Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 03:49
Reklama
Reklama
Reklama

Tragiczny wypadek na sali zabaw. Dziewczynka ma złamany kręgosłup

Obsługa zapomniała napompować poduszek. -Córka ma złamany kręgosłup lędźwiowy i piersiowy. Złamanych jest co najmniej osiem kręgów. Lekarze mówią też o obrzęku płuc i problemach z ich miąższem - mówi mama dziewczynki.
Tragiczny wypadek na sali zabaw. Dziewczynka ma złamany kręgosłup
To by zwyczajny plac zabaw.

Autor: Canva

Lekarze wciąż walczą o zdrowie 11-letniej dziewczynki, która miała wypadek w jednej z sal zabaw w Lublinie. Dziecko skoczyło na dmuchańca, w którym – jak się okazało – nie było powietrza.

O sprawie pierwsza poinformowała matka, która organizowała w sali zabaw urodziny swojego syna.

Tragedia w miejscu, gdzie każdy idzie i myśli, że jest bezpiecznie

„Wśród moich gości była 11-letnia dziewczynka, która poszła się normalnie bawić. Po chwili usłyszeliśmy krzyk. Dziewczynka spadła z dwóch metrów na miejsce, gdzie powinna być napompowana poduszka, a nie była!!!! 

Obsługa zapomniała napompować, wskutek czego dziewczynka trafiła do szpitala ze złamanym kręgosłupem, bo upadła na deski. Miejsce w żaden sposób nie było zabezpieczone przed dziećmi. Obsługa nie była przeszkolona, żeby nawet udzielić pierwszej pomocy dziecku!!!

Na pytanie, dlaczego to nie było zabezpieczone ani napompowane, nie chcieli odpowiadać. W ułamku sekundy stała się taka tragedia w miejscu, gdzie każdy idzie i myśli, że jest bezpiecznie” – podkreśliła wzburzona kobieta.

I dodała, że wypadki się zdarzają, ale w tym momencie nie było „zainteresowania ze strony właścicieli, w jakim stanie jest dziewczynka, a po zdarzeniu materac został napompowany”.

Obsługa nie sprawdziła, czy urządzenia działają prawidłowo 

Tymczasem skok zakończył się dramatycznie: dziewczynka ma złamany kręgosłup w kilku miejscach i trudności z oddychaniem. Ustalono, że przed otwarciem obiektu obsługa nie sprawdziła, czy wszystkie urządzenia działają prawidłowo – podaje Polsat News.

A mama poszkodowanej dziewczynki opowiada: ” Córka ma złamany kręgosłup lędźwiowy i piersiowy. Złamanych jest co najmniej osiem kręgów. Lekarze mówią też o obrzęku płuc i problemach z ich miąższem.

O dalszym leczeniu lekarze zdecydują w najbliższych dniach.

Niedopatrzenie czy nieszczęśliwy wypadek?

Właścicielka sali zabaw przyznaje, że doszło do błędu. 

– Wszystko wskazuje na niefortunny wypadek i niedopatrzenie ze strony obsługi. Pracownicy powinni sprawdzić urządzenia przed wpuszczeniem dzieci – tłumaczy. 

Dodaje, że dmuchańce są zasilane zwykłą dmuchawą uruchamianą specjalnym włącznikiem. – Wczoraj, jak widać, ten obowiązek nie został dopełniony – mówi kobieta.

Tę wersję potwierdza policja. – Najprawdopodobniej obsługa zapaliła światła i wpuściła gości, nie upewniając się, że wszystkie strefy zabawy, w tym dmuchane poduszki, są w pełni sprawne i bezpieczne – wyjaśnia podinsp. Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Dwie wersje wydarzeń

Rodzice dziewczynki twierdzą, że po wypadku obsługa nie zabezpieczyła miejsca zdarzenia, a dzieci dalej biegały wokół. 

– Nikt do nas nie podszedł, nie udzielono pomocy. Dopiero później napompowano tę poduszkę, jakby nic się nie stało – mówi matka Anastazji.

Z tymi zarzutami nie zgadza się właścicielka. – To nieprawda. Obsługa natychmiast wezwała pogotowie i zabezpieczyła miejsce, by nikt tam nie wchodził – odpowiada.

Policja prowadzi postępowanie w sprawie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za takie przestępstwo grozi do 3 lat więzienia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 28.10.2025 08:44
Umiesz liczyć licz zasadniczo na siebie pyr pyr bo życie udowadnia że na innych to nie ma co pyr pyr.

Ada 28.10.2025 00:59
Może być kaleką do końca życia. Szczęście, że jest młoda i kości się kształtują.

taka sytuacja 27.10.2025 15:17
Z około dwóch metrów skoczyła pupą na poduszkę, która powinna być wypełniona powietrzem.

Uuuu 27.10.2025 11:08
To musiał być ból...

Renata 27.10.2025 10:52
A mamusia gdzie była trzeba było patrzeć na co się skacze.

Marta 27.10.2025 11:11
Renata, to co? Miała skoczyć pierwsza przed córką aby sprawdzić wszystkie poduszki? Nie żartuj.

Wiesiek 27.10.2025 10:39
Powinno być podwójne zabezpiecznie: Raz typu gąbka, a dwa typu poduszka. No i sprawdzać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mecenas Treść komentarza: System prawny opiera się na zaufaniu obywateli do instytucji. Jeśli władza sprowadza Trybunał Konstytucyjny do roli przyklejacza pieczątek pod rządowymi ustawami, rozmontowuje całe zaufanie do państwa. Przez to łamanie reguł dzisiaj mamy chaos, w którym nikt nie zna statusu poszczególnych wyroków ani sędziów. Naprawianie tego będzie trwało latami, ale od czegoś trzeba zacząć – i rozliczenie prokuratorskie osób, które brały udział w tym procederze, to jedyna droga, żeby pokazać, że zasada praworządności to nie jest pusty zapis na papierze. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 21:02 Źródło komentarza: Na stronie TK pojawiła się informacja o zawieszeniu prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego Autor komentarza: Zero Treść komentarza: Zero zaskoczenia. Jak się przez lata traktuje państwo jak własny folwark, to w końcu przychodzi komornik. Prawo ma być równe dla wszystkich, a nie tylko dla zwykłego obywatela. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 21:01 Źródło komentarza: Na stronie TK pojawiła się informacja o zawieszeniu prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego Autor komentarza: umig Treść komentarza: W Gryfinie działkowcy mają się czym martwić Data dodania komentarza: 30.10.2026, 20:40 Źródło komentarza: Działkowcy zapłacą 1000 zł rocznie? Przepisy straszą wysoki opłatami Autor komentarza: Wiesiek Treść komentarza: Dość obstrukcji Swięczkowskiego. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 20:38 Źródło komentarza: Na stronie TK pojawiła się informacja o zawieszeniu prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama