Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 18 lipca 2026 22:43
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Lista grzechów publicznej ochrony zdrowia jest długa, ale...

Większość z nas źle ocenia to, co się dzieje w publicznej ochronie zdrowia. Najbardziej nie lubimy kolejek do specjalistów. Doceniamy za to kompetencje lekarzy.
Lista grzechów publicznej ochrony zdrowia jest długa, ale...
Co postrzegamy dobrze a co źle?

Autor: Canva

CBOS zapytał Polaków, jak ich zdaniem funkcjonuje publiczna ochrony zdrowia. Aż 70 proc., czyli zdecydowania większość badanych, ocenia, że źle – podał Rynek Zdrowia. Przeciwnego zdania jest co czwarty (25 proc.) ankietowany. 

„Od kiedy monitorujemy opinie na ten temat, czyli od roku 2001, zadowoleni z funkcjonowania opieki zdrowotnej należą do mniejszości. W ostatniej dekadzie stosunkowo dobre oceny zarejestrowaliśmy podczas pandemii, w czerwcu 2020 roku, w kolejnych latach pogorszyły się” – serwis cytuje autorów raportu. 

Co najbardziej denerwuje Polaków w publicznej ochronie zdrowia? 

Lista grzechów jest długa, a znalazły się na niej m.in.:

  • dostępność lekarzy specjalistów – 82 proc. ocen negatywnych,
  • niedobór personelu medycznego w szpitalach – 65 proc.,
  • dostępność badań diagnostycznych – 60 proc.,
  • możliwość umawiania wizyt w dogodnym terminie – 63 proc. 

Ponadto aż 73 proc. uczestników badania nie podziela opinii, że leczenie w Polsce jest bezpłatne.

A co najbardziej doceniamy w publicznej służbie zdrowia?

Na tej liście znalazły się m.in.:

  • kompetencje lekarzy – 73 proc. ocen pozytywnych,
  • zaangażowanie lekarzy w pracę – 64 proc.,
  • dostępność lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej – 63 proc.,
  • ich umiejętności diagnostyczne – 60 proc.,
  • wykorzystywanie w opiece medycznej nowoczesnej aparatury – 62 proc.

Najczęściej zadowoleni z polskiego systemu opieki zdrowotnej są ankietowani w wieku 65 plus. A także mieszkańcy dużych i największych miast, wreszcie osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 28.09.2025 10:05
Zasadniczo ludzie muszą sami dbać codziennie o swoje życie i zdrowie pyr pyr a wtedy wizyty u lekarza i pobyty w szpitalach będą znacznie żadsze a system sprawniejszy. Ludzie zamiast chlać , palić i żreć tłustą wieprzowinę przerzućcie się na ogrodowe pomidory ze szklarni a życie stanie się piękniejsze pyr pyr

kiecman 27.09.2025 09:35
rozgrzeszenia nie będzie

Robal 27.09.2025 09:08
Najciekawsze jest że idziesz do rejestracji i masz termin za 2 lata, ale pani ci mówi że możesz prywatnie za szmal w czwartek. W siedzibie państwowej służby zdrowia i skasuje za to pan doktor?

pomyśl 27.09.2025 12:26
Robal 27.09.2025 09:08
Najciekawsze jest że idziesz do rejestracji i masz termin za 2 lata, ale pani ci mówi że możesz prywatnie za szmal w czwartek. W siedzibie państwowej służby zdrowia i skasuje za to pan doktor?
nie ma "państwowej służby zdrowia". Jest kontrakt na tyle usług w roku. Rozsądna firma rozkłada te wizyty na 12 miesięcy. Ale dlaczego lekarz, który z NFZ dostał 10 wizyt na tydzień w kontrakcie nie może pracować więcej? W Polsce jest zakaz pracy? Owszem, to nie jest fajne - ale ile według ciebie musiałaby wynosić składka na NFZ, żeby sfinansować 40 godzin wizyt tygodniowo każdego lekarza?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama