Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 13:48
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec darmowych lodów za czerwony pasek. Pismo urzędniczki wywołało burzę i reakcję ministry

Czy docenianie pracowitych dzieci to dyskryminacja rówieśników? To pytanie zadają sobie tysiące Polaków po tym, jak Rzeczniczka Praw Dziecka interweniowała w sprawie prywatnej inicjatywy na Śląsku. Przez ćwierć wieku uczniowie z wyróżnieniem świętowali tam sukces darmową porcją lodów. Choć pismo z Warszawy nie było formalnym zakazem, wystarczyło, by przestraszeni właściciele zrezygnowali z pięknej tradycji. W obronie dzieci stanęła nawet ministra edukacji.
Koniec darmowych lodów za czerwony pasek. Pismo urzędniczki wywołało burzę i reakcję ministry

Źródło: Canva/https://brpd.gov.pl/

Przez 25 lat uczniowie za świadectwo z czerwonym paskiem dostawali lodziarni darmowe lody. Po piśmie Rzecznika Praw Dziecka ta tradycja stanęła pod znakiem zapytania.

Wizyta w Lodziarni Pod Dębem dla wielu uczniów z Pszczyny była jednym z symboli początku wakacji. Dzieci, które otrzymywały świadectwo z wyróżnieniem, mogły liczyć na bezpłatną porcję lodów oraz osobiste gratulacje od właścicielki lokalu.

Akcję około 25 lat temu zapoczątkował nieżyjący już Tadeusz Hałas. W kolejnych latach tradycję kontynuowała jego żona Jolanta Hałas. Jak informowali właściciele, co roku w dniu zakończenia zajęć szkolnych rozdawali kilkaset darmowych lodów.

W tym roku akcja miała się jednak nie odbyć.

Lodziarnia otrzymała prośbę o zakończenie akcji

Właściciele lokalu poinformowali w mediach społecznościowych, że otrzymali imienne pismo z Biura Rzeczniczki Praw Dziecka zawierające prośbę o zaprzestanie tej inicjatywy. Dlatego zdecydowali, że po raz pierwszy od ćwierć wieku nie będą rozdawać lodów uczniom ze świadectwem z czerwonym paskiem.

Biuro Rzeczniczki Praw Dziecka argumentowało, że uzależnianie nagrody wyłącznie od ocen może powodować niepotrzebną presję, wzmacniać niezdrową rywalizację oraz prowadzić do poczucia wykluczenia wśród dzieci, które nie osiągają najwyższych wyników w nauce.

W piśmie zwrócono także uwagę, że na oceny uczniów wpływają nie tylko ich zdolności i zaangażowanie, ale również sytuacja rodzinna i finansowa, stan zdrowia czy dostęp do dodatkowej pomocy edukacyjnej. Zdaniem Biura RPD każde dziecko powinno czuć się wartościowe niezależnie od wyników widniejących na świadectwie.

Choć pismo nie było decyzją administracyjną ani formalnym zakazem, właściciele lodziarni potraktowali je jako wystarczający powód do rezygnacji z dotychczasowej formuły akcji.

Ministra edukacji: pracowitość i talent warto nagradzać

Sprawa szybko wykroczyła poza Pszczynę i wywołała burzliwą dyskusję w całym kraju. Część komentujących zgadzała się z argumentem, że nagradzanie wyłącznie uczniów z najlepszymi ocenami może być trudne dla dzieci mierzących się z problemami zdrowotnymi, rodzinnymi lub edukacyjnymi.

Znacznie liczniejsza grupa krytyków przekonywała jednak, że niewielka nagroda od prywatnego przedsiębiorcy nie jest formą dyskryminacji, lecz symbolicznym docenieniem wysiłku i pracy uczniów.

Głos w sprawie zabrała również ministra edukacji Barbara Nowacka. Podkreśliła, że pracowitość, ambicje i talent uczniów warto zauważać i nagradzać, bo może to motywować także inne dzieci do nauki.

„Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że czasem też lodziarnie :). Czy inne firmy” – napisała na platformie X Barbara Nowacka.

Własną akcję rozdawania lodów uczniom ze świadectwami z czerwonym paskiem zapowiedział natomiast Krzysztof Stanowski. Zadeklarował, że Kanał Zero może wynająć mobilne lodziarnie, które pojawią się w kilku miastach podczas zakończenia roku szkolnego.

Rzeczniczka odpowiada na krytykę

Po fali komentarzy do sprawy odniosła się Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. Podkreśliła, że wobec właścicielki lodziarni nie wydano żadnego zakazu, a sposób przedstawiania całej sytuacji nazwała manipulacją.

Formalnie Rzeczniczka Praw Dziecka rzeczywiście nie mogła nakazać prywatnej lodziarni zakończenia akcji. Skierowała jednak do właścicielki pisemną prośbę o zaprzestanie rozdawania darmowych lodów wyłącznie uczniom ze świadectwem z czerwonym paskiem. To właśnie po otrzymaniu korespondencji przedsiębiorcy ogłosili rezygnację z wieloletniej tradycji.

Rzeczniczka zapowiedziała jednocześnie, że 26 czerwca wspólnie z właścicielką lodziarni oraz pszczyńskim starostwem zorganizuje wydarzenie skierowane do wszystkich dzieci. Uczestnicy mają wspólnie świętować rozpoczęcie wakacji i sprzeciwiać się mowie nienawiści.

Nie podano dotychczas szczegółowego programu wydarzenia. Właściciele Lodziarni Pod Dębem zapowiadają jednak, że nadal chcą świętować zakończenie roku szkolnego wspólnie z mieszkańcami. Wśród planowanych atrakcji dla najmłodszych ma znaleźć się między innymi bezpłatne malowanie twarzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

HP 05.06.2026 12:59
Z jednej strony rozumiem intencje RPD, bo psychika dzieciaków dzisiaj leży i kwiczy, a presja na oceny bywa toksyczna. Ale celowanie z armaty do wróbla i czepianie się prywatnego przedsiębiorcy, który od 25 lat robi coś miłego dla lokalnej społeczności, to gruba przesada. To nie lodziarnia generuje nierówności społeczne, tylko system edukacji. Zamiast pisać pisma do rzemieślników, urząd powinien zająć się przeładowaną podstawą programową.

gałka 05.06.2026 12:58
No nie wierzę, po prostu ręce opadają... Już nawet gałki lodów dziecku żałują, bo reszcie będzie smutno? Świat oszalał.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama