Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 marca 2026 00:41
Reklama
Reklama

Prokuratura poszła tropem CBA i węszy w UMiG

Śledztwo w sprawie byłych władz oraz urzędników z Gryfina wszczęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Prokurator Marek Grdeń doszukuje się przekroczenia uprawnień, niekorzystnego rozporządzania mieniem i poświadczenia nieprawdy przez byłe władze i urzędników w Urzędzie Miasta i Gminy w Gryfinie. Prokurator oparł swoje zarzuty na tym, co prawie rok temu wykryło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Prokurator rozszerzył pozew i powrócił do zarzutów, które wcześniej na etapie wyjaśnień odrzuciło CBA.
Prokuratura poszła tropem CBA i węszy w UMiG

Z dokumentów, do których dotarliśmy wynika, że śledztwo dotyczy czterech spraw. Jedna to podejrzenie przekroczenia uprawnień przy realizacji kanalizacji sanitarnej oraz sieci wodociągowej  na osiedlu Taras Północny w Gryfinie. Druga sprawa wiąże się z pierwszą, bo dotyczy tejże inwestycji z zarzutem niekorzystnego rozporządzania mieniem. Trzecia sprawa dotyczy rzekomego poświadczenia nieprawdy. Ostania to zarzut przekraczania uprawnień przez niektórych pracowników Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie. 

Kto zdaniem prokuratora miał przekroczyć uprawnienia?

Pierwszy zarzut dotyczy byłego zastępcy burmistrza do spraw inwestycji. Zdaniem prokuratora naruszył Prawo zamówień publicznych tj. dokonał „ podzielenia zamówienia na części w celu uniknięcia stosowania ustawy Pzp”. Chodzi o przedsiębiorcę ze Szczecina i budowę kanalizacji sanitarnej i sieci wodociągowej na osiedlu Taras Północny w Gryfinie.

 

Kto miał niekorzystnie rozporządzać mieniem?

Podczas realizacji inwestycji miało też dojść do niekorzystnego rozporządzania mieniem znacznych rozmiarów na kwotę 0,5 mln zł.  Zdaniem prokuratora nastąpiło to „poprzez sporządzenie przez inspektora nadzoru kosztorysu na roboty uzupełniające o wartości 1 432 000 zł, podczas gdy rzeczywista wartość robót wskazanych w tym kosztorysie powinna wynosić 896 311,26 zł”.

 

Kto miał poświadczać nieprawdę?

Poświadczenie nieprawdy dotyczy umowy z 2010 r. na wykonanie przebudowy ulic Mieszka I, Władysława Łokietka, Podgórnej i Witosa w Gryfinie. Zdaniem prokuratora wykonie robót uzupełniających trwało dłużej niż stoi to w umowie.

 

Jaka miała być wina pracowników UMiG?

Zdaniem prokuratora pracownicy Urzędu Miasta i Gminy w Gryfinie przekroczyli uprawnienia „poprzez udzielenie zamówienia publicznego z wolnej ręki i zawarcia kilku umów. Jedno z nich dotyczyło skucia żelbetonowych polerów na nabrzeżu. Kolejna sprawa dotyczy zmiany technologii warstw konstrukcyjnych drogi oraz remontu kanalizacji deszczowej przy budowie nabrzeża. Zdaniem prokuratora urzędnicy przekroczyli swe uprawnienia zlecając dodatkowe prace, a powinny one być zrobione na podstawie umowy podstawowej. Prokuratura zakwestionowała tez 3 umowy  gdzie pracownicy skorzystali z możliwości zamówienia z wolej ręki.

 

Co prokurator zarzuca burmistrzowi?

Zdaniem prokuratora burmistrz nie dopełnił obowiązków nie naliczając kar umownych wykonawcy tawerny na nabrzeżu. Ponadto 8 umów dotyczących nabrzeża ma wskazywać na przekroczenie uprawnień burmistrza, jego zastępcy oraz pracowników Urzędu Miasta i Gminy Gryfino.

 

Prośba prokuratora

Witold Grdeń, prokurator Prokuratury Okręgowej w Szczecinie zwrócił się z prośbą do Rady Miejskiej w Gryfinie. W piśmie, które wpłynęło do UMIG pisze „zwracam się z uprzejmą prośbą o wskazanie czy Rada Miejska w Gryfinie (Komisja Rewizyjna) przeprowadziła kontrolę odnośnie w/w inwestycji”. Prokurator chce dostać dokumentację na ten temat.

 

Co to oznacza?

Byłe władze jak i urzędnicy nie chcą się wypowiadać w tej sprawie. Odsyłają do pewnej kancelarii w Szczecinie, która „nadzorowała inwestycje, a że jest najdroższa i najlepsza, to nie stać ich na błędy”. Władze Gryfina straszą ewentualnymi zwrotami unijnych dofinansowań. Z jednej strony mogą mieć satysfakcję, ponieważ „potwierdzają się nasze zarzuty”. Z drugiej strony panuje strach, co będzie jak zarzuty się potwierdza i trzeba będzie zapłacić. Nie potwierdzają się natomiast zarzuty Gazety Gryfińskiej, która napisała kilka miesięcy temu, że doszło do korupcji. Prokurator nie wykazuje takiego procederu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: andrzejTreść komentarza: Apelacja powinna być zawsze w innym województwie a nie tak jak w Szczecinie sędzina orzeka w I instancji i przenosi się do apelacyjnego żeby orzekać w tej samej sprawie to co sama podważy swój własny wyrok to gdzie to prawo panie ŻurekData dodania komentarza: 24.03.2026, 23:13Źródło komentarza: Wstrząsający finał rodzinnej tragedii. 25 lat dla ojca kata i 6,5 roku dla matki, która nie pomogłaAutor komentarza: andrzejTreść komentarza: Apelacja powinna być zawsze w innym województwie a nie tak jak w Szczecinie sędzina orzeka w I instancji i przenosi się do apelacyjnego żeby orzekać w tej samej sprawie to co sama podważy swój własny wyrok to gdzie to prawo panie ŻurekData dodania komentarza: 24.03.2026, 23:09Źródło komentarza: Wstrząsający finał rodzinnej tragedii. 25 lat dla ojca kata i 6,5 roku dla matki, która nie pomogłaAutor komentarza: b. ważneTreść komentarza: Warto podkreślić drastyczne obniżenie emisyjności w porównaniu do starych bloków węglowych. To nie tylko nowoczesny krajobraz, ale przede wszystkim czystsze powietrze dla mieszkańców powiatu gryfińskiego przy zachowaniu ogromnej mocy wytwórczej.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 23:04Źródło komentarza: Stalowe serce regionu rośnie w siłę. Krajobraz pod Gryfinem już nigdy nie będzie taki samAutor komentarza: stacja GryfinoTreść komentarza: Dobrze, że ktoś się za to wziął. Czas przewietrzyć te nasze rady!Data dodania komentarza: 24.03.2026, 23:03Źródło komentarza: Głosują i zarabiają; Ruszyła ogólnopolska akcja weryfikacji powiązań zawodowych w gminach
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama