Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 01:25
Reklama
Reklama
Reklama

Studenci usilnie poszukują pokoi. Wynajem mieszkania ponad trzy razy droższy

Studenci wkrótce rozpoczną rok akademicki, ale nadal nie wszyscy mają gdzie mieszkać. Trzeba się śpieszyć, bo oferta się kurczy, a ceny cały czas rosną. Za wynajęcie całego mieszkania trzeba zapłacić średnio trzy razy więcej.
Studenci usilnie poszukują pokoi. Wynajem mieszkania ponad trzy razy droższy

Autor: Canva

Akademików brakuje, a prywatny wynajem mieszkania to często bariera nie do przeskoczenia dla młodych ludzi. 

Wrzesień to czas największej rywalizacji o cztery kąty

Sezon najmu tradycyjnie nabiera tempa pod koniec wakacji. W lipcu i sierpniu zainteresowanie koncentruje się na całych mieszkaniach, często z myślą o późniejszym dzieleniu ich na pokoje. Dopiero we wrześniu, kiedy część studentów nie znajdzie lokalu w rozsądnej cenie, rośnie popyt na pokoje. To oznacza, że w pierwszych tygodniach roku akademickiego rynek najmu wchodzi w fazę największej gorączki. 

Jak pokazują dane OLX, w lipcu 2025 roku liczba aktywnych ogłoszeń pokojów na wynajem spadła aż o 12 proc. w skali roku. Największy wybór wciąż oferuje Mazowsze (ok. 1,8 tys. ogłoszeń dziennie), a także Małopolska, Dolny Śląsk i Wielkopolska. Znacznie gorzej wygląda sytuacja w regionach o mniejszym zapleczu akademickim, np. w województwie lubuskim, opolskim czy świętokrzyskim, gdzie dostępnych jest po kilkaset ofert dziennie.

Rynek jest ogromny, ponieważ – jak podał GUS – tylko w roku akademickim 2023/2024 na uczelniach w Polsce kształciło się 1,245 mln studentów, z czego 107 tys. to cudzoziemcy.

Za pokój trzeba zapłacić średnio 1 tys. zł 

Średnia cena wynajmu pokoju w lipcu wynosiła 1 tys. zł miesięcznie. Najdroższe są pokoje na Mazowszu (ok. 1,3 tys. zł) oraz w Małopolsce i na Pomorzu (ok. 1,2 tys. zł). Najtaniej jest na Podlasiu, gdzie średnia stawka to niespełna 840 zł. Niewiele więcej zapłacimy w woj. świętokrzyskim, łódzkim i kujawsko-pomorskim. Jeszcze kilka lat temu pokoje droższe niż 1000 zł były rzadkością, a dziś stanowią już połowę wszystkich ofert. 

Co więcej, właściciele coraz częściej decydują się na wynajem całych mieszkań, bo one przyciągają bardziej stabilnych najemców i są łatwiejsze w obsłudze. I kierują się zasadą: kto pierwszy, ten lepszy. Im dłużej zwlekasz, tym większa szansa, że ktoś będzie próbował wykorzystać twoją niekorzystną sytuację związaną z brakiem lokum i wynająć ci pokój lub mieszkanie za jak najwyższą kwotę.

Wynajem mieszkania ponad trzy razy droższy

Wynajem całego mieszkania to spory wydatek. Koszt wynajmu kawalerki w mieście uniwersyteckim często przekracza nawet 3 tys. zł na miesiąc. To zabójcza kwota jak dla studenta. W dużych ośrodkach akademickich, takich jak Kraków, Wrocław czy Trójmiasto, ceny za 30–40-metrowe mieszkanie kształtują się przeważnie na poziomie 3,2–3,4 tys. zł.

To właśnie spora różnica między ceną wynajmu pokoju a całego mieszkania sprawia, że wielu studentów decyduje się jak nie na wynajem pokoju, to przynajmniej na dzielenie mieszkania ze znajomymi. Bo takie rozwiązanie pozwala drastycznie obniżyć koszty, a – jak wiadomo – dla studenta każdy grosz się liczy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 29.08.2025 07:16
Zasadniczo to szkoda czasu i piniendzy pyr pyr na studiowanie tylko po to by zostać biurwą po znajomości i trząść się czy aby AI nie uczyni człowieka bezrobotnym pyr pyr

kawalerka 28.08.2025 16:40
Przyjmę studentkę na pokój.

burbmistrcz 28.08.2025 11:50
mnie nie bylo stac to mieszalem u rodzicow i pociagiem codziennie 40 minut w jedna strone i przezylem jakos. Po co mi wynajmowanie pokoju czy mieszkania. Zreszta polibuda to szkola zycia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: piorun Treść komentarza: Kto się burzy? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 00:14 Źródło komentarza: Kto posprząta po burzy? Policja kieruje do... PUK Autor komentarza: biegacz Treść komentarza: Szkoda tych osób, które pocałowały klamkę, bo start przesunięto. Z perspektywy biegacza amatora, który planuje siły i posiłki przedstartowe na konkretną godzinę, taka nagła zmiana to spory chaos organizacyjny. Niemniej jednak, pod kątem czysto sportowym impreza udana. Podium zasłużone, a obecność władz miejskich przy dekoracji pokazuje, że ranga wydarzenia była wysoka. Oby tak dalej, ale z lepszym przepływem informacji. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:56 Źródło komentarza: Bieg do Orła 2026. Prezentujemy zwycięzców, wysiłek oraz ceremonię dekoracji Autor komentarza: spec. Treść komentarza: Statystyka dotycząca wieku (45-64 lata) i mieszkańców średnich miast w sumie nie dziwi. To są często ludzie mocno zapracowani w tygodniu, którzy w sobotę chcą odpocząć albo ogarnąć dom, a niedzielę traktują jako ten jedyny dzień, kiedy mogą bez stresu wybrać farbę do pokoju czy nowe buty. Szkoda tylko tych pracowników handlu, bo skoro zyski ze sprzedaży rosną o marne 1,8%, to dla właścicieli biznesów koszty pracownicze w niedzielę mogą zaraz przewyższyć ten cały "wielki" zysk. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:54 Źródło komentarza: Więcej transakcji, ale mniejsze wydatki. Jak niedziele handlowe zmieniły nasze nawyki zakupowe Autor komentarza: H2O Treść komentarza: Medale super pamiątka, brawa dla organizatorów za ogarnięcie wody! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 23:50 Źródło komentarza: Bieg do Orła 2026. Prezentujemy zwycięzców, wysiłek oraz ceremonię dekoracji
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama