Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 lutego 2026 22:21
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Recyklomatowy „totolotek” w powiecie gryfińskim. Chojna ma, a Mieszkowice wciąż czekają

System kaucyjny ruszył z kopyta, ale w powiecie gryfińskim widać wyraźny podział na „lepszych” i „gorszych” klientów. Choć sieć Biedronka podpisała umowy na recyklomaty, ich montaż przypomina walkę z wiatrakami. Podczas gdy w Chojnie system działa, mieszkanki Mieszkowic od miesięcy patrzą na obietnice, które nie chcą stać się rzeczywistością.
Recyklomatowy „totolotek” w powiecie gryfińskim. Chojna ma, a Mieszkowice wciąż czekają
„Robią z nas bambuko!” – grzmią mieszkanki Mieszkowic. Choć sieć Biedronka podpisała umowy na recyklomaty, w naszym regionie zapanowała wolnoamerykanka. Czy to sprawiedliwe, że kaucja jest przymusowa, a możliwość jej odzyskania to wciąż loteria zależna od kodu pocztowego?

Autor: igryfino.pl

Problem z kaucją w Polsce ma dwa oblicza. Pierwsze to ogólnokrajowy chaos legislacyjny, o którym pisaliśmy wcześniej – pobieranie opłat bez przygotowania infrastruktury. Drugie to lokalna niesprawiedliwość, którą na własnej skórze odczuwają mieszkańcy naszego regionu.

Dwa miasta, dwa światy

W powiecie gryfińskim sytuacja jest kuriozalna.

  • W Chojnie: Klienci Biedronki mogą w miarę cywilizowanie oddać butelki i odzyskać środki.
  • W Mieszkowicach: Maszyny „stawia się” od miesięcy. Klienci słyszą zapowiedzi, widzą przygotowania, ale przy kasie i tak muszą płacić więcej za napoje, nie mając realnej możliwości łatwego zwrotu opakowań na miejscu.

Dwie mieszkanki, które zgłosiły się z tą sprawą, nie kryją irytacji. I trudno im się dziwić. To nie jest kwestia „czepiania się” personelu sklepu, ale domagania się standardu, za który przecież płacimy w każdym paragonie.

-Co przyjdę z butelkami to musze odstać w kolejce. To jest zniechęcające - mówi nam jeden z mieszkańców Mieszkowic.

Głos zniecierpliwionego klienta

-Postanowiłem odebrać kaucję za butelki. Butelkomat koło Biedronki jest ,,budowany w "zawrotnym tempie". Od paru miesięcy nie uruchomiony. Skierowano mnie do Pani kierownik - żali się mieszkanka Mieszkowic na jednym z forum mieszkanców na profilu mediów społecznosciowyc.

-Zawsze staramy się zaproponować odbicie aplikacji, aby uniknąć  oczekiwania na paragon. Naszym celem jest usprawnienie procesu i zapewnienie Państwu wygody - odpowiiada ekspedientka. 

Dosadne podsumowanie 

Jedna z mieszkanek ujęła to dosadnie:

„To nie jest wina Pani kierownik, że 'ci na górze' załatwiają sprawy od d... strony. Najpierw powinni uruchomić butelkomaty, a dopiero później pobierać kaucję. Teraz robi się z nas zwykłych zjadaczy chleba w delikatnie mówiąc bambuko”.

To poczucie bycia oszukanym narasta, gdy widzimy, że sąsiednie miasto problem ma już z głowy, a u nas czas płynie, kaucje są naliczane, a recyklomatu jak nie było, tak nie ma.

Kaucja pobierana, usługa niedostarczona

Sytuacja w Mieszkowicach to modelowy przykład nieudolności systemu. Sklepy, które nie uruchomiły maszyn, stają się miejscem spięć. Klienci czują się traktowani niesprawiedliwie – dlaczego w Chojnie można, a u nas nie?

LokalizacjaStatus recyklomatuSytuacja klienta
ChojnaDziałaZwrot kaucji bezproblemowy.
Mieszkowice„W budowie” / Od miesięcyPłacisz kaucję, butelki gromadzisz w domu.
Czas na „test butelkowy”

Zamiast jednak rezygnować, mieszkańcy zapowiadają walkę o swoje. Jedynym sposobem na ruszenie „fachowców na górze” jest masowe zwracanie opakowań do sklepów – nawet tych bez maszyn. Może gdy zaplecza sklepowe zostaną zasypane plastikiem, ktoś w centrali zrozumie, że Mieszkowice to nie jest „klient drugiej kategorii”.

Nie mamy pretensji do pracowników – oni też są ofiarami tego bałaganu. Mamy pretensje do tych, którzy zaprojektowali system, w którym najpierw się zabiera pieniądze, a dopiero „kiedyś” dostarcza rozwiązanie.

O problemie z butelkomatami w sieci Biedronka pisaliśmy wcześniej tu:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czesia 23.02.2026 22:03
Ja jestem osobą starsza i uboższa i nigdy nie kupuje picia w butelakch ,bo mam kompoty do picia ..Po prostu nie stać.nie kupuje, i po co jakieś butelkomaty.Jakby wszyscy robili jak ja to by nie produkowali i zbankrutowali.

mieszkowiczanka 23.02.2026 21:58
Czy nie chodzi tu czasami o to co mówiła pani Chodyniecka?

OHHH KAROL TYLKO KAROL 23.02.2026 21:57
OHHHH KAROL TYLKO KAROL ZBAW NAS AHHHH SILY DAJ OD GONITWY OHHH KAROL TYLKO KAROL I JAROSLAV POLSKE ZBAW

palec 23.02.2026 20:56
Zauważmy, że to uderza najbardziej w osoby najuboższe i starsze, dla których te kilkadziesiąt groszy na butelce ma znaczenie. Brak automatu w Mieszkowicach to realne uszczuplenie domowego budżetu przy braku fizycznej możliwości zwrotu towaru.

Krzysiek 23.02.2026 20:56
Dokładnie! Robią z nas bambuko i tyle w temacie.

key 23.02.2026 20:12
Problem polega na tym, że ustawodawca nie narzucił sztywnych terminów oddania infrastruktury przed startem pobierania opłat. Sieci takie jak Biedronka priorytetyzują większe ośrodki jak Chojna, zostawiając mniejsze gminy w próżni inwestycyjnej na długie miesiące.

do roboty 23.02.2026 20:12
No i znowu Mieszkowice sto lat za murzynami... Płacić trzeba, oddać nie ma gdzie! Panie gospodarzu do roboty! A nie zajmować się niemiecka tapetą.

nabity w butelkę 23.02.2026 20:10
Zapomnieli o Mieszkowicach jak widać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama