Polska na granicy wydolności energetycznej! Podczas gdy termometry pokazały ekstremalne wartości, Krajowy System Elektroenergetyczny drżał w posadach. W sercu tej walki stanęła Elektrownia Dolna Odra, która mimo drastycznych cięć kadrowych i wygaszania bloków węglowych, musiała stać się główną tarczą przeciwko blackoutowi.
Gryfino na straży systemu
Ostatnie tygodnie to dla pracowników Dolnej Odry czas intensywnej pracy. Choć nad elektrownią wciąż górują kominy jednostek węglowych, krajobraz zakładu dynamicznie się zmienia. Obecnie prąd płynie zarówno z dwóch pozostających w eksploatacji bloków węglowych, jak i z nowoczesnych jednostek parowo-gazowych.
Mimo ogromnego obciążenia wynikającego z warunków atmosferycznych, w zakładzie trwa proces „zwijania” technologii węglowej. Zmiany widać nie tylko w infrastrukturze, ale i w kadrach:
- Redukcja zatrudnienia: Jeszcze niedawno załoga liczyła 800 osób. W lutym 2026 roku stan zatrudnienia spadł do 540 pracowników.
- Programy osłonowe: Około 100 osób jest obecnie w procesie odchodzenia z pracy. Pracownicy korzystają z Programu Dobrowolnych Odejść (PDO) oraz tzw. urlopów energetycznych. Te ostatnie dedykowane są osobom, którym do emerytury zostały maksymalnie 4 lata – w tym czasie mogą one liczyć na świadczenie w wysokości ok. 80% wynagrodzenia.
Historyczny rekord zapotrzebowania
Sytuacja w Gryfinie jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w całej Polsce. Przełom stycznia i lutego 2026 roku zapisał się w historii polskiej energetyki jako czas próby. 3 lutego odnotowano najwyższe w historii zapotrzebowanie na moc – około 29,3 GW (brutto).
Głównym powodem tak wysokiego zużycia jest niska temperatura, która wymusiła masowe użycie ogrzewania elektrycznego w sektorze komunalno-bytowym oraz zwiększyła zapotrzebowanie w przemyśle.
PGE filarem bezpieczeństwa
Jako największy krajowy producent, Grupa PGE odegrała kluczową rolę w utrzymaniu stabilności sieci. Choć odnawialne źródła energii (OZE) mają coraz większy udział w miksie, to właśnie jednostki konwencjonalne – takie jak te pracujące pod Gryfinem – stanowiły w krytycznym momencie fundament bezpieczeństwa.
„Pomimo rekordowego obciążenia i pracy infrastruktury na skraju wytrzymałości, Krajowy System Elektroenergetyczny pozostał stabilny. Co więcej, w szczytowych momentach Polska utrzymała status eksportera netto energii” – podają branżowe serwisy.
Lutowe mrozy udowodniły, że transformacja energetyczna to proces wymagający balansu. Z jednej strony Dolna Odra staje się nowoczesną gazówką, z drugiej – sprawdzone „węglówki” wciąż okazują się niezbędne, gdy temperatura spada głęboko poniżej zera.
O historycznym przełamanie bariery 29 GW pisaliśmy kilka dni temu tu:







Napisz komentarz
Komentarze