Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 00:58
Reklama
Reklama

Obiecywał, że nie zostaje burmistrzem dla pieniędzy. Teraz weźmie maksymalną podwyżkę

Zgodził się na maksymalne stawki swojej pensji - najwyższe, jakie może dostać burmistrz takiej gminy. Wkrótce zarobi ponad 20 tys. zł brutto miesięcznie. A projekt uchwały przewidywał do tego wyrównanie od lipca 2025 r.
Obiecywał, że nie zostaje burmistrzem dla pieniędzy. Teraz weźmie maksymalną podwyżkę
Burmistrz Mieszkowic zarobi teraz ponad 20 tys. zł brutto miesięcznie. To maksymalne stawki, jakie mogła uchwalić Rada Miejska.

Autor: igryfino.pl

Maksymalne, dopuszczone prawem stawki wynagrodzenia dla burmistrza Mieszkowic Krzysztofa Tkacza zostały uchwalone w całości. Rada podniosła pensję włodarza do kwoty, której nie może przekroczyć żaden urzędnik tej rangi. Wynagrodzenie wyniesie ponad 20 tysięcy złotych brutto miesięcznie.

Przed głosowaniem o głos poprosiła Magdalena Solska-Kowalska.

-Mam pytanie do pana burmistrza. W czasie kampanii wyborczej pan burmistrz zapewniał wszystkich mieszkańców, w tym mnie, że nie startuje ze względów finansowych, ponieważ ma wysoką emeryturę. Co się takiego stało, że pan zmienił zadanie w tej kwestii? - pytała Krzysztofa Tkacza mieszkanka Mieszkowic.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Mieszkowicach 7 listopada 2025 r. podjęto decyzję, która wywołuje dyskusję wśród lokalnej społeczności. Radni, mimo głosów sprzeciwu, przegłosowali uchwałę ustalającą maksymalną wysokość miesięcznego wynagrodzenia dla burmistrza.

Choć Rozporządzenie Rady Ministrów pozwala samorządom na swobodne poruszanie się w tzw. "widełkach" (od minimalnej do maksymalnej stawki), w tym przypadku lokalny samorząd postanowił wybrać opcję "do". Oznacza to, że burmistrz otrzyma maksymalną wysokość pensji, jaką prawo przewiduje dla szefa jednostki tej wielkości.

Krzysztof Tkacz zarobi najwięcej, jak to możliwe

Decyzja dotyczy burmistrza Mieszkowic, Krzysztofa Tkacza. Jego nowe, rekordowe wynagrodzenie zostało uchwalone na sesji 7 listopada 2025 roku i wyniesie łącznie 20 445 zł brutto miesięcznie. Projekt uchwały przewidywał, że podwyżka byłaby przyznana z mocą wsteczną, z wyrównaniem od 1 lipca 2025 roku. 

-Nie ja byłem inicjatorem wniosku o ustalenie mojego wynagrodzenia. To radni prowadzili dyskusje na komisjach, oceniali moją pracę i to radni podejmą decyzję - tłumaczył burmistrz w odpowiedzi na zapytanie mieszkanki Magdaleny Solskiej-Kowalskiej.

Uchwała została przegłosowana większością głosów, choć nie zabrakło sprzeciwu. Czterech radnych (Marek Gołdyn, Aneta Kwiek, Grzegorz Kaczmarek, Zygmunt Orłowski) zagłosowało przeciwko maksymalnej podwyżce, a jedna osoba (Anna Binięda) wstrzymała się od głosu.

Za podwyżką dla burmistrza w maksymalnej wysokości byli: Jan Czapliński, Krzysztof Fira, Katarzyna Gręda, Aleksander Kokiel, Konstanty Michałowski, Krzysztof Skowroński, Maria Spirzak, Zbigniew Sztadilów, Jarosław Trygub.

Składniki nowego wynagrodzenia

Wynagrodzenie Krzysztofa Tkacza składa się z następujących maksymalnych składników:

Wynagrodzenie zasadnicze: 10 770 zł

Dodatek funkcyjny: 3 300 zł

Dodatek za wysługę lat (20%): 2 154 zł

Dodatek specjalny (maks. 30%): 4 221 zł

Łączna kwota, 20 445 zł brutto, czyni burmistrza Tkacza jednym z najlepiej opłacanych włodarzy gmin o podobnej wielkości w regionie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

skarbnik społeczny 16.11.2025 19:02
Kwota 20 445 zł brutto czyni go jednym z najlepiej opłacanych włodarzy w regionie dla gminy tej wielkości. Oznacza to, że jego pensja stanowi poważne obciążenie dla budżetu relatywnie małej jednostki samorządu, co stawia pod znakiem zapytania rozsądek gospodarowania środkami publicznymi.

konsekwencje finansowe 16.11.2025 19:21
Maksymalna pensja będzie teraz punktem odniesienia, utrudniając w przyszłości Radzie Miejskiej przyznanie niższego wynagrodzenia, nawet jeśli kolejny burmistrz nie będzie tak efektywny. Burmistrz Tkacz, swoją decyzją, trwale zwiększa stałe obciążenie dla budżetu Mieszkowic, zmuszając mieszkańców do płacenia najwyższej możliwej stawki, niezależnie od koniunktury gospodarczej czy faktycznych osiągnięć.

lewicowiec 16.11.2025 18:26
Akceptacja maksymalnej pensji może pogłębiać podziały i frustrację w gminie.

z urzędu 16.11.2025 18:21
Akceptacja maksymalnej pensji może pogłębiać podziały i frustrację w gminie.

sołtys 16.11.2025 17:51
Początkowy projekt uchwały przewidujący wyrównanie pensji z mocą wsteczną od lipca 2025 r. jest szczególnie kontrowersyjny i sugeruje, że dążenie do uzyskania maksymalnej kwoty było celem postawionym sobie już wcześniej.

Max 16.11.2025 17:29
Choć to radni głosują, to burmistrz, akceptując maksymalne stawki wszystkich składników (zasadniczego, funkcyjnego, specjalnego), pokazuje, że jest chętny do wykorzystania każdej luki prawnej dla powiększenia pensji.

mieszkaniec 16.11.2025 17:11
Tkacz wykazał brak empatii. Pytanie zadane przez mieszkankę Magdalenę Solską-Kowalską było bezpośrednim wzywaniem do rozliczenia z obietnic. Burmistrz nie udzielił merytorycznej odpowiedzi na to, "co się takiego stało", lecz zrzucił odpowiedzialność na Radę. Dziecinada.

ocena 16.11.2025 17:02
W momencie podjęcia uchwały, w której gmina ma zapewne wiele potrzeb, przyjęcie rekordowego i maksymalnego wynagrodzenia w regionie jest sygnałem oderwania od finansowej rzeczywistości mieszkańców.

głupie tłumaczenie 16.11.2025 13:20
Tłumaczenie się, że to "radni prowadzili dyskusje" i to oni podjęli decyzję, jest niewystarczające. Jako burmistrz miał możliwość publicznego wyrażenia sprzeciwu wobec maksymalnej stawki lub złożenia wniosku o niższą kwotę, jeśli faktycznie nie zależało mu na pieniądzach.

proste 16.11.2025 12:47
Sprzeniewierzenie się obietnicy wyborczej to duży błąd. Burmistrz Tkacz złamał kluczową obietnicę kampanijną, która miała budować zaufanie, twierdząc, że nie startuje dla pieniędzy, ponieważ ma "wysoką emeryturę". Akceptacja maksymalnej podwyżki podważa jego wiarygodność i motywacje.

F. 16.11.2025 09:50
Kalkulacja polityczna negatywna, panie burmistrzu.

wnioskuję 16.11.2025 13:19
Przede wszystkim hipokryzja wobec Finansów Publicznych: Skoro pan Tkacz deklarował, że finanse nie są dla niego priorytetem, powinien dać jasny sygnał, akceptując stawkę poniżej maksymalnych "widełek". Przyjęcie maksymalnej możliwej kwoty (ponad 20 tys. zł brutto) świadczy o priorytecie osobistych korzyści.

paradoks mieszkowicki 15.11.2025 22:01
Z jednej strony chodzi o oszczędność w sprawie szkół, a z drugiej o rozrzutność w stosunku do pensji burmistrza.

niezrozumiem 15.11.2025 20:12
Panie Tkacz, tak się nierobi. Rozumiem, ze pan grabi do siebie, jednocześnie grabić szkołę?

obiektywny 15.11.2025 01:15
Przeliczy się. I tu nie chodzi, że jest złym matematykiem, ale złym strategiem.

Mniszko 14.11.2025 22:58
Dobrze ktoś napisał że trzeba być idiotą aby zestawić likwidację szkoły z podwyżką. Błąd? Kto ustalił ten harmonogram.

Krowa 13.11.2025 14:25
Tylko krowa nie zmienia pogladow.

zachłanny 13.11.2025 23:15
Tu nie chodzi o poglądy tylko o kasę!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama