Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 14 kwietnia 2026 16:50
Reklama
Reklama

Koniec smartfonów w szkołach. Polska wprowadzi ostre restrykcje, których chce blisko 80 proc. obywateli

Już od 1 września telefony w kilkunastu podstawówkach w 9 gminach w powiecie gryfińskim będzie inaczej! To już niemal pewne – era telefonów w polskich podstawówkach dobiega końca. Ministerstwo Edukacji, zainspirowane twardą postawą Australii, przygotowuje przepisy, które mogą wejść w życie już we wrześniu. Nie chodzi tylko o lekcje bez komórek, ale o potężne uderzenie w platformy społecznościowe, które mają zacząć realnie weryfikować wiek użytkowników pod groźbą gigantycznych kar.
Koniec smartfonów w szkołach. Polska wprowadzi ostre restrykcje, których chce blisko 80 proc. obywateli
Cyfrowy detoks pod przymusem? Rząd zapowiada walkę o zdrowie psychiczne najmłodszych.

Autor: Canva

A niektóre placówki powiatu gryfińskiego wykorzystują komórki na lekcjach np. informatyki, ale nie tylko

Zakaz używania komórek przez uczniów w klasach 1-8. Taki zakaz chce wprowadzić do szkół MEN. Ma poparcie ministra cyfryzacji, który zobaczył, jak to zrobili Australijczycy.

– Uczniowie się dekoncentrują, niektórzy wyjmują telefony. Jeżeli to jest narzędzie, które jest potrzebne nauczycielom, to z przyjemnością dla nich to zrobię – mówiła w rozmowie z RMF FM Barbara Nowacka, ministra edukacji. 

Taki zakaz może wejść do szkół już 1 września

Kiedy taki zakaz może wejść do szkół? – To zależy od tego, jak będziemy procedowali ustawę i czy powiążemy ją z projektem Koalicji Obywatelskiej – odpowiedziała szefowa MEN. 

I doprecyzowała, że jeżeli z projektem KO, to najpewniej już od 1 września. 

Kolejną ważną zmianą w tej sprawie ma być ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych osobom niepełnoletnim.

– Przygotowaliśmy już wstępne założenia. Ustawę przygotujemy w mocnej współpracy z NASK i Ministerstwem Cyfryzacji – podkreśliła ministra edukacji. 

Początkowo resort Krzysztofa Gawkowskiego podchodził do tego z dużą rezerwą. Teraz jednak pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą platformom weryfikować wiek użytkownika. 

Co wpłynęła z na zmianę punktu widzenia szefa resortu cyfryzacji?

Australijczycy powiedzieli: wymagamy wszystkiego od platformy

Niedawno minister Krzysztof Gawkowski odwiedził Australię, Po wizycie powiedział w Kanale Zero, że jest jest coraz większym zwolennikiem twardej polityki wobec wielkich platform.

Wyjaśnijmy od razu, że Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła w grudnia 2025 r. zakaz korzystania z głównych mediów społecznościowych (m.in. TikTok, Instagram, Snapchat, Facebook, YouTube) dla osób poniżej 16 roku życia.

Przepisy mają chronić zdrowie psychiczne młodzieży, a za ich przestrzeganie odpowiadają platformy, a nie rodzice.

– Australijczycy zrealizowali coś bardzo ważnego, powiedzieli: nie będziemy karali rodziców, nie będziemy karali dzieci, wymagamy wszystkiego od platformy. To ona ma dostać ewentualną karę, jeżeli się nie stara – wyjaśnił w rozmowie z serwisem.

I dodał: – My musimy w tę stronę maszerować, bo nie wierzę w to (…) że sama platforma przygotuje takie ramy, które będą wprost zabezpieczały dziecko.

Dopóki państwo nie wkroczy mocniej, platformy nie reagują

Co wpłynęło na taką zmianę jego decyzji? – Australijscy politycy powiedzieli mi: walczyliśmy z nimi, żeby zareagowali i nie reagowali. Dopóki państwo nie wkroczy mocniej, platformy nie reagują.

Ten punkt widzenia podziela też Barbara Nowacka. 

– Jesteśmy przekonani, że platformy powinny ponosić odpowiedzialność za treści, które dostarczają – podkreśliła w rozmowie z RMF FM Nowacka. I dodała, że portale, które nie będą stosować się do przepisów, poniosą „kosztowne” konsekwencje. 

Zdecydowana większość Polaków popiera takie ograniczenia

Pracownia IBRiS na zlecenie Radia ZET zapytała Polaków, „Czy należy w Polsce wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 roku życia?”.

77 proc. ankietowanych popiera takie ograniczenie. W tym 45,7 proc. „zdecydowanie tak”, a 31,3 proc. „raczej tak”. 

11,4 proc. badanych nie popiera takich ograniczeń. W tym 6 proc. „zdecydowanie nie”, a 5,4 proc. „raczej nie”. 

11,6 proc. nie miało na ten temat zdania.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nauczyciel wf 27.02.2026 14:36
Nie robią. Wyniki sondażu IBRiS (77% poparcia) są ewenementem w tak głęboko podzielonym społeczeństwie jak polskie. Tak wysoki stopień zgody ponad podziałami politycznymi daje rządowi rzadki "immunitet" na wprowadzanie restrykcji, które w innych okolicznościach mogłyby zostać uznane za cenzurę lub zamach na swobody obywatelskie.

belfer 27.02.2026 09:28
Najważniejszym elementem "lekcji z Australii" jest odejście od karania jednostki na rzecz karania korporacji. Jeśli platforma nie wprowadzi skutecznych bramek weryfikacji wieku (np. biometria twarzy czy integracja z systemami tożsamości cyfrowej typu mObywatel), to ona, a nie rodzic, poniesie wielomilionowe koszty. To wymusi na Big Techach realne inwestycje w bezpieczeństwo, które dotychczas były jedynie elementem strategii PR-owej.

statystyk 26.02.2026 23:44
Statystyki IBRiS (ponad 45% "zdecydowanie tak") pokazują, że temat ochrony dzieci w internecie przestał być kwestią polityczną, a stał się palącym problemem społecznym. Tak wysokie poparcie daje rządowi silny mandat do wprowadzenia nawet bardzo restrykcyjnych przepisów bez obawy o spadek notowań.

Marta 26.02.2026 22:20
Super, że nie karzą rodziców, tylko te bogate korporacje. One zarabiają na naszych dzieciach.

Jola 26.02.2026 22:14
Ciekawe, co na to sami uczniowie. Pewnie nie są zachwyceni pomysłami ministerstwa.

ja 26.02.2026 22:13
Popieram! Na 100 procent.

A. Żmijewski 26.02.2026 15:52
Zasadniczo jestem za tak samo jak żuczek pyr pyr pyr

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 26.02.2026 16:06
Zasadniczo od koncepcji jestem ja ty natomiast możesz co najwyżej gnojowice lać pod pomidory I rozwozić żuczkiem pyr pyr te badziewie po okolicznych jarmarkach taką mam koncepcję zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

belfer emeryt 26.02.2026 13:36
Od września? Szybko działają. Mam nadzieję, że nauczyciele faktycznie odetchną.

analityk 26.02.2026 11:46
Inspiracja Australią jest o tyle ciekawa, że tamtejsze prawo z grudnia 2025 r. uderza w fundamenty wolności cyfrowej. Pytanie, jak polski rząd poradzi sobie z implementacją techniczną weryfikacji wieku (np. poprzez mObywatel), aby nie naruszyć prywatności dorosłych użytkowników sieci.

procent 26.02.2026 11:12
Aż 77procent poparcia mówi samo za siebie. Ludzie mają dość widoku dzieci „przyklejonych” do ekranów.

Gryfiński pryszcz 26.02.2026 09:04
Toż to szok. My pryszcze protestujemy i żądamy aby zakaz smartfonów obowiązywał także przedszkolaków od maluchów do zerówki.

key 26.02.2026 08:48
Kluczowym elementem tej reformy jest przeniesienie odpowiedzialności na platformy. Dotychczasowe próby weryfikacji wieku były fikcją, bo ciężar dowodu spoczywał na użytkowniku. Jeśli algorytmy będą musiały realnie filtrować wiek pod groźbą kar finansowych, model biznesowy gigantów w Polsce może przejść drastyczną zmianę.

Kołbacz 26.02.2026 08:48
To jak teraz wójt będzie informował o swoich ekscesach?

Mirka Es 26.02.2026 09:26
Kołbacz 26.02.2026 08:48
To jak teraz wójt będzie informował o swoich ekscesach?
Dzieciarnia nie będzie mogła trolowac...taki elektorat wyborczy wójta haha

Endriu 26.02.2026 08:47
W końcu! Szkoła to miejsce nauki, a nie scrollowania rolek na TikToku. Brawo!

Hehe 26.02.2026 14:37
Endriu 26.02.2026 08:47
W końcu! Szkoła to miejsce nauki, a nie scrollowania rolek na TikToku. Brawo!
Nauki lewackich głupot.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama