Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 23:58
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mikołajkowe atrakcje dla Majeczki walczącej o życie {ZDJĘCIA]

Dobre uczynki liczą się podwójnie. A dobro, które okazujemy, zawsze do nas wróci. Grudzień to czas magii i świąt, a wiadomo, że wtedy dzieją się różne rzeczy – mówi Jolanta Kurpiel, która wraz z przyjaciółmi i znajomymi 4 grudnia 2022 r. na dawnej stacji Klępicz zorganizowała charytatywne spotkanie przy kawie i cieście. Podczas niedzielnej akcji na leczenie Mai udało się zebrać 1862,09 zł i 65euro.
Mikołajkowe atrakcje dla Majeczki walczącej o życie {ZDJĘCIA]

Autor: dost.

Mai Dąbrowskiej wycięto połowę trzustki, by dotrzeć do ukrytego za wieloma sklejonymi narządami nowotworu i pobrać wycinki do badań. Potem podjęto decyzję o zakończeniu operacji, bo mogło dojść do uszkodzenia wątroby i tragedii… Nie udało się pobrać biopsji ze zmian w kościach – lekarze nie mogli ryzykować życia dziewczynki. 5-letnia Maja cierpi na neuroblastomę IV stopnia z przerzutami do szpiku kostnego. 

Poznaliśmy wyniki biopsji guza, który jest w brzuszku naszej córeczki… Okazuje się, że jest aktywny! Mamy do czynienia z bardzo groźnym i opornym na leczenie potworem, dlatego kontynuowana będzie chemioterapia, immunoterapia oraz radioterapia – jak tylko Maja nabierze więcej sił…

Do czerwca 2020 roku byliśmy normalną, kochającą się rodziną. Mama, tata, córeczka, synek. Codzienność była lekka, wypełniona zwykłymi zmartwieniami. Dziś za nie oddalibyśmy wszystko…

U córeczki zdiagnozowano neuroblastomę najwyższego stopnia złośliwości. Ogromny guz wypełniał prawie całą jamę brzuszną i był trudno dostępny – oplatał aortę, żyłę wrotną wątroby, krezkową i lewe nadnercze. Potem okazało się, że ogniska nowotworowe uciskają drogi żółciowe wątroby i trzustki.

Należy wytoczyć najpotężniejsze działa, aby wygrać z nierównym przeciwnikiem. Wciąż wierzymy, że wygramy! Musimy w to wierzyć… Nie spodziewaliśmy się jednak tak złych wiadomości...

Czuję żal do całego świata, choć wiem, że nie jest on winny chorobie Mai... To żal matki śmiertelnie chorego dziecka, bezradnej, która może tylko trwać przy boku córeczki i modlić się o poprawę…

Dodatkowo walczymy z wodobrzuszem – naszym wielkim koszmarem sprzed dwóch lat... Masa nowotworowa uciska naczynia limfatyczne i płyn zbiera się w brzuszku…

Rozpoczęliśmy kolejną chemioterapię, by uciszyć panoszący się w ciałku naszej córeczki nowotwór. Musimy walczyć, ile sił wystarczy i wierzyć, że uda się wygrać życie Mai!

Proszę, bądźcie z nami! Leczenie w Barcelonie to jedyna nadzieja naszej córeczki… Musi trwać…

Mama Majeczki

CEL ZBIÓRKI:
leczenie onkologiczne w szpitalu w Barcelonie i szczepionka przeciw wznowie

Link do zbiórki:

https://www.siepomaga.pl/majunia



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

super 05.12.2022 08:12
Potrafią pomagać. Kolejny raz. Mają tam dobre serca.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarzenaTreść komentarza: 3:25 w nocy i 2 promile we krwi... Strach pomyśleć, co by było, gdyby to była 15:00 i dzieciaki wracały ze szkoły. Szacun dla osoby, która zadzwoniła na policję!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 23:11Źródło komentarza: Nocny rajd zakończony na trawniku. Pijany kierowca Lexusa zatrzymany na osiedluAutor komentarza: klocekTreść komentarza: Trzeba było przepchnąć.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 23:04Źródło komentarza: Pociągi jeden po drugim wpadły na auto. Ewakuacja kilkuset osóbAutor komentarza: nonamexdTreść komentarza: Myślę, że należy ogłosić stan klęski żywiołowej w województwie zachodniopomorskim To co dzieje się od środy i czwartku ( pon i wt uważam, że sytuacja pogodowa była jaka jest, więc nie neguje i rozumiem), ale jutro mamy piątek i jak jest chaos tak jest. Zero jakiekolwiek informacji ze strony Polregio, PKP, portal pasażera itd. Gdyby nie grupy na Facebooku czy zwykła poczta tzw " pantoflowa" to byłby jeszcze większy dramat. Infolinie swoje, rozkłady swoje, portal pasażera swoje,a rzeczywistość to jest dopiero stan faktyczny. Gdzie są w obecnej sytuacji władze miasta i powiatu gminy Gryfino? Może na spacerze albo urlopie albo w czteroletnim letargu.. Dlaczego nikt nie interesuje się i pozostawia mieszkańców gminy Gryfino bez jakiejkolwiek pomocy? Większość chciałaby pracować na miejscu, gdyby ta praca jeszcze była, bo oprócz Biedronek, żabek itp to nie ma zbyt bogatej oferty pracy, bo sądząc po stanie obecnym mamy ziomków, znajomków bez kompetencji i ambicji, którzy siedzą i grzeją stołki (oczywiście nie wszyscy, ale, zdecydowana większość) A większość ludzi z kwalifikacjami, którzy nie mają takiego szczęścia jak tzw" plecy"w Gryfinie, musi szukać pracy poza, bo są lepsze możliwości zarobku i przede wszystkim docenienia nabytych kwalifikacji Za to w Gryfinie podnosi się stawki za wynajem lokali pod działalność gospodarczą, stawki za lokale mieszkalne itp.itd Chodniki główne są jak lodogryf, ciekawe czemu nie ma teraz postów jak wygląda miasto powiatowe od poniedziałkowej gołoledzi, ale fajnie jest sobie spacerować i udawać, że coś się robi w warunkach tzw sprzyjających W sytuacji jaka jest obecnie czy jaka była w poniedziałek- zero reakcji czy Gryfniane gorszego sortu mają jak dostać się do stolicy zachodniopomorskiej... Najlepiej wrzucać selfiaczki albo nie robić nic i udawać, że sytuacja nie dotyczy władz miasta Przepraszam, ale zwyczajnie mi się ulalo.. PozdrawiamData dodania komentarza: 29.01.2026, 23:04Źródło komentarza: Kolej po awarii ruszyła na tory powiatu gryfińskiego. Nadodrzanka jeszcze jednym toremAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Szacunek dla tych ekip, które siedzą teraz w nocy na pociągach sieciowych i odkuwają ten lód. Ciężka robota w taką pogodę.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 23:02Źródło komentarza: Kolej po awarii ruszyła na tory powiatu gryfińskiego. Nadodrzanka jeszcze jednym torem
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama