Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 19:53
Reklama
Reklama

Żona sprawcy wypadku pozywa internautę 200 tys. zł. Chce więcej niż rodzina ofiar

Sebastian M. nie wrócił jeszcze do Polski, aby stanąć przed sądem. Tymczasem jego żona pozywa internautę.

Chodzi o 200 tysięcy złotych, których kobieta domaga się od mężczyzny z Katowic. To on w internecie miał upublicznić zdjęcie powódki i sprowadzić na nią falę hejtu. 

„Ujawnienie wizerunku powódki spowodowało lawinę hejtu na jej osobę, a co za tym idzie utratę pracy, uniemożliwienie wykonywania zawodu poprzez rozpoznawalność. Powódce jednoznacznie zniszczyło to możliwość rozwoju w kierunku pracy, mając na uwadze, że była ona szanowanym stomatologiem. W chwili obecnej wpisując jej dane osobowe w Google, od razu wskakuje informacja, że jest żoną mordercy” - to fragment pozwu cytowanego przez „Gazetę Wyborczą”.

Tu trzeba dodać, że pozywająca kobieta to żona Sebastiana M. sprawcy koszmarnego wypadku na autostradzie A1. 

BMW i śmierć na drodze

W połowie września w koszmarnym wypadku na autostradzie A1 zginęli rodzice i 5-letnie dziecko. Spłonęli w samochodzie, który uderzył w bariery energochłonne. Zdaniem prokuratury winny wypadku jest Sebastian M. To on prowadził bmw, jadąc za szybko, wymijając kolejne samochody, zmieniając pasy uchu i „nie zachował odpowiedniej, bezpiecznej odległości od poruszającego się przed nim w tym samym kierunku samochodu osobowego marki Kia Proceed, w wyniku czego uderzył w tył wskazanego pojazdu marki Kia Proceed”. 

Prokuratura przedstawiła M. zarzuty. Musiała to jednak zrobić zaocznie, bo Sebastian M. nie został zatrzymany zaraz po wypadku. Co więcej, początkowo policja utrzymywała, że w zdarzeniu udział brała tylko kia. To śledztwo internautów pokazało, że było inaczej: na miejscu było także bmw.

Eksperci z firmy Crashlab.pl zbadali miejsce wypadku, przeanalizowali dane i stworzyli cyfrową rekonstrukcję wypadku. Analizując ślady na trasie, drogę hamowania uznali, że przed wypadkiem Sebastian M. miał na liczniku ok. 315 km/h. 

4 października został zatrzymany w Dubaju. Ma zostać przewieziony do Polski, żeby stanąć przed sądem. To jednak może potrwać, bo muszą być dopełnione dość skomplikowane procedury. 

Ze względu na przedłużające się i skomplikowane procedury mężczyzna nie został jeszcze przewieziony do Polski, gdzie ma stanąć przed sądem.

Więcej niż rodzina ofiar

Wróćmy jeszcze do sprawy pozwu żony Sebastiana M. I przypomnijmy, że bliscy ofiar mieli problem z uzyskaniem odszkodowania. W końcu jednak się udało. 

- Kwota, o którą wnioskuje powódka, nie jest mała. Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, jak ta suma ma się do kwoty odszkodowania, którą otrzymała rodzina ofiar wypadku na A1. Okazuje się, że kwota wnioskowana przez żonę Sebastiana M. jest dużo wyższa od tej, którą otrzymali najbliżsi Patryka i Martyny – donosi teraz „Fakt”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Obserwator 06.07.2024 23:43
A ten Żmijewski to debil czy analfabeta?

Wezowski 07.07.2024 10:26
Żmijewski to raczej pseudo i to Inteligentny facet o specyficznym poczuciu humoru. Nie można go brać dosłownie.

jerzy 05.07.2024 11:52
Pseudo związkowcy z przyjaznej patologii też niszczą życie byłych pracowników, bo przecież pod ich skrzydłami było najlepiej i jak mogli od nich odejść.

na głowie sprawy 05.07.2024 11:10
Dlaczego Sebastian M. jest na wolności. Pije drinka i kąpie się w basenie?

ambiwalencja 05.07.2024 08:15
Bogaci, mieli na ucieczkę męża, na adwokatów, teraz jak widać na pozwy. Czy kogoś z was stać na ucieczkę do Dubaju? A rodzina ofiar dostała ułamek tego, czego domaga się owa pani. Oczywiście, ma prawo do obrony, natomiast niech miarkuje z określeniem siebie OFIARA - bo zdjęcia zmasakrowanego pojazdu z małżeństwem i 5letnim dzieckiem w środku staranowanego przez jej męża - TO SĄ ZDJĘCIA OFIAR!!!

na to wygląda 05.07.2024 11:55
Bogaci w niesprawiedliwym państwie mogą więcej.

na marginesie 05.07.2024 08:02
To może niech się nie udziela to nikt jej ze sprawą nie będzie wiązał?

A. Żmijewski 04.07.2024 18:13
Przecież ona pyr pyr nie miała zasadniczo nic wspólnego z tym wypadkiem pyr pyr więc jak można być tak podłym by niszczyć jej życie że zwykłej zawiści pyr pyr! Skarga zasadna!

Hmmmm 04.07.2024 10:32
A czy przypadkiem rozpoznawalności tej pani nie zapewnił mąż, który zabił niewinne osoby i uciekł z miejsca zdarzenia?

Gierek 04.07.2024 09:54
Lepiej napiszcie o stanie kibla na nabrzeżu

chodziarz 04.07.2024 09:52
Ale wg. mnie to 2 różne sprawy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama