Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 19:47
Reklama
Reklama

Szybko sprawdź, czy twoje dane nie trafiły do sieci. Można przeciwdziałać

Wczoraj pisaliśmy jak kilkadziesiąt tysięcy Polaków padło ofiarą ataku hakerskiego na laboratoria firmy ALAB. Jak sprawdzić, czy nie ma wśród nich naszych danych?
Szybko sprawdź, czy twoje dane nie trafiły do sieci. Można przeciwdziałać
W związku z wyciekiem można łatwo sprawdzić, czy nasze dane nie wpadły w ręce hakerów.

Autor: iStock

Przestępcy – dodajmy – wykradli wrażliwe informacje o pacjentach, w tym wyniki badań i ich numery PESEL. Osobiste dane pacjentów krążą w sieci, narażając ich na niebezpieczeństwo. 

Jak napisał w swoim komunikacie ALAB, „wykradzione dane przestępcy mogą wykorzystać (…) m.in. do wzięcia kredytu na cudze dane, wyłudzania środków z ubezpieczeń lub zarejestrowania przedpłaconej karty pre-paid”.

Jak sprawdzić, czy nie ma wśród nich naszych danych?

Były już minister cyfryzacji Janusz Cieszyński poinformował w serwisie X o możliwości sprawdzenia, czy nie jesteśmy wśród ofiar hakerów.

„Na bezpiecznedane.gov.pl możecie sprawdzić, czy Wasze dane wyciekły z ALABu” – czytamy. 

Te informacje potwierdził zespół CERT Polska. Dodał, że zasilił bazy danych administratora serwisu bezpiecznedane.gov.pl listą dotychczas opublikowanych w sieci danych pacjentów. I że aktualizuje ją na bieżąco, dodając dane publikowane przez przestępców. 

Firma ALAB radzi natomiast, żeby:

• monitorować swoją aktywność kredytową w BIK (Biuro Informacji Kredytowej), 

• zgłosić naruszenie danych, żeby zapobiec kradzieży tożsamości,

• zastrzec numer PESEL w serwisie mobywatel.gov.pl,

• „zachować szczególną ostrożność przy podawaniu danych osobowych innym osobom, zwłaszcza za pośrednictwem internetu czy telefonu” – czytamy w komunikacie.

Co się stało?

Dane medyczne z grupy laboratoriów medycznych ALAB wyciekły do sieci. To efekt ataku hakerów. Zostały ujawnione wyniki ponad 50 tysięcy osób.

Atak przeprowadziła grupa hakerska ransomware RA World. Jak podała zaufanatrzeciastrona.pl, do publikacji danych doszło dlatego, że firma ALAB nie chciała zapłacić okupu. Hakerzy grożą, że jeśli ich warunki nie zostaną spełnione, to wszystkie wykradzione dane ujawnią 31 grudnia.

W ujawnionych danych znalazły się imię, nazwisko, PESEL, adres, nazwa podmiotu zlecającego badania, daty i godziny zlecenia oraz wykonania badań. Każdy wynik badania jest dostępny w formie pliku PDF oraz pliku XML, który ułatwia komputerowe przetwarzanie danych. 

Zakres badań – jak informujezaufanatrzeciastrona.pl – obejmuje wszystkie dziedziny medycyny laboratoryjnej:od hematologii, przez biochemię, immunochemię, po posiewy czy cytologię”

ALAB potwierdza

ALAB wydał komunikat w tej sprawie. Potwierdziła, że do sieci trafiły prawdziwe wyniki badań z danymi pacjentów. O incydencie firma poinformowała odpowiednie urzędy i służby.

Zleciła też wykonanie „wewnętrznego i zewnętrznego audytu bezpieczeństwa danych osobowych”, a także „uruchomiono monitoring internetu pod kątem możliwego upublicznienia nielegalnie pozyskanych danych”. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

T.Z 29.11.2023 16:56
PYR to ile ty masz lat że PESEL swój zapomniales

A. Żmijewski 29.11.2023 13:51
Mam tak skomplikowany PESEL że sam go nie pamiętam pyr pyr a co tu dopiero mówić o tych hakerach z cytologii pyr

zgr 30.11.2023 13:45
J..nij się w łeb PYR PYR coś mądrzejszego potrafisz deklu napisać?

LU CYFER 13*52 676 29.11.2023 10:26
TRZEBA PYTAĆ SIE ALABA HA HA AH WSPAK CZYLI BALA HA HA AH

Sprawiedliwy 29.11.2023 09:57
To nie my powinniśmy odpowiadać jak ktoś wykorzysta nasze dane . To Alab powinien odpowiadać i ponosić konsekwencje .

Mirek 29.11.2023 10:01
Ale jak w razie czego udowodnisz, ze to z Alaba dane wyciekły?

:-( 29.11.2023 09:37
Gorzej jak zaraz się dowiemy że mamy spłacać kredyt za kogoś, nie wiadomo kogo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama