Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 07:52
Reklama
Reklama
Reklama

Polacy to naród rycerski. Spotkanie z kapitanem Waldemarem Gałuszką

Spotkanie z kapitanem Waldemarem Gałuszką pt. „Między swastyką a sierpem i młotem" zorganizowano w Klubie Nauczyciela w Gryfinie w sobotę, 19 września o godz. 18. To wspólna inicjatywa Biblioteki Publicznej, Młodzieży Wszechpolskiej i Gryfińskiego Ruchu Patriotycznego. – Zdarzyło się, że w partyzantce trafiłem na krótko do oddziału komunistycznego i mimo że się z nimi zżyłem, to szybko ich opuściłem, bo ich ideały nie były moimi. Moje ideały to Bóg, Honor, Ojczyzna. Polacy to naród rycerski, katolicki i odważny. Odszedłem do Armii Krajowej. Armia Krajowa była idealna – tak zaczął swoją opowieść Waldemar Gałuszko.
Polacy to naród rycerski. Spotkanie z kapitanem Waldemarem Gałuszką

I znowu ożyły dawne dzieje, partyzanckie losy, wędrówka przez czas wojny i czas pokoju. Za kilkanaście-kilkadziesiąt lat dzisiejsze żywe opowieści będzie można znaleźć już tylko na kartach książek. Miniony czas stanie się historią. Dziś jeszcze można tych słów posłuchać, zapytać i z różnych stron na to popatrzeć.

TWS

........................................ 

Kapitan Waldemar Gałuszko ps. Szatan, rocznik 1928, w swojej bogatej historii partyzanckiej  był żołnierzem AK, Ruchu Oporu AK, Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych oraz armii gen. Andersa.

Kapitan Gałuszko jako 15-latek uciekł z domu, z rodzinnego Piotrkowa Trybunalskiego, by zaciągnąć się do partyzantki. Pierwszym oddziałem partyzanckim na jaki trafił, był komunistyczny oddział GL „Tadka Białego”. Nie zagrzał jednak tam zbyt długo miejsca, gdyż posądzono go o zdradę ideałów komunistycznych i skazano na wyrok śmierci. Oprawcom nie udało się wykonać wyroku, gdyż Gałuszko prowadzony na egzekucję zdołał uciec, korzystając z zamieszania, jakie spowodowała kłótnia pomiędzy egzekutorami a częścią partyzantów, którzy stanęli w jego obronie. Następnie Waldemar Gałuszko trafił do 7 Dywizji Korpusu "Jodła" Armii Krajowej do oddziału Mieczysława Tarchalskiego „Marcina”. Tam w przeciągu nieco ponad roku został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, m.in. za udział w największej bitwie partyzanckiej pomiędzy Wisłą a Wartą z wojskami SS Galizien oraz Wehrmachtem pod Krzepinem 27 października 1944 r.

Drugi Krzyż Walecznych odebrał osobiście  1 stycznia 1945 r. z rąk gen. Okulickiego, ostatniego dowódcy Armii Krajowej, którą rozwiązano 19 stycznia 1945 r. Następnie W. Gałuszko po powrocie w rodzinne strony wstąpił do Ruchu Oporu AK, w którym to jego rola polegała na ochronie okolicznej ludności przed bandami rabunkowymi. Dziewięć miesięcy później p. Waldemar dołączył do Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, gdzie służył jako kurier. W okresie październik 1945 – luty 1946 wielokrotnie przeprawiał się przez granicę z Czechosłowacją. W lutym został  aresztowany w Pradze i osadzony w niedalekim obozie koncentracyjnym. Stamtąd, po kilku tygodniach, udało mu się uciec w brawurowy sposób, bo tuż obok obozowej strażnicy.

Następnie p. Gałuszko udał się do Monachium, gdzie dołączył do stacjonujących tam żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ, uznanej przez Amerykanów za wojska alianckie. Wśród Brygady Świętokrzyskiej NSZ kapitan Gałuszko spędził 4 miesiące, brał udział w wielkich manewrach wojskowych w Manheim nad Renem. Niestety alianci ulegli presji Związku Radzieckiego i zdecydowali się wygasić ten doborowy oddział polskich partyzantów.

Waldemar Gałuszko udał się następnie do Londynu do gen. Andersa „w poszukiwaniu III wojny światowej”. W Anglii spędził niecałe 2 lata i w 1948 roku powrócił do Polski, gdzie znów nawiązał kontakt z WiNem jako kurier. Wkrótce został aresztowany przy próbie przekroczenia granicy i poddany rocznemu, okrutnemu śledztwu w katowniach UB w Żaganiu, Łodzi i Wrocławiu. Kapitan Gałuszko pomimo tortur nie wydał nikogo. Niczego, oprócz próby przejścia przez granicę, mu nie udowodniono. Po otrzymaniu wyroku w zawieszeniu ponownie uciekł z kraju w 1950 r., by powrócić za jakiś czas i rozpocząć studia  najpierw na kierunkach filozofii chrześcijaństwa oraz filologii angielskiej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim a  następnie na Wydziale Prawa Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie.

W latach 1976-1989 pisał w prasie podziemnej, a w okresie stanu wojennego był radcą prawnym NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego. Obecnie p. Gałuszko jest emerytowanym radcą prawnym, pisarzem, członkiem Światowego Związku Żołnierzy AK okręg Szczecin, członkiem Związku Literatów Polskich. Od wielu lat udziela bezpłatnych porad prawnych emerytom, bezrobotnym, kombatantom w siedzibie „Polskiego Gułagu” w Szczecinie.

Po odsłuchaniu historii partyzanckich przeżyć kapitana Waldemara Gałuszki, wielu spośród zebranych zgadzało się w opinii, że są one gotowym materiałem na scenariusz filmowy. Wydarzeniami towarzyszącymi spotkaniu były wystawa fotografii członkini gryfińskiej Młodzieży Wszechpolskiej Emilii Lechowicz oraz wystawa medali pt. „Polacy w II wojnie światowej”. 

Sobotnie spotkanie zgromadziło ok. 60 słuchaczy w różnym wieku, wśród których 1/3 stanowiła młodzież z Gryfina oraz młodzi członkowie stowarzyszenia Pro Patria Chojna.

Kamil Frelichowski 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: na plus Treść komentarza: Super, że organizowana jest zbiórka przy przystanku, ale pamiętajcie o odpowiednim wyposażeniu – odblaski, naładowane telefony i aplikacje śledzące trasę, żeby samemu się nie zgubić w terenie. Policja z Zielonej Góry prowadzi sprawę, więc każdy sygnał od razu zgłaszajcie pod 112, nie czekajcie na rozwój wypadków na Facebooku. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:39 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza Autor komentarza: lewicowiec Treść komentarza: Czarzasty ocenił, że "brunatna koalicja walczy o władzę, a nie o wartości".- W związku z tym prezydent zrobił to, co potrafi: Postanowił wejść z buta, przepychać się, użyć siły fizycznej wobec kobiety i krzyczeć na korytarzu. Ostatecznie jednak posiedział w nocy w Trybunale ze swoimi kolegami i wyszedł. Okazał się nieskuteczny - stwierdził.Żenujące obrazki z sobotniej nocy zostaną z nim na zawsze. Nie są powodem do chwały ani dla niego, ani dla Polski, którą powinien godnie reprezentować - ocenił Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej w Sejmie. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:37 Źródło komentarza: Polityczna wojna o Trybunał Konstytucyjny. Walka o władzę wchodzi w nową fazę Autor komentarza: TRYBUNAŁ LUDU Treść komentarza: A WŁADZA W RĘCE LUDU Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:18 Źródło komentarza: Na stronie TK pojawiła się informacja o zawieszeniu prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowy jest ten apel o wideodomofony i kamery posesyjne z godzin porannych. Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że ich prywatny monitoring łapie krawędź drogi. Jeśli Tomek szedł pieszo albo wsiadał do jakiegoś auta, to na 90% któryś prywatny rejestrator w Grzybnie lub Chojnie to nagrał. Warto, żeby sąsiedzi nie kasowali nagrań z początku października i przejrzeli pętle. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 00:11 Źródło komentarza: Poszukiwania Tomasza. Nowe fakty i pilna akcja poszukiwawcza
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama