Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 09:54
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dino pod ścianą. PIP ujawnia skandaliczne temperatury, a związkowcy oburzeni po spotkaniu

W powiecie gryfińskim mamy kilkanaście sklepów, a Dino Polska ma problem, który mrozi krew w żyłach – dosłownie. Ponad 140 kontroli PIP wykazało uchybienia, których nie da się już zatuszować. Pracownicy mają dość pracy w ekstremalnym zimnie i braku socjalu. Czy widmo strajku generalnego w jednej z największych sieci handlowych stanie się faktem?
Dino pod ścianą. PIP ujawnia skandaliczne temperatury, a związkowcy oburzeni po spotkaniu
Państwowa Inspekcja Pracy potwierdza szokujące doniesienia z marketów Dino Polska, a politycy grzmią o łamaniu praw pracowniczych. A na zdjęciu jeden z marketów na południu powiatu gryfińskiego.

Autor: igryfino (arch.)

Zamieszanie wokół Dino Polska trwa. PIP potwierdziła złe warunki w niektórych sklepach. A związkowcy spotkali się z przedstawicielami firmy. Pełne rozczarowanie.

W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo informacji o nieprawidłowościach w sklepach sieci Dino. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. temperatury w obiektach, organizacji pracy oraz kwestii socjalnych.

Zbyt niska temperatura w kontrolowanych sklepach

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) potwierdziła – jak podała „Rzeczpospolita” – zbyt niską temperaturę w części sklepów Dino. W jednym z nich na stanowisku kasowym odnotowano temperaturę na poziomie zaledwie 3,2 stopnia Celsjusza.

Od początku 2026 roku PIP przeprowadziła ponad 140 kontroli w wybranych placówkach Dino w całym kraju. Skala działań kontrolnych ma związek z liczbą zgłoszeń oraz sygnałów napływających zarówno od pracowników, jak i mediów.

– Po analizie wyników kontroli przeprowadzonych przez inspektorki i inspektorów pracy w całej Polsce zdecydowałem o rozszerzeniu kontroli na kolejne placówki tej sieci handlowej – powiedział cytowany przez Rz Marcin Stanecki, główny inspektor pracy.

Politycy zabrali głos

Temat wywołał również reakcje polityczne. 4 lutego Adrian Zandberg, lider partii Razem, pojawił się w jednym ze sklepów Dino w Sochaczewie, gdzie termometr wskazał 8 stopni.

Natomiast Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, w TVP Info przypomniała, że pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania obowiązków, jeśli temperatura w miejscu pracy spada poniżej ustawowego minimum i zagraża zdrowiu. 

Resort zaznaczył jednak, że nie posiada kompetencji kontrolnych wobec indywidualnych przypadków – tę rolę pełni PIP. 

Nie tylko temperatura

Od miesięcy trwa spór zbiorowy pomiędzy siecią Dino a związkiem zawodowym OPZZ Konfederacja Pracy. Jak informują związkowcy, przez wiele tygodni próby nawiązania kontaktu z zarządem spółki były bezskuteczne – na spotkaniach wyznaczonych na 16 i 19 stycznia nie pojawił się żaden przedstawiciel sieci.

Przełom nastąpił dopiero teraz. Z inicjatywy spółki 10 lutego doszło do spotkania w Katowicach. Rozmowy trwały nieco ponad godzinę. 

Przejechaliśmy pół Polski, jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były znacznie wyższe. Liczyliśmy na merytoryczne rozmowy na temat problemów pracowników, ale tak nie było. Jedynym plusem jest to, że jakaś komunikacja nastąpiła. Mamy teraz komunikację mailową podkreślił w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.

Z relacji związkowców wynika, że w spotkaniu nie uczestniczył żaden członek zarządu Dino. Obecni byli kierownik ds. BHP oraz czterech prawników współpracujących z innymi sieciami handlowymi. 

Czego domagają się pracownicy?

Tymczasem związek przygotował 28 punktów do omówienia. Wśród postulatów związkowców są: podwyżki wynagrodzeń, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (który zgodnie z przepisami jest obowiązkowy przy zatrudnianiu co najmniej 50 pracowników), zaprzestanie naruszania przepisów dotyczących minimalnej temperatury w miejscu pracy i zasad składowania towarów, zakończenie potrącania środków z premii pracowników na naprawę urządzeń oraz zapewnienie odpowiednich środków czystości i pokrywanie szkód powstałych w trakcie pracy.

Przewodniczący OPZZ zapowiada, że rozmowy będą kontynuowane po wyznaczeniu mediatora przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wniosek o jego wskazanie trafił do resortu ponad dwa tygodnie temu. Jeśli mediacje zakończą się fiaskiem, możliwe będzie przeprowadzenie referendum strajkowego. W trakcie mediacji związek rozważa także strajk ostrzegawczy oraz protest pod centralą spółki w Krotoszynie.

Co dalej?

PIP zapowiada kontynuację i rozszerzenie kontroli, natomiast związki zawodowe sygnalizują możliwość podejmowania kolejnych działań przewidzianych prawem, jeśli postulaty pracowników nie zostaną uwzględnione.

Dino do tej pory nie opublikowało komunikatu po spotkaniu ze związkowcami. Biuro prasowe spółki – według relacji mediów – od kilku tygodni nie odpowiada na pytania dziennikarzy dotyczące warunków pracy i przebiegu sporu zbiorowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

klient 11.02.2026 09:31
Współczuję tym paniom z Dino, pracują ciężko, a traktuje się je jak powietrze.

Dzielnicowy Maciora 11.02.2026 09:10
Kupując w polskich sklepach, przyczyniamy się do pogarszania warunków pracy, gorszych niż w zagranicznych?

analityk powiatowy 11.02.2026 08:52
Nie ma już chyba w powiecie gminy żeby nie były po dwa sklepy a będzie więcej.

skandal 11.02.2026 08:50
3 stopnie na kasie? To jest skandal, a nie polski sukces w handlu.

chore 11.02.2026 08:50
Bo kto przy samym wyjściu robi kasę?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama