Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 21:40
Reklama
Reklama
Reklama

Dramat małych sklepów w cieniu rozwoju sieciówek

W powiecie gryfińskim obserwujemy jak znikają sklepy w małych miejscowościach. Drobni przedsiębiorcy nie wytrzymują konkurencji sieciówek, a klienci mają do sklepu dalej. Obserwowaliśmy to w Gardnie, Swobnicy, Witnicy, Góralicach, Baniewicach, Krajniku, Osinowie Dolnym i wielu innych małych miejscowościach.
Dramat małych sklepów w cieniu rozwoju sieciówek
Małe sklepy prze tyle lat budowały się na lokalnym rynku.

Autor: Canva

W ciągu roku w całym kraju, zostało zlikwidowanych ponad 8 tysięcy małych sklepów. Nie wytrzymują konkurencji z marketami.

Wiele osób ma taki na osiedlu. Chodzi regularnie, bo jest pod ręką i jest od lat. Mowa o małych sklepach, poza wielkimi sieciami franczyzowymi. 

Okazuje się jednak, że takie placówki padają. Tak jest od lat, bo nie wytrzymują konkurencji z wielkimi graczami na rynku. I nie chodzi tylko o sklepy spożywcze.

Małe się zamykają

„W 2024 roku z polskich ulic zniknęło ponad 8 tysięcy sklepów, głównie małych i niezależnych, prowadzonych przez krajowych przedsiębiorców” – wylicza serwis dlahandlu.pl.

Sektor najmniejszych sklepów – o powierzchni do 99 mkw. – kurczy się najszybciej. Według najnowszych danych ich łączna powierzchnia sprzedażowa zmniejszyła się o prawie 3 procent. W tym samym czasie dynamicznie przybywało średnich i dużych punktów handlowych.

Sklepy o powierzchni od 400 do 999 mkw. zwiększyły metraż aż o 6,4 proc., a te powyżej 1000 mkw. – o 2,9 proc. To właśnie te formaty, często należące do dużych sieci, przejmują dziś coraz większą część rynku.

Coraz mniej sklepów w przeliczeniu na mieszkańców

Średnio na jeden sklep w Polsce przypada już 118 mieszkańców, podczas gdy rok wcześniej było to 115 osób. Oznacza to, że liczba sklepów maleje szybciej niż populacja. 

Najmniej sklepów w przeliczeniu na liczbę ludności mają mieszkańcy województwa opolskiego – aż 168 osób na jeden sklep. Najwięcej – w województwie łódzkim, gdzie jeden punkt handlowy przypada na 106 osób.

Supermarkety i hipermarkety w natarciu

Rok 2024 był okresem wyraźnego odbicia dla dużych formatów handlowych. Liczba supermarketów i hipermarketów w Polsce wzrosła o ponad 5 proc., a na jeden tego typu sklep przypadało średnio 3350 osób – wyraźnie mniej niż rok wcześniej.

To oznacza, że sieci rozwijają się szybciej niż przybywa ludności. W efekcie ich udział w wartości sprzedaży detalicznej osiągnął 29,9 proc. – najwyższy poziom od kilku lat.

Najwięcej osób przypadających na jeden duży sklep odnotowano w województwie podkarpackim (4352 osoby), a najmniej – w lubuskim (2261). Dane te pokazują, że nawet w regionach o mniejszej gęstości zaludnienia sieci handlowe systematycznie umacniają swoją obecność.

Spożywka wciąż dominuje, odzież traci

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że największy udział wśród wszystkich sklepów wciąż mają placówki ogólnospożywcze – stanowią one 23,2 proc. rynku. Co więcej, ich liczba w 2024 roku wzrosła o 1,3 tysiąca w porównaniu z rokiem poprzednim.

Sektor spożywczy broni się przed spadkami, w przeciwieństwie do branży odzieżowej, która notuje wyraźny odpływ klientów i zamykanie kolejnych punktów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 07.11.2025 11:03
Markety to zło wcielone pyr pyr bo wykańczają małe biznesy handlowe i producentów z dziada pradziada płacących zasadniczo zusy i śrusy od czterdziestego piątego pyr pyr

paradoks 07.11.2025 11:52
Żmijewski no tak, ale dzięki nim miliony klientów robi tańsze zakupy.

obserwator 06.11.2025 11:43
Dino ma tu swój duży udział.

prac. 06.11.2025 09:52
Problem, ze przed świętami wypadają trzy handlowe niedziele. Tymczasem sprzedawcy nie mogą pracować więcej niż dwie niedziele w miesiącu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: z Górnego Tarasu Treść komentarza: Czasem człowiek w tym całym pędzie nawet nie wie, że odszedł ktoś znajomy z sąsiedztwa... Smutne to wszystko. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:35 Źródło komentarza: Klepsydra to nie tylko imię i nazwisko, to zamknięta księga, którą teraz musimy czytać sercem Autor komentarza: przypominam Treść komentarza: To już za tydzień! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:33 Źródło komentarza: Spotkanie nad Odrą tuż, tuż! Nadchodzi "Żabnickie Lato z Rybką" 2026 Autor komentarza: Wacław Treść komentarza: Wyrazy głębokiego współczucia dla wszystkich rodzin. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:26 Źródło komentarza: Klepsydra to nie tylko imię i nazwisko, to zamknięta księga, którą teraz musimy czytać sercem Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Zastanawiające jest to, że ostatnio gmina Mieszkowice tak chętnie przeznacza pieniądze na odkrzaczanie dróg w Zielinie. I nie jest to jedyny taki przypadek – wcześniej, jeszcze przed okresem lęgowym, w podobny sposób potraktowano inną drogę. Co łączy te miejsca? Jedno – planowane wiatraki. Oczywiście to tylko moje przemyślenia i mogę się mylić, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to nie jest zwykły zbieg okoliczności, a przygotowanie dróg dojazdowych pod przyszłą inwestycję. Jeśli rzeczywiście ma to związek z budową farmy wiatrowej, to pojawia się pewien paradoks – żeby postawić „ekologiczne” wiatraki, najpierw niszczy się naturalny ekosystem. Brawo... Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:21 Źródło komentarza: Wycinka drzew w okresie lęgowym. Kto odpowiada za zniszczenie cennej alei drzew
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama