Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 15 maja 2026 23:38
Reklama

Koniec macania pieczywa. "Macanci", gdy dotkną chleba lub bułek w sklepie, zapłacą słoną karę

W sklepie klientowi nie wolno robić wszystkiego, co mu się tylko podoba. Nawet kupowanie pieczywa podlega restrykcjom.
Koniec macania pieczywa. "Macanci", gdy dotkną chleba lub bułek w sklepie, zapłacą słoną karę
Po macaniu pieczyw w sklepie dochodzi często do awantur. A takich osób jest nie mało.

Autor: Canva

Wideo opublikowane na TikToku przez prawnika Marcina Kruszewskiego wywołało burzę w sieci. Na nagraniu widzimy, jak prawnik (najprawdopodobniej w zaaranżowanej scence) przyłapuje kobietę dotykającą bułki w markecie gołą ręką. 

„Przepraszam, dlaczego pani gołą ręką maca tę bułkę?” – pyta.

Kobieta bez zawahania tłumaczy swoje zachowanie koniecznością sprawdzenia świeżości produktu. Kruszewski natychmiast reaguje: – To niezgodne z prawem – mówi.

To będą rekordowo drogie zakupy

W dużych i małych sklepach od lat dostępne są jednorazowe rękawiczki, które pozwalają na higieniczne przeglądanie asortymentu. Mimo to wiele osób z nich nie korzysta. Tymczasem prawo jest bezlitosne: każda osoba łamiąca przepisy i stwarzająca zagrożenie dla zdrowia publicznego może zostać pociągnięta do odpowiedzialności.

Dotykanie pieczywa bez użycia rękawiczek czy woreczków foliowych może skończyć się nie tylko reprymendą sprzedawcy, ale także surową karą finansową. Prawnik przypomina, że osoby, które w ten sposób przeglądają pieczywo w sklepie, mogą zapłacić nawet do 5 tys. zł kary. 

Kruszewski wyjaśnia, że takie postępowanie prowadzi do zniszczenia mienia, ponieważ po takim „teście świeżości” pieczywo traci na wartości, a w skrajnych przypadkach nawet nie nadaje się już do sprzedaży. W przypadku notorycznego powtarzania tego zachowania sankcje wobec „testera” mogą być jeszcze surowsze, łącznie z karą aresztu.

Obierają banany przed pójściem do kasy

Przypadki nieodpowiedniego zachowania klientów w sklepach to niestety codzienność. Oprócz dotykania pieczywa gołymi rękami – często spotyka się osoby odrywające liście od kalafiora czy obierające banany jeszcze przed podejściem do kasy. Bo skórki się nie je, więc nie powinno się za nią płacić. W każdym z tych przypadków mamy do czynienia z niszczeniem mienia, za co – podobnie jak za macanie bułek – grozi do 5 tys. zł kary. 

Awantury w sklepie, krzyki i wyzwiska także mogą skończyć się źle i skończyć wyproszeniem klienta i odmową sprzedaży towaru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 31.08.2024 07:04
Ogrodowy pomidor że szklarni macany przez pyr pyr macanta należy zasadniczo do macanta... o ile zechce za niego zapłacić pyr pyr.

WYMACANY RA BE ZA MACE Z LUBAWICZ 96 BRZÓZ WAWELSKICH AH AHA H 30.08.2024 16:27
JAKA MACA KTO TAM MACA MACE HA AH AH

Kiki 30.08.2024 15:27
Taki proceder jest w Lewiatanie

klient 30.08.2024 15:33
To nie sklep maca tylko macanci.

Kike 30.08.2024 15:15
W Lewiatanie też jest taki proceder

Kike 30.08.2024 15:05
W Lewiatanie też jest taki proceder

zasada nr 1 30.08.2024 11:59
Towar macany należy do macanta!

J-a 30.08.2024 10:34
Obserwuję taką babę w Intermarche. Ona jest jakaś stuknięta. Chyba tylko po to przychodzi .

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: niestetyTreść komentarza: Trzcińsko zawstydza Gryfino. Stoewerów wystawę powinniśmy mieć w Gryfinie.Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:27Źródło komentarza: Noc Muzeów 2026 w Trzcińsku-Zdroju: Sprawdź pełny program atrakcji i kino pod gwiazdamiAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Widok pustego miejsca przy stole boli najbardziej.Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:16Źródło komentarza: Żałoba to długa rozmowa z kimś, kto przestał odpowiadać słowamiAutor komentarza: nieładnie!Treść komentarza: Jadą do Dębna, ale zapomnieli o Trzcińsku-Zdroju!Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:11Źródło komentarza: Nadodrzańska Noc Muzeów 2026 w Moryniu. Sprawdź program i zwiedzaj zabytki przy Żeromskiego 20Autor komentarza: JerzyTreść komentarza: Kadrowe trzęsienie ziemi w urzędzie. Naczelnik odchodzi po dwóch miesiącach, a w tle polityczne rozgrywki. Zaledwie dwa miesiące wystarczyły, by spektakularnie zakończyła się kariera na stanowisku naczelnika nowo powołanego Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego i Wsparcia Lokalnego. Nominacja przez wielu odczytywana jako decyzja polityczna, a nie merytoryczna. Dziś, po zaledwie ośmiu tygodniach, trudno oprzeć się wrażeniu, że był to eksperyment, który zakończył się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. W urzędzie wrzy. W kuluarach mówi się wprost o walce o wpływy i stanowiska. Na salonach pojawia się Marek Duklanowski. Na tym tle szczególnie wyraźnie rysuje się postać Andrzeja Wiśniewskiego, który przez ponad 10 lat odpowiadał za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Doświadczony, sprawdzony w realnych działaniach, z wynikami, których trudno podważyć. To za jego kadencji realizowano zadania na poziomie około 3 mln zł w 2025 roku, a już w 2026 roku – 2,5 mln zł. Wyniki te były potwierdzane kontrolami i nie budziły zastrzeżeń. Mimo to został odsunięty na boczny tor. Doświadczenie i skuteczność przegrywa dziś z politycznym kluczem doboru kadr. Po raz kolejny zwycięża logika partyjna. Jedno jest pewne ta sytuacja w urzędzie stała się symbolem szerszego problemu. Gdy stanowiska zaczynają być elementem politycznej układanki, a nie efektem rzetelnej oceny kompetencji, konsekwencje odczuwają nie tylko urzędnicy, ale przede wszystkim mieszkańcy.Data dodania komentarza: 15.05.2026, 23:10Źródło komentarza: Gryfiński magistrat „przystanią” dla ludzi PiS? Marek Duklanowski nowym naczelnikiem od bezpieczeństwa
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama