W zdrowej demokracji instytucje publiczne służą ogółowi, a nagrody przyznawane przez władze mają promować wybitne postawy obywatelskie. Tymczasem w powiecie gryfińskim obserwujemy proces odwrotny – prywatyzację publicznego prestiżu.
Mechanizm domykania układu
Fundamentem demokracji jest transparentność oraz rozdzielenie interesu publicznego od partyjnego. Gdy te granice się zacierają, mamy do czynienia z degrengoladą państwa, nawet na jego najniższym, lokalnym szczeblu. Proces upadku „Bociana” rozpoczął Wojciech Konarski, który zamiast pielęgnować społeczną wartość nagrody, uczynił z niej narzędzie politycznej gry. Dziś ta patologia osiąga apogeum.
Dlaczego mówimy o cyrku? Ponieważ skład jury, które decyduje o przyznaniu nagród, przypomina listę obecności na partyjnym spotkaniu, a nie niezależne ciało eksperckie. W komisji zasiadają niemal wyłącznie włodarze, ich zastępcy lub lojalni urzędnicy:
- Krzysztof Tkacz – burmistrz Mieszkowic
- Sławomir Jasek – burmistrz Morynia
- Bartosz Biegus – wójt Gminy Stare Czarnowo
- Paweł Wróbel – wójt Gminy Widuchowa
- Barbara Sobiś i Roman Michalski – radni powiatowi
- Oraz zastępcy burmistrzów i wójtów z Bań, Cedyni, Chojny, a także przedstawiciele Gryfina i Trzcińska-Zdroju.
Gdy politycy oceniają innych polityków lub swoich podwładnych, mamy do czynienia z klasycznym konfliktem interesów. To sytuacja, w której „swoi wybierają swoich”, a opinia publiczna zostaje postawiona przed faktem dokonanym.
Bizancjum za pieniądze podatnika
Kolejnym uderzeniem w zasady demokratyczne jest sposób finansowania i organizacji imprezy. Przeniesienie wręczenia nagród ze Święta Niepodległości na oddzielną, wystawną galę to nie tylko przejaw megalomanii, ale przede wszystkim marnotrawstwo wspólnych środków.
Zasada gospodarności nakazuje, by pieniądze publiczne były wydawane celowo i oszczędnie. Tymczasem w powiecie gryfińskim organizuje się zamknięte eventy dla elity władzy, podczas gdy mieszkańcy borykają się z realnymi problemami.
Czy to jeszcze jest służba publiczna, czy już tylko „zabawa u starosty”?
Uczciwi działacze jako „tło”
Najbardziej bolesnym aspektem tej sytuacji jest instrumentalne traktowanie prawdziwych społeczników. Wśród nominowanych wciąż znajdują się osoby, które swoją ciężką, wieloletnią pracą zasłużyły na najwyższy szacunek. Niestety, w obecnym układzie służą oni jedynie jako „demokratyczna fasada”. Ich obecność ma uwiarygodnić wybory, które w wielu przypadkach zapadają w zaciszach gabinetów, według klucza partyjnej lojalności.
To niszczenie kapitału społecznego. Jeśli nagrodę dostaje radny od radnego, to jaki sygnał wysyłamy młodym ludziom? Że nie liczą się osiągnięcia, ale to, kogo znasz i do której frakcji należysz?
Gdzie jest transparentność?
Demokracja ginie w ciemnościach – także tych informacyjnych. Brak jasnych kryteriów wyboru, ukrywanie składu jury przed opinią publiczną (do czasu, aż zdjęcia z imprezy obiegną media) oraz brak rzetelnego uzasadnienia decyzji to standardy bliższe systemom autorytarnym niż europejskiej samorządności.
W gminach, gdzie rządy sprawuje „klika”, dostęp do pracy w instytucjach publicznych czy do prestiżowych wyróżnień jest zablokowany dla osób spoza układu. To zjawisko nepotyzmu, które wprost uderza w konstytucyjną zasadę równego dostępu do służby publicznej.
Czas na opamiętanie
Polityczny teatr z „Bocianami” w roli głównej musi zostać przerwany. Nagrody fundowane z kieszeni podatnika nie mogą być prywatnym folwarkiem starosty czy burmistrzów/wójtów.
Mieszkańcy powiatu gryfińskiego mają prawo żądać:
- Odpolitycznienia jury – wprowadzenia do niego przedstawicieli organizacji pozarządowych, świata kultury i nauki, niezwiązanych z urzędami.
- Pełnej jawności procesu nominacji i głosowania.
- Skromności w wydatkowaniu środków – nagroda powinna honorować laureata, a nie być okazją do lansu dla wręczających.
Póki co, „Bocian” zamiast wzbijać się wysoko, brodzi w błocie lokalnych układów. To smutny obraz degrengolady władzy, która zapomniała, że jest tylko tymczasowym zarządcą naszych wspólnych pieniędzy, a nie ich właścicielem.






Napisz komentarz
Komentarze