Spór Biedronki i Lidla toczy się od lat. Teraz – jak podały wiadomoscihandlowe.pl – komornik pojawił się Lidlu, bo tak zdecydował Sąd Okręgowy w Poznaniu. Wcześniej jednak, bo w sierpniu 2025 roku, komornik pojawił się w siedzibie Jeronimo Martins Polska.
Wtedy to Lidl domagał się zabezpieczenia dowodów dotyczących reklam porównawczych Biedronki. Zarzucał jej m.in. nieuczciwe zestawianie cen promocyjnych z regularnymi. Teraz Biedronka odwinęła się w ten sam sposób.
Biedronka chce wiedzieć, czy Lidl nie wprowadzał klientów w błąd
Wróćmy jednak do wizyty komornika w Lidlu. Za zgodą sądu ma on zabezpieczyć materiały związane z kampanią „Zakupy robię w moim Lidlu”. To w niej sieć informowała m.in., że 87 proc. osób komentujących dostępność i wybór produktów wystawiło pozytywne oceny. Sąd zgodził się na zwielokrotnienie danych oraz wykonanie zrzutów ekranu. Po uprawomocnieniu się decyzji mają trafić do akt sprawy.
Biedronka – informuje serwis – chce sprawdzić, czy sposób wykorzystania opinii z Google nie wprowadzał konsumentów w błąd. W szczególności domaga się dostępu do wszystkich recenzji użytych w kampanii, opisu procesu ich selekcji i grupowania, szczegółowej metodologii analizy danych oraz obliczeń tzw. Google Sentiment Score.
Zabezpieczenie ma również objąć historię promptów wykorzystywanych w narzędziach sztucznej inteligencji. Żeby ustalić, czy Lidl rzeczywiście porównywał swoje wyniki z innymi sieciami i czy reklama nie tworzyła mylnego obrazu przewagi nad konkurencją, w tym nad Biedronką. A także, czy wykorzystane opinie z Google‘a rzeczywiście odzwierciedlały nastroje klientów.
Będą się domagać zakazu wykorzystywania opinii z Google
Sąd Okręgowy w Poznaniu wyraził zgodę na zabezpieczenie dowodów. Wyznaczył jednak Biedronce miesięczny termin na wniesienie pozwu. W przeciwnym razie zabezpieczenie straci moc. Sąd odstąpił od szczegółowego uzasadnienia decyzji, podzielając argumentację wnioskodawcy.
Jeronimo Martins Polska zapowiada, że w ewentualnym pozwie będzie domagać się zakazu wykorzystywania przez Lidla w reklamach opinii z Google.






Napisz komentarz
Komentarze