Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 06:42
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

PIP będzie mogło dużo więcej. Nie musi być to korzystne dla pracowników

Państwowa Inspekcja Pracy wkrótce będzie mogła jeszcze więcej. Np. inspektorzy zamienią nasza umowę zlecenie w etat. Tyle że stracą na tym zatrudnieni na takich kontraktach.
PIP będzie mogło dużo więcej. Nie musi być to korzystne dla pracowników
Obecnie na PIP nie ma co liczyć, bo to skostniała instytucja.

Autor: Canva

Rząd reformuje Państwową Inspekcję Pracy (PIP). Po zmianie – jak podaje fakt.pl – ta instytucja kontrolna dostanie nowe uprawnienia. Jakie? 

Będą musieli płacić wyższy niż dotychczas ZUS

To m.in. możliwość przekształcania umowy zlecenia i działalności gospodarczej wykonywanej na rzecz przedsiębiorcy (B2B) w etat. Inspektorzy będą mogli to zrobić decyzją administracyjną z rygorem natychmiastowej wykonalności. 

A to oznacza, że pracodawcy będą musieli takie umowy zamienić w etaty.

Eksperci w rozmowie z serwisem przestrzegają jednak, że zmiana umowy zlecenia w etat może odbić się finansowo na kieszeni pracowników. Bo jeśli ich umowy zostaną zamienione w etat, to będą oni płacić wyższy niż dotychczas ZUS.

Na przykład przy wynagrodzeniu w wysokości najniższej krajowej, czyli 4666 zł brutto, ta strata – jak policzył fakt.pl – może wynieść 160 zł. Przy płacy 6000 zł brutto ta różnica może wynieść już ponad 213 zł.

Jeszcze większą różnicę odczują młodzi pracujący do 26 roku życia. Tu różnica w wypłacie może wynieść nawet 1000 złotych.

Skutkiem może być presja na wzrost cen

Proponowane przekształcanie zleceń w umowy o pracę może uporządkować rynek i zwiększyć bezpieczeństwo pracowników, ale trzeba pamiętać, że oznacza także ograniczenie swobody kształtowania relacji między stronami ­ tak ocenia proponowane zmiany rozmówca serwisu Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFaktu. 

I podkreśla, że… Dla wielu branż zlecenie nie jest „ucieczką od etatu”, tylko sposobem dostosowania się do zmiennego zapotrzebowania na pracę (…) Jeśli pracodawcy nie będą w stanie sfinansować wyższych kosztów pracy, skutkiem może być presja na wzrost cen usług lub ograniczanie skali działalności.

Nowe przepisy maja wejść w życie w 2026 r. Odczuje to 1,4 mln pracujących na umowie zleceniu i kilkaset tysięcy osób na umowach B2B.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 19.11.2025 14:37
Zasadniczo jeśli na etacie wyjdzie im mniej pyr pyr to zapewne dlatego że będą mieli 26 dni płatnego urlopu pyr pyr i wyższe składki na swoją emeryturę. Strata czy zysk pyr pyr zależy od punktu widzenia.

Brawo 19.11.2025 09:40
Będzie więcej nieprzydatnych instytucji

coś czuję 19.11.2025 09:18
Pipy rozjadą drobnych przedsiębiorców .

Hehe 20.11.2025 13:32
coś czuję 19.11.2025 09:18
Pipy rozjadą drobnych przedsiębiorców .
Za chwilę pipy dojadą same siebie, na wypłaty będzie im brakować, bo kto na nich zarobi.

Hehe 19.11.2025 08:42
Pipy nigdy nie umiały dopilnować i przeciwdziałać z dotychczasowymi przypadkami, i niech się lepiej nie biorą za ludzi na własnych działalnościach. Taka forma współpracy jest korzystniejsza, gdzie liczy się wynik i możliwości uzyskiwania dochodów z różnych zleceń, o wyższej kwocie niż marna minimalna. Etat to całkowite uzależnienie wobec pracodawcy i sposób wmawiania pracowanikom bzdurnej regułki na temat lojalności i przysługujących im praw. Dość niewolnictwa i martwych przepisów, które nie działają. Nie potrzeba nam więcej gryzipiurków od bezsensownej roboty, którzy powiększają tylko koszty. Do sektora prywatnego, tam macie okazję się wykazać i wprowadzać swoje nieżyciowe dyrdymały.

wolnorynkowiec 19.11.2025 08:26
Zrobią umowy o pracę? To socjalizm!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: klapaTreść komentarza: Szczeciński Hotel Vulcan odwołał zaplanowane na czwartek spotkanie z Robertem Bąkiewiczem, które miało odbyć się w jednej z sal konferencyjnych w obiekcie. Wystraszył się... "Hotel odebrał dziesiątki telefonów, może nawet ponad 100 telefonów w dwie godziny, w tym wiadomości od przewodników turystycznych i osób, które były stałymi klientami miejsca, że nie wyobrażają sobie współpracy z miejscem, które przyjmuje Roberta Bąkiewicza do siebie i daje mu przestrzeń do głoszenia swoich poglądów" — mówi portalowi jedna z osób zaznajomionych z tematem.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:40Źródło komentarza: Rozbijanie namiotu na terenie parków krajobrazowych jest przecież zabronioneAutor komentarza: denarTreść komentarza: Dżin został wypuszczony z butelki.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:35Źródło komentarza: Szczury w tunelu pod torami?! Nieproszeni goście na dworcu w GryfinieAutor komentarza: chichotTreść komentarza: Redaktor Kaweński tak dzielnie „patrzył władzy na ręce”, że aż wylądował na ich liście wyborczej, a teraz u boku burmistrz Raweckiej. Prawdziwy wzór obiektywizmu... w krzywym zwierciadle.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 01:21Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowychAutor komentarza: krokusTreść komentarza: Kiedy dziennikarz zamiast patrzeć władzy na ręce, zaczyna pisać laurki i obsługiwać sesje po nieudanych wyborach, traci wiarygodność. Promowanie Przemysława Kaweńskiego przez władze Chojny to nagroda za „właściwą” postawę pióra.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 00:59Źródło komentarza: „Bociany” wstydu rozdane przez polityków gminnych i powiatowych
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama