Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 lutego 2026 03:25
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ograniczenie wolności dla Gryfinian. Konsekwencje za incydent na nabrzeżu i przy granicy

Sąd w Gryfinie wydał surowy werdykt w sprawie incydentu nad Odrą i przy moście granicznym. Agresja, wulgaryzmy i naruszenie nietykalności cielesnej – to wszystko działo się na oczach milionów internautów, a teraz doczekało się sprawiedliwości w sali rozpraw.
Ograniczenie wolności dla Gryfinian. Konsekwencje za incydent na nabrzeżu i przy granicy
Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan w Sadzie Rejonowym w Gryfinie.

Autor: igryfino

Nazwisk trojga poszkodowanych nie podajemy, aby nie uległy wtórnej wiktymizacji. Chodzi o to, aby ofiary przestępstwa, ponowne nie zostały skrzywdzenie, ale nie przez sprawcę, lecz przez reakcje otoczenia. W sądzie poszkodowane mówiły, że nadal czują sią zagrożone przez niektórych oskarżonych, ponieważ ci mają m.in. wiedzieć gdzie mieszkają. 

Performance koło rybakówki

Incydenty wydarzyły się w lipcu 2025 r. Na gryfińskim nabrzeżu miejskim w Gryfinie przy rybakówce jedna z pokrzywdzonych aktywistek  przygotowała projekt akademicki, ponieważ jest studentką Akademii Sztuki w Szczecinie. W sądzie tłumaczyła, że był to performance, a pozostali aktywiści (kobieta i mężczyzna przebrany - jak sam twierdził w sądzie za imigranta) są jej przyjaciółmi, pomagali jej go zrealizować.

-Performance polegał na tym, że Monika czytała przez megafon fragmenty Pisma Świętego dotyczące nauk Jezusa, odnośnie osób spragnionych oraz mówiące o miłości do bliźniego. W tym czasie trzymałam na papierowym talerzyku chleb, a Łukasz nam towarzyszył – mówiła w czwartek w sądzie artystka.

Dodała, że performance był robiony około 15-20 metrów od miejsca, gdzie za kilka minut miało się odbyć specjalne wydanie programu na żywo w Kanale Zero Krzysztofa Stanowskiego poświęconego sytuacji na polsko-niemieckiej granicy związanej z wprowadzonymi kontrolami i akcją Roberta Bąkiewicza.

I tu doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, a szczegółów unikniemy... 

Zajście niedaleko namiotu przy moście

Drugi incydent miał miejsce w okolicach mostu granicznego Gryfino-Mescherin. Perfomance miał polegać na nagrywaniu zgromadzonych osób.. Tam poszkodowani mieli być obrażani, co utrwalili na nagraniu telefonami. Jak tłumaczyli, chcieli zobaczyć na czym polegają działania Ruchu Obrony Granic. 

-Oni nagrywali nas, a my ich - mówiła artystka.- Nie nagrywaj - krzyknął pan Patryk po czym uderzył mnie w zęby, wyrwał mi telefon i wyrzucił go - opowiadała w sądzie aktywistka.

Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan oglądała na filmikach zajścia z udziałem osób z oskarżenia publicznego i na tym głównie oparła swój wyrok.

Wojciech W.

Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan w sprawie Wojciecha W. powiedziała:

Michał B. 

Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan w sprawie Michał B. powiedziała:

Patryk B.

Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan w sprawie Patryk B. powiedziała:

Krzysztof M. 

Sędzia Izabela Kołodzińska-Jordan w sprawie Krzysztof M. powiedziała:

Zapłacą nawiązki i nie tylko

Dodatkowo oskarżeni mają też zapłacić aktywistom nawiązki finansowe w wysokości tysiąca złotych. Poszkodowani domagali się 5 tys. zł. Dodatkowo chcieli10 tysięcy zł na Fundację Lambda Polska. 

Dodatkowo sędzia nakazała oskarżonym częściowo pokryć koszty procesu.

Postanowienia Sądu Rejonowego w Gryfinie są nieprawomocne. 

O rozprawie pisaliśmy zaraz po wyroku tu:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

joj 23.02.2026 01:31
Atakować za czytanie Biblii? Hipokryzja roku.

Baśka 23.02.2026 00:26
Wyrok ten jest niezwykle istotny z punktu widzenia społecznego. Sędzia słusznie zauważyła, że radykalizacja polityczna prowadzi do realnej przemocy fizycznej. To sygnał, że „patrole obywatelskie” nie stoją ponad prawem.

werw 22.02.2026 23:59
W końcu sprawiedliwość wygrała z agresją!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama