Chodzi o wypadek z ostatniego weekendu.
Zwierzyna na drodze przyczyną dramatu
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, kluczowym czynnikiem była próba uniknięcia zderzenia z dzikim zwierzęciem, które nagle pojawiło się na jezdni.
– 24-letnia kierująca samochodem marki Peugeot, w celu uniknięcia zderzenia ze zwierzyną, wykonała nagły manewr skrętu, po czym straciła panowanie nad pojazdem, który następnie wpadł do przydrożnego rowu – informuje aspirant Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie.
W pojeździe, oprócz kierującej, znajdowała się jeszcze jedna kobieta. Mimo że auto dachowało i zatrzymało się w zaroślach, uczestniczki mogą mówić o dużym szczęściu. Rzecznik policji potwierdził, że zdarzenie zostało ostatecznie zakwalifikowane jako kolizja drogowa.
Przypomnijmy przebieg zdarzenia
Do wypadku doszło w piątek, 16 stycznia 2026 roku, około godziny 23:00. Na drodze wojewódzkiej nr 124, na odcinku między Cedynią a Osinowem Dolnym, samochód osobowy nagle wypadł z trasy.
Zdarzenie miało miejsce na wysokości drogi rowerowej prowadzącej do Góry Czcibora. Warunki tej nocy były ekstremalnie trudne – ratownicy musieli zmagać się z gęstą mgłą oraz grząskim i śliskim terenem, co znacząco utrudniało dotarcie do wraku leżącego w rowie.
Skomplikowana akcja ratunkowa
Ze względu na charakter zgłoszenia, na miejsce natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe. W akcji brały udział:
- Straż Pożarna: zastępy OSP KSRG Cedynia, OSP KSRG Czachów oraz OSP Lubiechów Górny,
- Ratownictwo Medyczne: dwa zespoły medyków, które udzielały pomocy poszkodowanym kobietom,
- Policja: funkcjonariusze zabezpieczający ślady i kierujący ruchem.
Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza po zmroku na odcinkach leśnych, gdzie ryzyko nagłego wtargnięcia zwierząt na jezdnię jest bardzo wysokie.
O tym wydarzeniu drogowym pisaliśmy wcześniej tu:






Napisz komentarz
Komentarze