Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 24 lutego 2026 23:34
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Prowokacyjna propaganda pruskiego militaryzmu? Burmistrz Tkacz ośmiesza gości - włodarzy?

Skandaliczna oprawa samorządowego szczytu! Krzysztof Tkacz zafundował swoim kolegom z powiatu gryfińskiego podróż w czasie, której nikt nie zamawiał. Zdjęcie pod pomnikiem pruskich zwycięstw militarnych to cios w historyczną wrażliwość regionu. Jak długo jeszcze symbolika zaborcy będzie „zdobić” publiczne wnętrza?
Prowokacyjna propaganda pruskiego militaryzmu? Burmistrz Tkacz ośmiesza gości - włodarzy?
Skandaliczna oprawa samorządowego szczytu! Krzysztof Tkacz zafundował swoim kolegom z powiatu gryfińskiego podróż w czasie z symbolem niemieckiego militaryzmu.

Źródło: UM Mieszkowice

Mieszkowice, 24 lutego 2026 r. To miało być rutynowe spotkanie samorządowców powiatu gryfińskiego, a skończyło się skandalem wizerunkowym. Burmistrz Krzysztof Tkacz, mimo fali wcześniejszej krytyki, postanowił „uwiecznić” swoich gości na tle kontrowersyjnej fototapety przedstawiającej pomnik Germanii. Czy to świadome ośmieszanie kolegów i koleżanek po fachu, czy niezrozumiały upór w promowaniu symboliki zaborcy?

Spotkanie w cieniu pruskiego oręża

W odnowionym gabinecie burmistrza Mieszkowic Krzysztofa Tkacza odbyło się dziś spotkanie włodarzy miast i gmin powiatu gryfińskiego. Jednak to nie merytoryczne rozmowy o przyszłości regionu przykuły największą uwagę, a oprawa, w jakiej je zorganizowano. Goście – burmistrzowie, wójtowie i ich zastępcy – zostali zaproszeni do wspólnego zdjęcia przed wielkoformatową fototapetą.

Obraz przedstawia przedwojenną widokówkę dawnego Bärwalde. W jej centralnym punkcie dumnie pręży się pomnik Germanii – potężny symbol pruskiego militaryzmu, triumfu i dumy narodowej Niemiec z czasów, gdy Polska była brutalnie wymazana z map świata.

„Idzie w zaparte” za publiczne pieniądze?

Wybór dekoracji w urzędzie miejskim już wcześniej budził ogromne emocje. Mieszkańcy i komentatorzy wskazywali, że eksponowanie postaci Germanii w polskim urzędzie jest co najmniej niefortunne. Sugerowano, że jeśli burmistrz tak bardzo przywiązał się do tej estetyki, powinien zmienić tapetę na własny koszt.

Krzysztof Tkacz zdaje się jednak nic sobie nie robić z tych głosów. Dzisiejsza sesja zdjęciowa z innymi samorządowcami jest odbierana jako jawna prowokacja. Postawił swoich gości w wyjątkowo niezręcznej sytuacji – stali się oni mimowolnymi statystami w narracji, która z szacunkiem do polskiej państwowości ma niewiele wspólnego.

Dlaczego Germania budzi sprzeciw?

Przypomnijmy:

  • Symbol zaborcy: Germania to personifikacja narodu niemieckiego, która w XIX wieku legitymizowała potęgę Prus – państwa, które przez 123 lata dławiło polską tożsamość i wolność.
  • Brak kontekstu: Archiwalna widokówka bez komentarza historycznego w urzędzie publicznym staje się nie lekcją historii, a estetyzacją symboli nacjonalistycznych.
  • Miejsce reprezentacyjne: Urząd gminy to wizytówka państwa polskiego, a nie prywatna galeria nostalgii za dawnymi Niemcami.
Historia należy do muzeum, nie do salonów władzy

Nikt nie postuluje wymazywania historii Mieszkowic. Przeszłość regionu jest skomplikowana i wielokulturowa. Jednak, jak podkreślają krytycy, materiały o tak silnym ładunku politycznym powinny trafiać do muzeów lub publikacji naukowych, gdzie mogą zostać rzetelnie omówione.

Wystawianie ich „na salonach” bez słowa wyjaśnienia to igranie z historyczną wrażliwością. W Mieszkowicach, które są częścią współczesnej Polski, symbolika urzędowa powinna łączyć wspólnotę wokół wartości narodowych i lokalnych, a nie dzielić i przywoływać duchy pruskiej dominacji.

Czy burmistrz Tkacz zrozumie w końcu, że gabinet to nie miejsce na prowokacje, a włodarze sąsiadujących gmin nie powinni być wykorzystywani do legitymizowania jego kontrowersyjnych wyborów estetycznych?

O kontrowersyjnej tapecie w gabinecie burmistrza Krzysztofa Tkacza pisaliśmy tu:

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

taa 24.02.2026 23:29
Burmistrz idzie w zaparte, bo myśli, że jest ponad prawem i opinią ludzi.

krypton 24.02.2026 23:05
Region ma złożoną przeszłość, ale rola burmistrza polega na budowaniu tożsamości lokalnej opartej na polskiej państwowości. Eksponowanie symbolu zwycięstw militarnych Prus w miejscu, gdzie zapadają decyzje dla polskiej społeczności, budzi uzasadniony niepokój o kompas etyczny władzy.

znawca 24.02.2026 23:03
Historia historią, ale muzeum jest od eksponowania takich rzeczy, nie gabinet włodarza! A w muzeum z opisem, żeby nie było gloryfikacji faszyzmu.

dyplomatycznie 24.02.2026 22:34
Sytuacja, w której burmistrzowie sąsiednich gmin są "wciągani" w zdjęcie na tle symbolu zaborcy, jest skrajnie niefortunna. To stawia gości w dwuznacznej sytuacji dyplomatycznej i rzutuje na wizerunek całego powiatu gryfińskiego. Gdzie jest protokół dyplomatyczny?

pruski patriota 24.02.2026 22:34
A czy hajlowanie pod pomnikiem jest obowiązkowe ?

pytanie do skandalisty Tkacza 24.02.2026 22:33
Podatnicy zapłacili za tę "dekorację"? Skandal to mało powiedziane.

Historyk 24.02.2026 22:25
Kiedys wszyscy robili sobie celtyckie tatuaze dopoki ktos nie powiedzial im co tak naprawde oznaczaja te symbole i tutaj mamy chyba pdobna sytuacje, ale no coz nie kazdy zna historie swojego miasta.

ale 24.02.2026 23:04
Brak wiedzy nie tłumaczy burmistrza.

Andrzej 24.02.2026 21:59
Trudno zrozumieć upór burmistrza. Estetyka to jedno, ale symbole mają znaczenie polityczne. Wybierając Germanię, personifikację pruskiej buty, Tkacz pokazuje kompletną ignorancję historyczną lub celowo prowokuje, co w przypadku urzędnika państwowego jest niedopuszczalne.

Natalia 24.02.2026 21:58
Wstyd! W polskim urzędzie takie symbole? To jawna kpina z historii!

mieszkowiczanin 24.02.2026 21:58
Najwyraźniej skandalista lubi prowokować.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama