danych i cenników branżowych wynika, że w ciągu ostatnich 5 lat koszt zatrudnienia ekip remontowych wzrósł o kilkadziesiąt procent, a w przypadku części popularnych prac stawki są nawet około dwukrotnie wyższe niż kilka lat temu – podkreśla Anna Zachara-Widła. 

Zależy od tego, czy remontujemy mieszkanie, czy dom

Nie oznacza to jednak, że masowo rezygnujemy z fachowców. 

– Częściej próbujemy po prostu racjonalizować zakres zlecanych prac: specjalistom powierzamy trudniejsze, bardziej techniczne etapy czy prace wymagające doświadczenia, a prostsze zadania wykonujemy samodzielnie. To sposób na ograniczenie kosztów, ale też efekt większej dostępności poradników, narzędzi i materiałów. W praktyce wiele remontów ma dziś model mieszany – dodaje badaczka zachowań konsumenckich. 

Oczywiście znaczenie ma też to, czy remontujemy mieszkanie, czy dom. Jak pokazują dane Nieruchomosci-online.pl, właściciele domów znacznie częściej niż właściciele mieszkań robią remonty w całości samodzielnie (36 proc. do 25 proc.). 

Warto też zwrócić uwagę na najbardziej aktywną na rynku nieruchomości grupę wiekową, czyli osoby w wieku 35-44 lata, w której aż 70 proc. badanych zrobiło ostatni remont w całości samodzielnie lub z pomocą bliskich.

Remont za kilka tysięcy złotych? Okazuje się to możliwe  

Jak wynika z badania Nieruchomosci-online.pl, 18 proc. osób odpowiedziało, że ich ostatni remont był remontem generalnym. 

50 proc. badanych wydało na to nie więcej niż 15 tys. zł (uwagę zwraca fakt, że wiele osób w tej grupie zmieściło się nawet w kwocie do 5 tys. zł). Kolejne 18 proc. przeznaczyło na ten cel od 15 do 30 tys. zł. 

To pokazuje, że wiele remontów ma raczej charakter wybiórczy.  Często odnawiamy konkretne pomieszczenie, poprawiamy funkcjonalność wnętrza albo wykonujemy nieduże prace naprawcze. 

Zmiana we wnętrzu nie zawsze oznacza jednak remont. 4 na 10 badanych Polaków przyznaje, że przynajmniej raz w roku zmienia po prostu dekoracje/wystrój wnętrza, a 3 na 10 aranżację poprzez przemeblowanie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Darek 25.07.2026 09:43
Jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz.

A. Żmijewski 24.07.2026 07:26
Raz na te pyr pyr ileś lat trzeba po prostu ściany przemalować aby urok kwiatów podkreślić pyr pyr pyr

w trakcie remontu 24.07.2026 07:48
Przemalowanie to jeszcze nie remont.

krepa 24.07.2026 07:00
Tanio to już było.

taaa 24.07.2026 00:19
Złota zasada polskiego remontu: „Kto panu tak to spier...?” mówione samemu do siebie przed lustrem na koniec prac.

:) 23.07.2026 20:23
Zrobiłem sam remont i zaoszczędziłem 10 tysięcy złotych! Większość z tego wydałem potem na fizjoterapeutę i maści na ból pleców, ale satysfakcja pozostała!

Wasilij 23.07.2026 19:47
Nu kak rebiata rabotajetie ili nie rabotajetie dziegi u was jość kak nie to do raboty kab wasza nasrać karwasz wasza Barabasza do raboty

ale... ale... 23.07.2026 17:57
Spora w tym zasługa internetu. Dzisiaj wpisujesz w wyszukiwarkę „jak położyć panele” i masz tysiące poradników krok po kroku. Dostępność nowoczesnych narzędzi w marketach budowlanych też niesamowicie obniżyła próg wejścia dla amatorów.

lepiej nie 23.07.2026 16:18
Najgorzej, jak się poprosi rodzinę o pomoc, a potem przy niedzielnym obiedzie słuchasz przez 5 lat, jak to ci szwagier płytki równo położył.

liczman 23.07.2026 10:48
Ciekawe jest rozbicie między właścicielami mieszkań a domów (25% vs 36% robiących wszystko samemu). W domu zawsze jest mnóstwo bieżącej pracy i człowiek chcąc nie chcąc musi się nauczyć obsługi podstawowych narzędzi. Posiadacze domów mają też często więcej przestrzeni do przechowywania sprzętu i wykonywania prac technicznych.

johnny 23.07.2026 09:46
sam robie i pierd...... tych fachcow za te stawki z kosmosu. Moze dwa razy dluzej ale jednak porzadnie i bez brudzenia wokol siebie bez sensu.

taa 23.07.2026 09:40
15 tysięcy na remont? To chyba na same farby i nową taśmę malarską dzisiaj starcza...

oczywista oczywistość 23.07.2026 09:00
To całkowicie naturalna reakcja rynku. Skoro ceny usług budowlanych poszły w górę o 50-100% w ciągu paru lat, a budżety domowe są napięte, to model hybrydowy staje się standardem. Hydraulikę i elektrykę zleca się specjaliście z uprawnieniami, a malowanie, panele czy drobny montaż robi się samemu po godzinach.

Zdzichu 23.07.2026 07:36
Się troszkę tym fachowcom w główkach przewróciło. Za szpachel i wygładzenie 10 mkw ścian plus malowanie tych ścian i sufitu 60 mkw wyliczyli sobie 7 tys. Cztery dni pracy i to niepełne dni. Taniej wychodzi wziąć fachowca z Niemiec na godziny.

ciekawy 23.07.2026 09:41
Kto w Gryfinie taki drogi?

niezdziwiony 23.07.2026 07:10
I wcale się nie dziwię! Przy takich stawkach za robociznę człowiek sam staje się fachowcem z YouTube'em w ręku.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama