Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 08:09
Reklama
Reklama

Wiceburmistrz z bratem w sądzie

Sąd już na samym początku odrzucił większą część oskarżeń, jakie bracia kierowali w stosunku do internautów igryfino. Został jeden zarzut dotyczący pewnego komentarza. Kamil Miler, wydawca Gazety Gryfińskiej nie potrafił jednak udowodnić, w jaki sposób ów wpis dotyka jego samego. Natomiast wiceburmistrz Tomasz Miler nie mógł sobie przypomnieć, kiedy rzekomo żądał usunięcia spornego komentarza i kiedy ów wpis został usunięty.
Wiceburmistrz z bratem w sądzie
Komentarz nie zawierał żadnych nazwisk i nie wiadomo dlaczego bracia Milerowie biorą do siebie.  
 
Wychodzi na to, że bracia Tomasz i Kamil nie sprawdzili kto dokonał tego wpisu i posądzili niewłaściwą osobę. Teraz trudno im się wyplątać z głupiej sytuacji i starają się wmówić, że „na logikę wiadomo kto wpisu dokonał”, nie mając na to żadnych dowodów.
 
Przypomnijmy, chodzi o komentarze, jakie ukazały się pod artykułem „Dziwne konferencje prasowe i manewry przedwyborcze”. Pozew braci Milerów wpłynął do gryfińskiego sądu jeszcze w 2014 r. Sąd odrzucił większość wniosków, zostawiając tylko jeden zarzut. Bracia Milerowie złożyli jednak zażalenie od tej decyzji.
 
Przed sądem zaprezentowano m.in. materiały, w których Tomasz Miler pisząc pewien artykuł sam zniesławia, pomawia i szkaluje jako redaktor. Potem domagał się usunięcia wpisów, które w ogóle mogą jego samego nie dotyczyć.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama