Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 10:18
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ceny jaj coraz wyższe. Strach pomyśleć, co będzie przed Bożym Narodzeniem

To na Boże Narodzenie, a nie na Wielkanoc kupuje się najwięcej jaj. Są zdrowym pokarmem. Mimo zapowiedzi, że ceny jaj nie wzrosną, te wciąż rosną. Jeszcze wyższe niż teraz mogą być świętami – prognozuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.
Ceny jaj coraz wyższe. Strach pomyśleć, co będzie przed Bożym Narodzeniem
Ceny jajek zdumiewają.

Autor: Canva

– Dwa miesiące temu Izba prognozowała, że ceny jaj do końca tego roku będą wysokie, ale stabilne. Dziś te szacunki są już nieaktualne. Powodem jest wystąpienia ognisk grypy ptaków w Polsce i w Europie – wyjaśnia cytowana w komunikacie Izby Katarzyna Gawrońska, prezeska KIPDiP. 

I dodaje: – Zwalczanie grypy oraz działania prewencyjne eliminują lub ograniczają wiele silnych centrów produkcyjnych. Na domiar złego sektorowi jaj równie mocno przeszkadza inna choroba rzekomy pomór drobiu, która przynosi znaczne straty.

Jaj po prostu nie ma

Dane z monitoringu prowadzonego przez KIPDiP pokazują, że ceny jaj w transakcjach między hodowcami a pakowniami w przypadku jaj o rozmiarze M wzrosły o 60 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W przypadku jaj o rozmiarze L o 50 proc.

Klatkowe jajo klasy M sprzedawane jest na rynku za 65 gr, a jajo L za 75 gr. Dla jaj ściółkowych ceny wynoszą odpowiednio, 70 oraz 80 gr.

Branża jaj spodziewa się dalszych podwyżek, bo jak tłumaczy... 

– Jaj po prostu nie ma. Nie daliśmy rady odbudować stad po chorobach zakaźnych, które je wcześniej zdziesiątkowały. Konsumenci nie powinni także liczyć na import bo cała Europa jest w podobnej sytuacji – podkreśla Katarzyna Gawrońska.

W efekcie brakuje polskich jaj z chowu bezklatkowego – ściółkowych, z wolnego wybiegu. Sieci handlowe sprowadzają je z zagranicy. Tyle że import z innych krajów europejskich jest utrudniony, ponieważ…

– Cała Europa jest w podobnej sytuacji – odpowiada Katarzyna Gawrońska. – Konsumenci nie powinni liczyć na import.

To na Boże Narodzenie, a nie na Wielkanoc kupuje się najwięcej jaj

Ten wzrost cen zbiegł się – jak podaje KIPDiP – z okresem największego popytu na jaja. Bo wbrew powszechnemu przekonaniu to Boże Narodzenie, a nie Wielkanoc, są tym okresem, w którym kupuje się najwięcej jaj. A to oznacza, że podwyżki przed świętami są bardzo prawdopodobne.

– To wyjątkowo zły moment na problemy z podażą. Wysoki popyt spotyka się z ograniczoną dostępnością, więc trudno się dziwić, że ceny będą rosły  zauważa Katarzyny Gawrońska.

Duże sieci handlowe – jak podaje Wp.pl – mogą próbować ograniczyć skalę podwyżek, sprzedając jaja nawet poniżej kosztów zakupu. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lu cyfer 13*52 676 13.11.2025 07:34
beda jaja baranie jak u mojzesza ha ha ah napięte jak budżet polinu ha ha ah

Pietrek z rancza 12.11.2025 14:57
U mnie kryzysu jajecznego nie ma. Powiedziałem swoim kuram że jak przestaną znosić jaja to znajdą się w rosole. Widocznie zrozumiały i znoszą jaja na potęgę.

Jajcarz 12.11.2025 11:39
No panowie! Bez jaj. Jaja sobie robicie czy co?

PiSman 12.11.2025 11:14
Drożyzna straszna.

Janina z Czepina 12.11.2025 10:51
Ale jaja!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama