W nocy 15 stycznia 2026 r. ok. godz. 20 rozpoczęła się dramatyczna walka z żywiołem. Pożar zabrał im dom – miejsce bezpieczeństwa, codzienności i dziecięcych wspomnień. Ogień nie zostawił po sobie nic, co dałoby się uratować. Rodzina z Żelewa stanęła przed niewyobrażalnym wyzwaniem.
Nocna walka z żywiołem
Gdy strażacy dotarli na miejsce, ogień wydostawał się już przez okna i dach budynku. Akcja gaśnicza była niezwykle trudna i zaangażowała potężne siły. Na miejscu pracował pluton gaśniczy z JRG Gryfino, wspierany przez jednostki OSP z Żelewa, Kołbacza, Starego Czarnowa i Bielkowa, a także cysternę z JRG Stargard oraz policję i pogotowie energetyczne. Choć strażacy robili wszystko, co w ich mocy, żywioł był bezlitosny. Najważniejszą informacją jest fakt, że w zdarzeniu nie było ofiar śmiertelnych – rodzina zdołała opuścić budynek na czas.
Krajobraz po katastrofie
Zdjęcia domu po ugaszeniu ognia łamią serce. To, co kiedyś było przytulną sypialnią czy kuchnią, zamieniło się w czarny szkielet. Spalone schody, stopione sprzęty domowe, zwęglone pamiątki. Ogień nie zostawił po sobie nic, co dałoby się uratować. Kasia i Przemek zostali z tym, co mieli na sobie.
Dziś ta młoda rodzina zaczyna od zera. Bez ubrań, mebli i podstawowych przedmiotów codziennego użytku, które dla większości z nas są oczywistością. Przed nimi ogromne wyzwanie, by odbudować codzienność dla siebie, a przede wszystkim dla swojego malutkiego synka.
Gmina rusza z pomocą
Na miejsce zdarzenia jeszcze w trakcie akcji gaśniczej przybył Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego. Zwołano sztab, a poszkodowani są w stałym kontakcie z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Starym Czarnowie. Rodzina otrzyma tzw. "pomoc na start" w kwocie 6.000 zł na zaspokojenie najpilniejszych potrzeb.
Zgodnie z informacjami od służb, na ten moment rodzinie nie jest potrzebna pomoc lokalowa ani rzeczowa – mieszkają u bliskich i aktualnie zajmują się szacowaniem ogromnych strat. To, czego teraz potrzebują najbardziej, to wsparcie finansowe, by móc myśleć o jakiejkolwiek przyszłości.
Każdy gest ma znaczenie – Jak możesz pomóc?
Przyjaciele rodziny nie zostawili ich w potrzebie i natychmiast uruchomili zbiórkę funduszy. To gest solidarności, który może pomóc Kasi i Przemkowi zrobić pierwszy, najtrudniejszy krok. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża ich do zapewnienia dziecku bezpiecznego dachu nad głową.
Pomóżmy im odbudować życie! Wpłat można dokonywać pod adresem:
Jeśli nie możesz wesprzeć ich finansowo, prosimy – udostępnij ten artykuł i link do zbiórki. Dobro naprawdę wraca, a w obliczu takiej tragedii każda pomocna dłoń jest na wagę złota.
Razem pomóżmy rodzinie z Żelewa odbudować ich dom!















Napisz komentarz
Komentarze