Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 08:22
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pukają do drzwi i żądają pieniędzy. „Poradnik bezpieczeństwa” nową bronią naciągaczy

Uważaj, kogo wpuszczasz za próg! Policja i MSWiA biją na alarm: darmowy „Poradnik bezpieczeństwa” stał się nowym narzędziem w rękach przestępców. Handlarze na Vinted i domokrążcy próbują sprzedać to, co każdy z nas ma w skrzynce pocztowej lub w zasięgu jednego kliknięcia. Nie płac i nie podawaj numeru PESEL!
Pukają do drzwi i żądają pieniędzy. „Poradnik bezpieczeństwa” nową bronią naciągaczy
1800 złotych za bezpłatną broszurę – żart czy bezczelny skok na kasę? Choć rządowy poradnik o sytuacjach kryzysowych jest ogólnodostępny, cwaniacy znaleźli sposób na szybki zarobek.

Autor: Canva

Co cwańsi posiadacze rządowego „Poradnika bezpieczeństwa” wciskają ludziom za pieniądze to, co ci mogą mieć za darmo. Często żądając przy tym niemałych pieniędzy.

„Poradnik Bezpieczeństwa” – przypomnijmy – przygotował rząd. Zawiera on praktyczne wskazówki na temat zachowania w sytuacjach kryzysowych, zagrożeń oraz pierwszej pomocy. Od klęsk żywiołowych, przez awarie prądu, po zagrożenia militarne.

Łącznie przygotowano ok. 17 milionów egzemplarzy poradnika. Według danych z początku lutego trafił już do ponad 16 mln gospodarstw domowych w Polsce.

Drogi, bo „kolekcjonerski”

„Poradnik bezpieczeństwa” jest całkowicie bezpłatny. Publikacja została wysłana w formie drukowanej bezpośrednio do domów, a dodatkowo jest przez cały czas ogólnodostępna on-line na stronie MSWiA. Dokument ten ma charakter edukacyjny i nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami” – Fakt.pl cytuje wypowiedź MSWiA.

Tymczasem… publikacja osiąga zaskakujące ceny  nawet 1800 zł za egzemplarz określany jako „kolekcjonerski”. 

„Na Vinted ceny zaczynają się już od 4,99 zł, jednak nie brakuje ofert z cenami rzędu 199 zł, 500 zł, a nawet...1800 zł. Również na Allegro broszura cieszy się popularnością  tam ceny startują od 1 zł, a najdroższe ogłoszenia sięgają 249 zł. Całkiem nieźle jak na bezpłatną broszurkę” – podsumowuje Fakt.pl

MSWiA: „Poradnik bezpieczeństwa” jest bezpłatny

Nie wiadomo, ile osób dało się skusić i kupiło… bezpłatny „Poradnik bezpieczeństwa, bo – jak podkreśla Fakt.pl – serwisy nie udostępniają takich danych. 

Serwis podkreśla, że może to być żart lub internetowa prowokacja, ale wzbudziło duże zainteresowanie internautów. Stąd apel MSWiA, że „wspólne przypominanie o bezpłatnym charakterze poradnika oraz jego dostępności w internecie pomoże uchronić odbiorców przed działaniem nieuczciwych osób”.

Tak działają oszuści

To nie wszystko, bo jak informuje serwis Opowiecie.info, domokrążcy próbują sprzedać „Poradnik bezpieczeństwa” pukając do drzwi swoich ofiar. 

„MSWiA bije na alarm, bo sygnałów o takich próbach jest coraz więcej. Ogłoszenia o rzekomych „kontrolach”, domokrążcy oferujący sprzedaż darmowej publikacji, telefony z prośbą o „potwierdzenie danych” – czytamy. 

Dlatego MSWiA i policja ostrzegają przed osobami podszywającymi się pod urzędników. Oszuści mogą próbować:

• wchodzić do mieszkań pod pretekstem „kontroli” związanej z treścią poradnika lub jego doręczenia,

• wyłudzać dane osobowe, w tym numery PESEL, twierdząc, że są one potrzebne do potwierdzenia odbioru publikacji.

Co zrobić, kiedy już staniemy się celem oszustów. Najlepiej jak najszybciej skontaktować się z policją. A wcześniej nikomu nie podawać żadnych danych i nie wpuszczać do mieszkania.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mariola 09.02.2026 07:38
Moja babcia miała taką wizytę. Pan twierdził, że musi sprawdzić, czy poradnik dotarł i poprosił o PESEL do "pokwitowania". Na szczęście byłam obok. Uważajcie na swoich bliskich!

Andrzej Tumanowicz ha ha ah 09.02.2026 07:19
jaki trzeba być debilem żeby kupić broszurkę napisaną przez debili ha ha ah za milony złotych z budżetu polinu ha ha ah

żałosne 09.02.2026 07:40
Jakim pożytecznym idiotą dla putinowskiej Rosji trzeba być aby takie oceny wypisywać.

analizator gryfiński 09.02.2026 07:07
To klasyczny mechanizm wykorzystania autorytetu państwowego do celów przestępczych. Oszuści liczą na to, że starsze osoby, niekorzystające z internetu, uwierzą w "obowiązkowy" charakter wizyty i zapłacą za dokument, który jest bezpłatny.

z gminy 09.02.2026 07:03
Ludzie, opamiętajcie się! Ten poradnik jest na stronie każdego urzędu gminy w PDF. Nie dajcie zarabiać naciągaczom.

podejrzewam 09.02.2026 06:44
I pewno naiwnych nie brakuje.

Kamil 09.02.2026 06:44
Ludzka chciwość nie zna granic. Sprzedawać darmową broszurę za 1800 zł? To powinno być ścigane z urzędu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama