Gryfińska społeczność pogrążyła się w smutku. 17 lutego br., po wieloletniej walce z chorobą, odszedł Dariusz Ulanowski – postać nietuzinkowa, która swoim życiem i działalnością wpisała się na stałe w krajobraz kulturalny i społeczny Gryfina. Miał 66 lat.
Dariusz Ulanowski był kimś więcej niż tylko mieszkańcem naszego miasta. Był nauczycielem, poetą, aktorem i społecznikiem, który każdą z tych ról wypełniał z niezwykłą pasją.
Nauczyciel, związkowiec i społecznik
Dla wielu pozostanie w pamięci przede wszystkim jako oddany pedagog. Nawet po przejściu na emeryturę nie zaprzestał aktywności. Jako działacz Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), angażował się w sprawy środowiska oświatowego, m.in. zasiadając w komisjach konkursowych na dyrektorów placówek. Jego głos, zawsze wyważony i merytoryczny, cieszył się dużym szacunkiem.
Nie stronił też od sportu – przez lata był aktywnym uczestnikiem Gryfińskiej Ligi Halówki Amatorskiej, udowadniając, że duch rywalizacji i dbałość o kondycję nie mają wieku.
Scena i słowo: „Gryfińskie Strofy” oraz „Gliptykos”
Kultura była jego drugim domem. Dariusz Ulanowski był współzałożycielem ugrupowania „Gryfińskie Strofy” oraz aktywnym członkiem grupy poetyckiej działającej przy Bibliotece Publicznej w Gryfinie. Jego twórczość była próbą „godzenia zaburzonego świata”, rozmową z gwiazdami o miłości, dobru i złu.
„Na stole czysta kartka papieru. Obok leży długopis. Zaczynają biec słowa o kawie w filiżance, o ludziach na dworcu, o sprawach ważnych i błahych...” – tak często wyglądała jego codzienność z poezją.
Jako aktor-amator związany z grupą teatralną „Gliptykos”, przez lata bawił i wzruszał publikę na scenie Gryfińskiego Domu Kultury. Posiadał rzadki dar nawiązywania autentycznego kontaktu z widzami, za co był wielokrotnie nagradzany brawami i sympatią mieszkańców.
Ostatnie pożegnanie
Dariusz Ulanowski pozostawił po sobie pustkę, której nie sposób wypełnić, ale też bogaty dorobek literacki i wspomnienia zapisane w sercach tych, którzy mieli okazję go znać. W czasach, gdy mało kto pyta o Miłosza czy Mickiewicza, on do końca wierzył, że poezja i sztuka są nam niezbędne do życia.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 21 lutego w Radomiu.
Rodzinie oraz bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia.
O spotkaniach z Nim (zdjęcia) i poezją pisaliśmy m.in. tu:







Napisz komentarz
Komentarze