Mamy skandaliczne warunki. Chodzi mi głównie o pokój socjalny. Każdy ma prawo w pracy do krótkiej przerwy i zjedzenia drugiego śniadania. Tymczasem burmistrz nie wygospodarował takiego pomieszczenia w Urzędzie Miejskim w Mieszkowicach, a ma pieniądze, i to podobni niemałe, na remont swojego gabinetu.
Pracownicy Urzędu jak mają wypić kawę czy zjeść śniadanie, gdy mają petentów? A do tego te zapachy. Do tego przy komputerze zgodnie z BHP też nie można nic pić.
Wiem, że w starostwie mają takie pomieszczenia socjalne dla pracowników i to zarówno w jednym jak i drugim budynku. Mycie kubków w mieszkowickim urzędzie w toalecie to jak się ma do standardów sanepidu?
Też przygotowanie poczęstunku na sesje chyba nie tak powinno się odbywać. Jakieś standardy sanitarne powinny być zapewnione.
Kolejna sprawa to korzystanie z toalety. Wszyscy muszą schodzić do piwnicy aby można było się załatwić. I umyć naczynia…
Może czas pomyśleć o podstawowych potrzebach a nie wydawać grube pieniądze na dziwną politykę historyczną
Sygnalista z urzędu (dane do wiadomości redakcji)
Tymczasem nie ma kto kierować urzędem, bo od dłuższego czasu brakuje w urzędzie sekretarza. Pisaliśmy o tym tu:







Napisz komentarz
Komentarze