Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 6 czerwca 2026 10:45
Reklama
Reklama
Reklama

10 tys. zł? Prawie jedna trzecia Polaków nie radzi sobie z takim zadłużeniem

Istnieje pewna bariera, za którą Polacy zaczynają obawiać się o możliwość wyjścia z własnych zadłużeń. Okazuje się, że zwątpienie może być zależne od kwoty zobowiązania. Analitycy jednej z firm zbadali, kiedy dłużnicy najczęściej tracą wiarę, że podołają spłacie zaciągniętych wcześniej wierzytelności.
10 tys. zł?  Prawie jedna trzecia Polaków nie radzi sobie z takim zadłużeniem

Autor: iStock

10 tys. zł. powoduje lęk i panikę  

Firma Quality Watch na zlecenie rejestru dłużników BIG InfoMonitor przeprowadziła badanie, którego celem było wytypowanie progów finansowych zadłużeń, powodujących u dłużników obawę o niewystarczające możliwości spłaty.

Najwięcej, bo aż 28 proc. respondentów uznało, że 10 tys. zł zadłużenia to kwota, która wydaje się być nie do udźwignięcia. 8 proc. grupa badanych ten sam lęk odczuwa przy 15 tys. zł długów.  11 proc. stanowią osoby nieco zamożniejsze, które niepokój o sytuację finansową związaną z wierzytelnościami odczuwają w chwili, kiedy do oddania mają 25 tys. zł 19 proc. ankietowanych zaczyna martwić się o spłatę długów, kiedy ich wartość wynosi 50 tys. zł. Niewielki odsetek, bo tylko 3 proc. dłużników boi się, że nie podoła regulowaniu zaległości po przekroczeniu progu 75 tys. zł. Z kolei 12 proc. pytanych swobodnie podchodzi do swoich zobowiązań, jeżeli warte są one mniej niż 100 tys. zł. 0,5 mln zł to kwota, która powoduje panikę u 18 proc. dłużników biorących udział w sondażu.

Na jakie kwoty zadłużają się Polacy?

Z rejestru dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK wynika, że zaległości do kwoty 10 tys. zł stanowią 15 proc. wszystkich odnotowanych zobowiązań. Nie więcej niż 5 tys. zł długów przypada na 18 proc. osób widniejących w systemach. 11 proc. zaległości dotyczy kwot nieprzekraczających 2 tys. zł. 8 proc. zadłużonych musi oddać mniej niż 1 tys. zł. 7 proc. niesolidnych spłacających zalega ze spłatą kwoty niższej niż 500 zł. Z kolei na 1 proc. z nich przypada zaległość o wartości do 100 zł.

Poduszka finansowa jest Polakom obca

W ocenie prezesa BIG InfoMonitor Sławomira Grzelczaka problem nie leży jednak w samych zobowiązaniach, a raczej w odkładaniu pieniędzy na tzw. czarną godzinę.

„Co niepokojące, na 10 tys. zł jako sumę, która zaczyna odbierać wiarę w możliwość wyjścia z długów wskazuje też niemal jedna czwarta deklarujących, że mogą sobie pozwolić na większe wydatki, bo we własnym odczuciu dają sobie nieźle radę albo postrzegają się jako zamożni. Problemem jest jednak brak poduszki finansowej na ewentualne trudne czasy. Oszczędzanie nie jest najmocniejszą stroną Polaków, posiadanie oszczędności stanowiących równowartość trzech pensji deklaruje zwykle  najwyżej co drugi ankietowany” – ocenia Grzelczak.

Szef rejestru przestrzega, aby nie podchodzić do tematu długów zbyt optymistycznie. Łatwo bowiem niepostrzeżenie spiętrzyć je do takich kwot, które w rzeczywistości okażą się niemożliwe do spłaty. Warto dokładnie przemyśleć każdą decyzję o kolejnym długu, zwłaszcza w okresie świątecznym.

„Warto kontrolować wydatki i nie podchodzić zbyt optymistycznie do zaciąganych zobowiązań, by nie spiętrzyć ich ponad swoje możliwości. Szczególnie teraz, gdy nadchodzi wyjątkowo trudny czas dla domowych budżetów. Za chwilę rozpoczynają się promocje i wyprzedaże, a także okres Świąt Bożego Narodzenia. Grudzień zawsze wygrywa w naszej ankiecie na najcięższy finansowo miesiąc w roku” – przestrzega prezes BIG InfoMonitor.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lion 24.11.2021 13:41
Po prostu za małe dochody bo śmieciowe umowy.

Inflacja jest na całym świecie nie tylko w Polsce totalna opozycjo 24.11.2021 13:34
Komentarz zablokowany

czek 24.11.2021 12:49
A do tego inflacja.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Kto zarabia to zarabia pyr pyr ale jeszcze są tacy co tracą zamiast zarabiać. Zasadniczo są biznesy że szop pracz wlezie albo kuna i spustoszenie zrobi pyr pyr a są też biznesy że zamiast klienta po kwiaty to tylko gołębie przylatują nasrać pyr pyr pyr Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:06 Źródło komentarza: Sprawdź ile zarabia się w Polsce. Nowe dane GUS ujawniają wielkie dysproporcje w pensjach Autor komentarza: do propagandysty Treść komentarza: Z ciebie geograf jak z koziej dupy trąbka. Jeśli chcesz patrzeć na statystyki to trzeba to robić całościowo. Owszem wydobycie węgla rośnie, ale dużo bardziej róźnie produkcja energii zielonej. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:03 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: lu cyfer 13*52 676 Treść komentarza: teraz mamy najnowsze elektrofiltry w yewropie ha ha ah yewreje zamontowali dymu nawet nie widać ha ha ah Data dodania komentarza: 6.06.2026, 10:01 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026 Autor komentarza: spec Treść komentarza: Prezes Tauronu słusznie zauważył na kongresie, że ludzie chcą zielonej energii, bo OZE jest najtańsze, ale sieć musi działać 24/7. Nowe Czarnowo staje się takim modelowym przykładem racjonalnej transformacji. Łączenie gazu z wiatrakami daje stabilność, której przemysł tak bardzo potrzebuje. Dobrze, że u nas to ruszyło. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 09:59 Źródło komentarza: Lokalny wymiar wielkiej gry. Nowe Czarnowo na froncie transformacji EKF 2026
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama