Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 05:32
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Lista zarzutów pod adresem projektu Ministerstwa Zdrowia

Chodzi bezpieczeństwo rodzących kobiet i ich dzieci. Proponowane rozwiązania mogą stanowić zagrożenie dla życia matki i dziecka, zwłaszcza w sytuacjach trudnych.
Lista zarzutów pod adresem projektu Ministerstwa Zdrowia
Pomysł ma wielu przeciwników. Dlaczego?

Autor: Canva

Kobiety będą mogły rodzić na izbach przyjęć lub szpitalnych oddziałach ratunkowych (SOR). I to już niebawem. Ten pomysł ma jednak swoich przeciwników. Lista zarzutów jest długa.

Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku. Kobiety będą mogły rodzić na izbach przyjęć lub SOR-ach, jeśli najbliższy oddział położniczo-ginekologiczny znajduje się ponad 25 km od miejsca zamieszkania. 

Bezpieczeństwo rodzących kobiet i ich dzieci

Te zmiany to – jak podaje Medonet – reakcja Ministerstwa Zdrowia na zamykanie oddziałów położniczych w Polsce i trudności w zapewnieniu opieki lekarskiej w niektórych regionach. A ich celem – podkreśla MZ – jest poprawa dostępności usług medycznych dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w powiatach oddalonych od oddziałów położniczych.

Projekt budzi kontrowersje, bo też lista zarzutów jest długa. Szczególne obawy budzi zwłaszcza bezpieczeństwo rodzących kobiet i ich dzieci.

Nie wyobrażam sobie pracy w izbie porodowej i bez lekarza

Pomysł na takie porody krytykuje m.in. Ewelina Machnica, położna i przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Regionu Podkarpackiego. Jej zdaniem – budzi on poważne wątpliwości. 

W rozmowie z Medonetem podkreśla, że takie rozwiązanie może stanowić zagrożenie dla życia matki i dziecka, zwłaszcza w sytuacjach wymagających natychmiastowego cięcia cesarskiego. 

– Przy setkach porodów, które odebrałam, wiem jedno: kiedy jest dobrze, to jest dobrze. Ale są sytuacje, gdy o życiu matki i dziecka decydują sekundy. Nie wyobrażam sobie pracy w izbie porodowej, bez lekarza, bez możliwości natychmiastowego cięcia cesarskiego, jeśli np. blok operacyjny w szpitalu będzie zajęty albo kobietę trzeba będzie przewieźć do innej placówki. Przy takim rozwiązaniu życie kobiety i dziecka będzie poważnie zagrożone – przekonuje. 

Podobne obawy wyrażają same pacjentki. Jedna z czytelniczek Medonetu wskazuje, że poród w warunkach szpitalnego oddziału ratunkowego jest dla niej nie do wyobrażenia. Kobieta podkreśla, że płacąc składki zdrowotne, oczekuje zapewnienia bezpieczeństwa zarówno dla siebie, jak i dla dziecka.

Lista zarzutów pod adresem projektu Ministerstwa Zdrowia

Projekt Ministerstwa Zdrowia przewiduje, że położne będą pracować na izbach porodowych w systemie 12-godzinnych dyżurów, w tym na nocnych zmianach. W dzień wsparcie miałby zapewniać lekarz z poradni ginekologicznej czynnej od 8 do 18. 

A co stanie się w sytuacjach nagłych w godzinach nocnych, w weekendy czy święta, kiedy poradnia będzie zamknięta?

Obawy dotyczą także lokalizacji izb porodowych, zwłaszcza w regionach takich jak Bieszczady, gdzie zimą drogi są często zasypane i oblodzone. W takich warunkach szybki transport do najbliższego oddziału położniczego, oddalonego o 100 kilometrów, może okazać się niemożliwy. 

– Jeżeli położna z izby pojedzie z rodzącą karetką, to kto zostanie na miejscu? Co w sytuacji, gdy pojawi się kolejna pacjentka z akcją porodową? – pyta Ewelina Machnica.

Bo według projektu Ministerstwa Zdrowia transport do najbliższego oddziału położniczego – jak czytamy w serwisie – ma być realizowany przez zespół medyczny złożony właśnie z położnej i dwóch ratowników.

Tymczasem w 2026 r. – jak podaje GUS – w Polsce ma się urodzić około 210 tys. dzieci. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 23.11.2025 22:12
Zasadniczo rząd likwiduje pyr pyr masowo porodówki i teraz rzuca gawiedzi swoje niedorzeczne pomysły ratunkowe. Nic dziwnego że mamy zapaść demograficzną pyr pyr.

wolny rynek 24.11.2025 00:01
Skoro nie rodzą to po co utrzymywać?

logika 24.11.2025 08:26
wolny rynek 24.11.2025 00:01
Skoro nie rodzą to po co utrzymywać?
bo wtedy mniej urodzą... a znasz "wolny rynku" zasadę, że czasem trzeba stworzyć popyt? Jak chcesz sprzedawać książki, to musisz zainwestować w naukę czytania i pokazanie, że czytanie jest szlachetne (tak wiem, to przykład sprzed 100 lat)...

Hehe 23.11.2025 15:45
Kobity to tylko naczynie, mogą rodzić gdzie popadnie.

dream 23.11.2025 17:54
Oj ty rosyjski kretynie. Śmiać się czy płakać nad swoją głupota.

Hehe 23.11.2025 14:33
Bezkapustne usługi enewzetowe wygonią ciężarne na ulice.

Izarww 23.11.2025 12:59
A później się dziwić,że kobiety nie chcą rodzić dzieci .Będzie jeszcze gorzej ,ponieważ niektóre kobiety nie godzą się na zakładanie rodzin ze względu na bardzą słaba opiekę ginekologiczno -położniczą w niektorych miastach i ze względów finansowych...

Franek 23.11.2025 12:25
Artykuł jest tendencyjny bo pokazuje tylko minusy.

paranoja biurokratyczna 23.11.2025 10:49
Cóż, papierki wyglądają ślicznie. Proponuję ministrom przećwiczyć wizytę na sorze powiatowego szpitala z dzieckiem. Potem pomyśleć (o ile to nie za duże wymaganie) co by się działo, gdyby w tym czasie był poród z powikłaniami? W artykule martwią się (i słusznie, obiektywnie dodam) losem kobiet i noworodków. Ale to działa w drugą stronę - JAK SIĘ TO ODBIJE NA ZDROWIU INNYCH PACJENTÓW, GDY PORÓD BĘDZIE TRWAŁ DŁUGO I ZAANGAŻUJE WSZYSTKIE SIŁY MAŁEGO POWIATOWEGO SOR-u?

Robert 23.11.2025 09:53
Kasa idzie na zbrojenia i dlatego oszczędzają na czym się da.

Coś za coś 23.11.2025 11:59
Dokładnie ...Kraje Zachodnie wydają o wiele mniej na zbrojenia, dlatego zostaje im więcej na dobrobyt obywateli. .

przede wszytkim niepodległość 23.11.2025 12:11
Ale nam bezpośrednio zagraża Rosja. Po Ukrainie jesteśmy następni. A na Trumpa nie bardzo można liczyć jak widać.

nadzieja 23.11.2025 01:44
Jeszcze można zmienić.

paranoja biurokratyczna 23.11.2025 10:51
Obawiam się, że nieomylność urzędnicza nie dopuści - przecież skoro taki projekt bez konsultacji powstał - co więcej, bez cienia logicznego myślenia i zajrzenia w realia szpitali powiatowych - to już oznacza, że "geniusz urzędniczy" kwitnie...

Hehe 23.11.2025 17:37
paranoja biurokratyczna 23.11.2025 10:51
Obawiam się, że nieomylność urzędnicza nie dopuści - przecież skoro taki projekt bez konsultacji powstał - co więcej, bez cienia logicznego myślenia i zajrzenia w realia szpitali powiatowych - to już oznacza, że "geniusz urzędniczy" kwitnie...
Same sobie są winne, a o to są skutki ich okresowych wybuchów. Zamiast maszerować ulicami, powinny siedzieć w kuchni i bawić dzieciaki. Przez takie aktywistki obywatele też dostali rozstroju menalnego. Dlatego teraz mamy to co mamy. Piekło kobiet dopiero się zaczyna.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: klapaTreść komentarza: Szczeciński Hotel Vulcan odwołał zaplanowane na czwartek spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, które miało odbyć się w jednej z sal konferencyjnych w obiekcie. Wystraszył się... "Hotel odebrał dziesiątki telefonów, może nawet ponad 100 telefonów w dwie godziny, w tym wiadomości od przewodników turystycznych i osób, które były stałymi klientami miejsca, że nie wyobrażają sobie współpracy z miejscem, które przyjmuje Roberta Bąkiewicza do siebie i daje mu przestrzeń do głoszenia swoich poglądów" — mówi portalowi jedna z osób zaznajomionych z tematem.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:40Źródło komentarza: Rozbijanie namiotu na terenie parków krajobrazowych jest przecież zabronioneAutor komentarza: denarTreść komentarza: Dżin został wypuszczony z butelki.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:35Źródło komentarza: Szczury w tunelu pod torami?! Nieproszeni goście na dworcu w GryfinieAutor komentarza: chichotTreść komentarza: Redaktor Kaweński tak dzielnie „patrzył władzy na ręce”, że aż wylądował na ich liście wyborczej, a teraz u boku burmistrz Raweckiej. Prawdziwy wzór obiektywizmu... w krzywym zwierciadle.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:21Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowychAutor komentarza: krokusTreść komentarza: Kiedy dziennikarz zamiast patrzeć władzy na ręce, zaczyna pisać laurki i obsługiwać sesje po nieudanych wyborach, traci wiarygodność. Promowanie Przemysława Kaweńskiego przez władze Chojny to nagroda za „właściwą” postawę pióra.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 00:59Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowych
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama