Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 10:39
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kominiarze nas ostrzegają: tu chodzi o nasze życie. Powiat gryfiński walczy z plagą

Strażacy w powiecie gryfińskim od tygodni zajmują się głównie kominami. Niestosowanie się do zaleceń kominiarzy i samowole budowlane to wciąż poważny problem w naszych domach.
Kominiarze nas ostrzegają: tu chodzi o nasze życie. Powiat gryfiński walczy z plagą

Autor: Canva

Źródło: Freepik

W sezonie grzewczym kominiarze coraz częściej spotykają właścicieli nieruchomości, którzy – jak podaje Biznes Info – traktują obowiązkowy przegląd kominiarski jak zbędny koszt. 

Traktujemy przegląd kominiarski jak zbędny koszt, a nie polisę na życie

Tymczasem zgodnie z przepisami przegląd kominiarski, czyli kontrola techniczna przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, musi być wykonywany co najmniej raz w roku. Brak aktualnego protokołu może skutkować nie tylko mandatem w wysokości do 500 zł, ale również odmową wypłaty odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej, na przykład po pożarze domu.

– Polacy nadal traktują przegląd kominiarski jak zbędny koszt, a nie polisę na życie – ocenia jeden z przedstawicieli branży.

Groźniejsze niż stare piece są „dzikie” przeróbki

Inż. Ziemowit Ziobrowski zwraca także uwagę, że coraz większym zagrożeniem nie są wcale stare urządzenia grzewcze, ale nowoczesne instalacje montowane niezgodnie z przepisami. Jednym z niebezpiecznych trendów jest łączenie okapów kuchennych z przewodami spalinowymi.

– To temat rzeka. Spotyka się na przykład urządzenia gazowe wpięte razem z wentylacją. Miałem przypadek, gdzie podgrzewacz gazowy wody i okap kuchenny były podłączone do jednego przewodu kominowego. Przy włączeniu okapu spaliny z junkersa cofały się do mieszkania. Konsekwencje? Podtrucie, zaczadzenie, a nawet śmierć – ostrzega ekspert w rozmowie z Biznes Info.

Do dramatycznych sytuacji może dojść podczas zwykłych, codziennych czynności. Wystarczy gotowanie w kuchni – źle podłączony okap może powodować cofanie się spalin do wnętrza mieszkania, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla domowników.

Zalecenia na papierze, a problem zostaje

Kolejnym problemem jest ignorowanie zaleceń wydawanych po kontroli. Kominiarze przyznają, że zdarza się, że po roku wracają do tego samego mieszkania i zastają identyczne nieprawidłowości.

– Dopiero gdy nieszczęście spotka kogoś bezpośrednio, zaczynamy myśleć, ale czasem jest już za późno. Brałem udział w interwencjach, gdzie ustalano przyczyny zdarzeń już po fakcie. To były samowole budowlane albo sytuacje, w których właściciele nie stosowali się do zaleceń kominiarzy – relacjonuje Ziobrowski.

Donosy, stare piece i granice uprawnień

W sezonie grzewczym regularnie pojawiają się też zgłoszenia dotyczące sąsiadów „palących czym popadnie”. Jak przyznają kominiarze, takie sytuacje nie należą do rzadkości. Ich możliwości działania są jednak ograniczone.

– Jeśli ktoś ma stare urządzenie grzewcze, nie możemy go zmusić do wymiany. To często kwestia finansowa. Dopiero gdy sprawa trafia do sądu, kominiarz sporządza opinię, opisuje przyczyny i skutki nieprawidłowego działania. Taka opinia jest już brana pod uwagę – wyjaśnia rozmówca Biznes Info.

Eksperci są zgodni: przegląd kominiarski i stosowanie się do zaleceń to nie formalność ani urzędniczy obowiązek, ale realny element ochrony zdrowia i życia. Ignorancja w tym zakresie może kosztować znacznie więcej niż coroczna kontrola.

W powiecie gryfińskim

Bywa zę to 40 procent interwencji. W powiecie gryfińskim mamy plagę zaniedbanych kominów: 

Pożary sadzy to niemal 25% wszystkich interwencji w minionym tygodniu. Każde takie zdarzenie niesie ryzyko pęknięcia komina i przeniesienia się ognia na konstrukcję dachu (co mogło być przyczyną m.in. groźnego pożaru w Gryfinie 4 lutego).

Informowaliśmy o ty tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

do foto 11.02.2026 10:28
Kominek to niezbyt mądra inwestycja.

przede wszystkim 11.02.2026 09:30
I palą byle czym

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama