Była to sprawa z oskarżenia publicznego. Na udział mediów zgodził się sąd po zasięgnięciu opinii poszkodowanych. Na rozprawę przybyli dziennikarze telewizji, radia, prasy, ale z mediów lokalnych tylko igryfino.
Na rozprawę do Sądu Rejonowego w Gryfinie przyszli poszkodowani - artystka, która pół roku temu organizowała performance w Gryfinie oraz dwoje aktywistów z Fundacji Lambda Polska. Przypomnijmy, że akcja polegała na czytaniu Pisma Świętego i badania reakcji na słowa o umiłowaniu bliźniego.
Na sali rozpraw pojawili się oskarżeni Wojciech W. i Patryk B. Nie stawili się Michał B. i Krzysztof M. Wszyscy usłyszeli przede wszystkim wyroki od 4 do 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. To pierwsza instancja i mają prawo się odwoływać. Ci, którzy przybyli do sądu, odmówili odpowiadania na pytania kogokolwiek. Jeden z oskarżonych tylko odczytał swoje zeznanie z telefonu komórkowego i stwierdził, że czytanie Biblii na nabrzeżu... obrażało jego uczucia religijne.
W obszernym uzasadnieniu sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan podała, że oskarżeni Gryfinianie byli pod wpływem polityki i nienawistnych słów związanych z ruchem rzekomo broniącym granicy zachodniej, przy której mieszkamy. Stwierdziła, że czytanie Pisma Świętego nie może naruszać niczyich uczuć religijnych.
2 lipca 2025 r. w incydencie brało udział kilkadziesiąt osób, ale tych czterech mężczyzn naruszyło granice wolności słowa i nietykalności cielesnej. Były zeznania, ale sąd oparł się głównie na nagraniach. Latem był prowadzony live, czyli całe zajście można było obejrzeć na żywo. Potem filmiki obejrzało ok. 3 mln ludzi.
Rozprawa trwała 19 lutego 2026 r. niemal cały dzień i skończyła się późnym popołudniem. W związku z tym o jej szczegółach poinformujemy w kolejnym materiale.
O zajściu w Gryfinie pisaliśmy w zeszłym roku, a dzisiejszą rozprawę zapowiadaliśmy tu:







Napisz komentarz
Komentarze