Wspólny wysiłek wielu instytucji i mieszkańców pozwolił na zabezpieczenie terenu i zebranie materiału dowodowego, który trafił już do specjalistycznych laboratoriów. Kluczowa okazała się współpraca między mieszkańcami a jednostkami państwowymi w obliczu kryzysu, który narastał od wielu dni.
Tragiczny finał zapowiadanej katastrofy
Obecne działania są bolesnym potwierdzeniem sygnałów, które docierały do naszej redakcji już wcześniej. 31 stycznia 2026 r. publikowaliśmy list czytelnika, który ostrzegał przed „niepokojącym znaleziskiem” na zamarzniętym akwenie – wówczas alarmowano, że ptaki przymarzają do lodu, bo z powodu choroby lub wycieńczenia nie mają sił. Dzisiejszy widok dziesiątek martwych sztuk to tragiczna kontynuacja tamtych doniesień.
W środę, 4 lutego 2026 roku, przeprowadzono intensywne działania w rejonie przepompowni wody w Bielinku. Dzięki zaangażowaniu PGW Wody Polskie, Inspekcji Weterynaryjnej (PIW) w Gryfinie, strażaków z OSP KSRG Osinów Dolny i KPPSP Gryfino oraz Urzędu Miejskiego w Cedyni, udało się uprzątnąć martwe ptactwo z koryta rzeki.
Łącznie z wody i nabrzeża podjęto około 40 sztuk martwych łabędzi. Na miejscu pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej pobrali próbki do badań, które mają wyjaśnić przyczynę tak dużej śmiertelności ptaków. Szczególne podziękowania za pomoc w akcji skierowano do pana Kamila Klaga, który przy użyciu własnego specjalistycznego sprzętu osobiście wyławiał martwe zwierzęta. Koszty utylizacji ptactwa pokryje PGW Wody Polskie.
Śnieg jest widoczny na brzegach i wciąż zalega w okolicach rzeki, co w połączeniu z niską temperaturą tworzy surowe warunki dla pozostałego przy życiu ptactwa.
Niestety, mimo zakończenia akcji, w okolicy wciąż pojawiają się nowe truchła i dogorywające łabędzie, co stanowi wyjątkowo przykry widok.
O alarmującym liście czytelnika napisaliśmy 31 stycznia 2026 r.:












Napisz komentarz
Komentarze