Mieczysław Sawaryn to raczej samorządowiec niż urzędnik. I ta obecność w pracy o takiej godzinie... Choć po ubiorze widać, że może wpadł na chwilę.
Burmistrz przy biurku? To nie żart
W kuluarach gryfińskiego magistratu od dawna słychać złośliwe komentarze dotyczące mobilności burmistrza. Mieczysław Sawaryn, który przez wielu postrzegany jest bardziej jako „właściciel firmy” niż klasyczny samorządowiec, rzadko bywa widywany nawet na sesjach Rady Miejskiej w Gryfinie, co budzi zrozumiałe kontrowersje. Tym razem jednak – być może dzięki wcześniejszemu umówieniu wizyty – dzieci miały rzadką okazję zastać burmistrza na stanowisku pracy. Towarzyszyła mu zastępczyni, Aleksandra Szymanowicz.
Młodzi radni pełni zapału
Kontrast między rutyną urzędniczą a energią uczniów był uderzający. Dzieci na chwilę przejęły stery i wcieliły się w role radnych. W przeciwieństwie do dorosłych debat, które często utykają w martwym punkcie, dyskusja z pierwszoklasistami była konkretna i pełna świeżych pomysłów. Każdy wniosek „małych radnych” został skrupulatnie omówiony, co pokazuje, że potencjał obywatelski w najmłodszym pokoleniu gryfinian ma się doskonale.
Herb, który łączy i dzieli
Wizyta stała się również pretekstem do promocji nowej serii edukacyjnej. Pierwszy zeszyt poświęcony jest herbowi Gryfina. To ironiczny moment spotkania, biorąc pod uwagę niedawną i szeroko krytykowaną „grafizację” miejskiego symbolu przeprowadzoną przez władze. Mimo kontrowersji wokół estetycznych decyzji burmistrza, dzieci z wielkim zaangażowaniem tropiły Gryfa na:
-urzędowych pieczątkach,
-mapach inwestycyjnych,
-dokumentach w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Budowanie więzi zamiast polityki
Podczas gdy burmistrz balansuje między wizerunkiem samorządowca a niedostępnego managera, uczniowie SP3 udowodnili, że autentyczne zainteresowanie miastem nie wymaga skomplikowanych strategii. Ich wizyta w wydziałach inwestycji czy meldunków była lekcją rzetelności, której czasem brakuje na szczytach lokalnej władzy.
Pozostaje mieć nadzieję, że entuzjazm dzieci udzieli się włodarzowi i częściej będziemy mogli oglądać go przy pracy – nie tylko podczas umówionych sesji zdjęciowych z najmłodszymi.
Zdjęcia w fotogaleri - UMiG

















Napisz komentarz
Komentarze