Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 08:01
Reklama

Nielegalne pożyczki rujnują życie. System nie działa

Internet to dziś główny kanał dystrybucji nielegalnych pożyczek. Wystarczy dołączyć do odpowiedniej grupy w mediach społecznościowych. A to dlatego, że coraz więcej Polaków doświadcza finansowego wykluczenia. Zdesperowani idą pożyczać do lichwiarzy. I tu zaczyna się prawdziwy dramat.
Nielegalne pożyczki rujnują życie. System nie działa
Długi potrafią wpędzić w depresję.

Autor: Canva

Kiedy banki i legalne firmy pożyczkowe odmawiają wsparcia – najczęściej z powodu negatywnej historii w BIK – wielu nie kończy na „nie”. To dopiero początek. Część z nich, zdesperowana, trafia do szarej strefy, gdzie reguły są brutalne: wysokie koszty, brak nadzoru, zastraszanie, a często też ataki fizyczne.

Albo zapłacisz, albo stracisz

Badanie na zlecenie Federacji Konsumentów, na które powołuje się opisujący problem serwis Money.pl, pokazuje, jak wygląda ten świat z perspektywy ofiar. 

Jeden z respondentów opowiadał, jak po spotkaniu z „pożyczkodawcą” oddał dowód osobisty i został zaproszony do samochodu. Tam usłyszał warunki: 1000 zł pożyczki, do oddania 2000 zł w miesiąc, z karą 100 zł za każdy dzień spóźnienia. Groźby były wprost – „jeśli się spóźnisz, przyjadą chłopaki z miasta”.

Różnice między przypadkami są ogromne: inne zabezpieczenia (sprzęt AGD, samochody, nieruchomości), inne stawki, ale jedno jest wspólne – ryzyko. Im mniej przejrzysta umowa, tym większa pułapka.

Szczytne cele, gorzkie skutki

W 2022 roku wprowadzono tzw. ustawę antylichwiarską. Nowe przepisy weszły w życie etapami – od badania zdolności kredytowej, po objęcie sektora pożyczkowego nadzorem KNF-u i ustalenie limitów kosztów (maks. 45 proc. pozaodsetkowych kosztów całkowitych w skali roku).

W teorii miało to chronić konsumentów. W praktyce wykluczyło wielu z legalnego rynku. Z ponad 500 legalnych firm pożyczkowych sprzed kilku lat, dziś działa ok. 100. Różnice między bankami a firmami pożyczkowymi zatarły się – i jedne, i drugie odrzucają klientów z niskimi dochodami lub niestabilną sytuacją zawodową.

Z danych Związku Przedsiębiorstw Finansowych oraz Centrum Informatyki Resortu Finansów wynika, że pod koniec 2024 roku aż 77 proc. wniosków o pożyczkę w instytucjach pozabankowych odrzucono. 

Tyle że potrzeby tych osób nie zniknęły, dlatego coraz więcej z nich sięga po „pożyczki bez BIK”, dostępne w internecie i poza kontrolą państwa.

Szara strefa ma się dobrze

Internet to dziś główny kanał dystrybucji nielegalnych pożyczek. Wystarczy dołączyć do odpowiedniej grupy na Facebooku. 

Choć znacznie rzadziej niż kiedyś, nielegalne oferty wciąż pojawiają się też na przystankach czy słupach ogłoszeniowych. Często kuszą atrakcyjnym oprocentowaniem – rzekomo tylko 3 proc. – które po analizie okazuje się fikcją. 

Uczestnicy badań relacjonują, że brali np. 800 zł, a do spłaty mieli 1600 zł. Takie warunki łamią przepisy, ale w szarej strefie nie obowiązują żadne limity – działa prosta, brutalna zasada: albo płacisz, albo będziesz miał problemy.

Co istotne, ani UOKiK, ani Rzecznik Finansowy nie otrzymują wielu zgłoszeń. Według ich przedstawicieli problem ten wypływa głównie przy okazji spraw o oszustwa. Oficjalnie nie ma więc danych o skali zjawiska, a realna kontrola skutków ustawy zaplanowana jest dopiero na… 2028 rok.

System nie działa

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przyznaje, że część klientów nie powinna otrzymywać kredytów dla ich własnego dobra. Problem w tym, że bez dostępu do legalnych pożyczek osoby w trudnej sytuacji szukają ratunku gdziekolwiek. A tam, gdzie kończą się przepisy, zaczyna się dramat.

Wykluczenie finansowe niesie nie tylko skutki ekonomiczne, ale i psychologiczne: wstyd, izolację, poczucie przegranej.

Niestety państwo pozostaje bierne, a najbardziej poszkodowani są ci, których nikt nie słyszy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Knagulec 13.10.2025 15:09
Przegumować każdego złodzieja nadgrzbietowo

A. Żmijewski 12.10.2025 17:17
Patologia pyr pyr to by zasadniczo tylko brała pożyczki nie przejmując się tym że trzeba je kiedyś spłacić i nadal mieć wtedy na kieliszek chleba pyr pyr

oko 12.10.2025 10:08
Taki chory system jak widać.

Kkuddłata 12.10.2025 09:33
Oosso cchoozzi Oosso cchoozzi Oosso

bezrobotny 11.10.2025 23:15
WŻÓĆ PIĄTY K... BIEG I WPADAJĄ SIĘ SAME TE PIENIĄDZE itd,itp.

poinformowany 11.10.2025 21:25
Co tam pożyczki jak działki są ważne np. przy zmianie trasy obwodnicy.

Wiktor 11.10.2025 20:32
Dialajet juz w polszy czy nie dialajet nie dialajet do roboty

Pimpuś 11.10.2025 19:13
Przeciek w deklu zaprawia towar proszkiem do prania zeby zarobic na dlugi

ano 11.10.2025 18:48
Czyli wszystkiemu winne banki.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: teoria spiskowaTreść komentarza: Bardzo ciekawy jest ten wątek dotyczący dzieci i masztów telekomunikacyjnych. Pamiętam, jaką panikę siali ludzie, kiedy budowano nową stację bazową blisko przedszkola czy szkoły. Rodzice pisali petycje, straszyli białaczką u maluchów, powoływali się na jakieś dziwne źródła. Ten raport z Australii pod wodzą Karipidisa jasno pokazuje, że poziom ekspozycji na te fale radiowe jest zbyt niski, by wywołać jakiekolwiek zmiany komórkowe. Może to w końcu zamknie usta domorosłym ekspertom z Facebooka.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 23:27Źródło komentarza: Godziny z telefonem w ręku a zdrowie. Zobacz co wykazali naukowcy po kilkunastu latach analizAutor komentarza: bajarz gryfińskiTreść komentarza: Słyszałem, że na promie straszy duch starego celnika, który sprawdza, czy nikt nie przewozi nadmiaru dobrych humorów!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 23:25Źródło komentarza: Wieczorna podróż przez historię i nurty Odry. Nadodrzańska Noc Muzeów 2026:Autor komentarza: jajcarz gryfińskiTreść komentarza: Moja babcia myślała, że „cyberwojsko” to tacy żołnierze z mieczami świetlnymi, a tu się okazuje, że ich głównym wrogiem jest załącznik „faktura.exe”.Data dodania komentarza: 16.05.2026, 23:23Źródło komentarza: Polska pod cyberostrzałem. Gen. Molenda ujawnia skalę ataków i rolę rosyjskich służb w sieciAutor komentarza: LekersTreść komentarza: Wyprzedziliśmy Włochów i Francuzów w pewności finansowej? Nic dziwnego, oni wydają miliony na modę, espresso i drogie wina, a my sprawdzamy w aplikacjach, w którym dyskoncie jest akurat tańszy cukier i masło na promocji. To się nazywa strategiczne planowanie budżetu, a nie jakieś tam "dolce vita"!Data dodania komentarza: 16.05.2026, 23:18Źródło komentarza: Polacy pewniejsi swoich pieniędzy. Wyprzedzamy Francję i Włochy lecz brakuje nam poduszki finansowej
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama