Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 16:31
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ponad 100 tys. zł pensji zł miesięcznie i ma przyciągnąć lekarzy. Medycy nie dają rady na SOR

W SOR-ach dramatycznie brakuje lekarzy. Nawet ponad 100 tys. zł pensji nikogo nie skusiło. Dlaczego? Bo zdaniem ekspertów nie o pieniądze tu idzie.
Ponad 100 tys. zł pensji zł miesięcznie i ma przyciągnąć lekarzy. Medycy nie dają rady na SOR
Na SOR bywa ciężko.

Autor: Canva

Jedną z ofiar tego kryzysu jest Szpitalny Oddział Ratunkowy w Bielsku-Białej. 108 tys. zł pensji miesięcznie, które zaproponował lekarzom – jak podaje Medonet – nie stało się magnesem, który przyciągnąłby medyków do pracy w SOR. 

Głos ekspertów nie pozostawia złudzeń: nie o pieniądze tu chodzi. Kluczowym problemem jest przeciążenie związane z liczbą pacjentów. 

Wysokie zarobki to nie wszystko. Ludzie nie dają rady

Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że inwestycje w wynagrodzenia pracowników medycyny ratunkowej nie rozwiązują podstawowych trudności związanych z funkcjonowaniem SOR-ów. Jakub Kosikowski, rzecznik Izby, na platformie X zwrócił uwagę na problemy systemowe.

„Na 144 wolne miejsca na medycynę ratunkową zrekrutowało się 22 lekarzy, mimo takich kokosów. (...) Liczba pacjentów jest nie do ogarnięcia, warunki pracy po prostu nieakceptowalne” – napisał.

Prof. Klaudiusz Nadolny, wybitny ekspert w dziedzinie ratownictwa medycznego, w rozmowie z Medonetem potwierdza ten stan rzeczy. W Polsce działa obecnie 250 SOR-ów, które w ciągu roku przyjęły ponad 4 mln pacjentów. 

– Ogromne obciążenie, które spada na personel medyczny, jest na granicy możliwości – liczba pacjentów jest po prostu przytłaczająca – podkreśla prof. Nadolny.

I przypomina, że zadaniem oddziałów ratunkowych nie jest prowadzenie długofalowej diagnostyki czy leczenia, ale szybkie udzielenie pomocy i skierowanie pacjenta dalej.

Coraz więcej pacjentów, coraz mniej lekarzy

Po pandemicznym spowolnieniu wielu SOR-ów liczby znów poszybowały. W latach COVID-19 oddziały ratunkowe przyjmowały około 3 mln osób rocznie. Teraz liczba ta wzrosła do ponad 4 mln. 

Tymczasem w Państwowym Ratownictwie Medycznym – według danych NFZ – pracuje zaledwie 314 lekarzy, co w zestawieniu z krajowym zapotrzebowaniem na personel medyczny budzi poważne obawy. W ciągu ostatnich lat liczba specjalistów medycyny ratunkowej systematycznie spada.

– Atmosfera pracy na SOR-ach jest trudna, m.in. przez roszczeniowych pacjentów oraz przytłaczającą liczbę osób zgłaszających się z niepilnymi przypadkami – wyjaśnia Medonetowi prof. Nadolny. 

System triage (segregacja medyczna) pomaga pogrupować pacjentów według pilności interwencji, ale problemem pozostają osoby, które teoretycznie nie powinny w ogóle trafiać na SOR. Jak zaznacza ekspert, tylko około 20 proc. pacjentów trafia tam uzasadnioną drogą – dzięki zespołom ratownictwa medycznego. Pozostałe 80 proc. to osoby zgłaszające się „z ulicy”, często z problemami zdrowotnymi, które mogłyby zostać rozwiązane w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. 

Wysokie wynagrodzenie nie rozwiązuje problemów

NFZ alarmuje, że rosnąca liczba pacjentów, spadek kadry medycznej i przeciążenie systemu udzielania pomocy doprowadziły do sytuacji kryzysowej. 

– W dużych miastach liczba pacjentów przekracza setkę dziennie, co generuje ogromne problemy organizacyjne. Szpitale z największymi oddziałami ratunkowymi starają się balansować sytuację, ale przy tak dużym obciążeniu jest to niemal niemożliwe – przyznaje prof. Nadolny. 

Lekarze pracujący w SOR-ach mierzą się nie tylko z fizycznym, ale też psychicznym obciążeniem. 

– Atmosfera jest trudna dla wszystkich: lekarzy medycyny ratunkowej, pielęgniarek, ratowników medycznych. W dużych SOR-ach, głównie w szpitalach wojewódzkich, skalę problemu widać jak na dłoni – dodaje ekspert.

Prof. Nadolny podkreśla, że braki kadrowe utrudniają funkcjonowanie całego systemu. 

– Chętnych do pracy jest niewielu, a specjalistów medycyny ratunkowej mamy w Polsce zdecydowanie za mało. Wysokie stawki wynagrodzenia nie zniwelują problemów wynikających z niewydolności systemu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 02.10.2025 08:44
Wprowadzić zasadniczo pyr pyr prohibicję od 22 do 8 rano , posiłki regeneracyjne i deputat z ogrodowych pomidorów ze szklarni, a sytuacja na SOR od razu się poprawi pyr pyr

Kustosz 01.10.2025 18:20
Po co się męczyć. Znachorzy i ziemia na cmentarzu tanij wyjdą.

R 01.10.2025 14:46
Problemem jest zapewne fakt iż zamiast na SOR trafić nagłe przypadki przychodzą miernoty z chusteczką z katarem albo przywożą karetki pijanych opojów zebranych z ulicy tzw nurków. Trzeba po prostu z powrotem przywrócić stare izby wytrzeźwień i tam powinni leżeć narąbani a nie na izbie przyjęć !

proste 01.10.2025 12:44
To proste: tyle to są w stanie zarobić gdzie indziej.

zdziwiony 01.10.2025 10:36
Za taką kasę?????!!!! Co się dzieje?!

tor 01.10.2025 09:04
Mnie to szokuje

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: alexTreść komentarza: Dalej nie mogę zrozumieć dlaczego dorośli ludzie , którzy twierdzą ,że kochają swoje dzieci i chcą dla nich jak najlepszej przyszłości , wciskają je w ręce religijnych szamanów , nie mających żadnego pojęcia o życiu małżeńskim , wychowywaniu potomstwa i związanych z tym trosk ? Uwolnijcie swoje dzieci od strachu przed niewidocznym , zazdrosnym , mściwym i krwawym bożkiem wymyślonym w epoce brązu przez pasterzy kóz i owiec z Bliskiego Wschodu . Dajcie im szanse na kreatywny i normalny rozwój , a topcie je w wierze w bezwolną i nieletnią dziewicę zapładnianą przez ducha , czy w żydowskiego buntownika wstającego z grobu , to jest horror i rodzaj choroby umysłowej , a nie jakaś radość w wiarę w brednie i mity !!! Ludzie jest XXI wiek , choroba nie jest wytworem demona , tylko wirusów i bakterii , a dziecko jest wolnym człowiekiem , a nie niewolnikiem rodziców i systemów religijnych !!! Amen !!!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 16:09Źródło komentarza: Puste klasy i dzieci w świetlicach. Rodzice oburzeni brakiem lekcji w szkołach i pustymi świetlicamiAutor komentarza: WACEKTreść komentarza: Tych mocno chorych listonoszy można spotkac całkim w dobrym zdrowiu np w MRYŃIUData dodania komentarza: 18.03.2026, 16:07Źródło komentarza: Listy, rachunki i ważne pisma… ale z dużym opóźnieniemAutor komentarza: A. ŻmijewskiTreść komentarza: Jestem pewien że pyr pyr nasza dzielna milicja szybko ustali sprawców tej bandyterki i zasadniczo ich ujmie pyr pyr pyrData dodania komentarza: 18.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Brutalny napad w Gryfinie. Zamaskowani sprawcy użyli gazu i pobiliAutor komentarza: PopisTreść komentarza: Niech Owsiak rozkręci Wielką Orkiestrę Wojskowej Pomocy i problem rozwiązany.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 15:54Źródło komentarza: Weto dla programu SAFE. Czy prezydent dokonał zdrady stanu?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama