List otwarty w sprawie przetargu na przebudowę Placu Księcia Barnima I**
Szanowna Redakcjo,
Szanowni Mieszkańcy Gryfina,
jako mieszkaniec naszego miasta, który od lat z uwagą obserwuje funkcjonowanie samorządu, czuję się zobowiązany zabrać głos w sprawie, która budzi mój głęboki niepokój i sprzeciw.
Chodzi o przetarg dotyczący przebudowy Placu Księcia Barnima I – inwestycji ważnej, kosztownej i symbolicznej dla Gryfina. Niestety, okoliczności towarzyszące temu postępowaniu rodzą poważne pytania o transparentność, standardy i równe traktowanie uczestników przetargu.
W „Gazecie Gryfińskiej” (nr 02/778) ukazał się artykuł pt. „Na Placu Barnima I będzie pięknie”, w którym jego autor – redaktor Kamil Miler – powołując się na informacje uzyskane bezpośrednio od wiceburmistrza Tomasza Milera, podał do publicznej wiadomości, że oferent z najniższą ceną nie złożył kompletu dokumentów. Problem w tym, że informacja ta została przekazana jeszcze przed oficjalnym zakończeniem badania ofert.
W mojej ocenie nie jest to drobne uchybienie komunikacyjne, lecz sytuacja potencjalnie bardzo groźna. Różnica pomiędzy ofertami miała wynosić około 2 milionów złotych. Ujawnianie informacji o brakach formalnych jednego z oferentów na etapie trwającego postępowania – i to w rozmowie z bliskim członkiem rodziny – tworzy pole do domysłów, spekulacji i podważa zaufanie do całego procesu.
Dziś, sprawdzając Biuletyn Informacji Publicznej Gminy Gryfino w dziale zamówień publicznych, zauważyłem coś jeszcze bardziej niepokojącego: brak jakichkolwiek informacji dotyczących tego postępowania. Brak rozstrzygnięcia, brak komunikatu, brak wyjaśnień.
I tu pojawia się pytanie, którego nie da się już zbyć milczeniem:
czy mamy do czynienia jedynie z rażącą niefrasobliwością informacyjną, czy też z próbą ukrycia niewygodnych dla władzy faktów i dowodów?
Czy burmistrz Gryfina sprawuje realny nadzór nad kluczowymi inwestycjami w gminie?
Czy obowiązujące procedury zapobiegające konfliktom interesów są w ogóle respektowane?
I wreszcie – dlaczego mieszkańcy, którzy finansują te inwestycje ze swoich podatków, dowiadują się o istotnych szczegółach z artykułów prasowych, a nie z oficjalnych kanałów informacyjnych gminy?
Nie przesądzam o winie kogokolwiek. Ale jako obywatel mam pełne prawo oczekiwać jasnych odpowiedzi, pełnej dokumentacji i natychmiastowej transparentności. Milczenie i brak informacji w BIP w tej sytuacji nie uspokajają – przeciwnie, pogłębiają brak zaufania.
Dlatego apeluję do władz Gryfina o publiczne, jednoznaczne wyjaśnienie tej sprawy. Każdy dzień zwłoki działa wyłącznie na niekorzyść samorządu i wizerunku miasta.
Z poważaniem,
Zaniepokojony mieszkaniec Gryfina
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)







Napisz komentarz
Komentarze