Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 17 kwietnia 2026 06:56
Reklama
Reklama

Koniec ery wesel? Polacy biorą śluby coraz później i rzadziej – dane GUS nie kłamią

Szokujące dane z polskich kościołów! Liczba ślubów wyznaniowych spadła o połowę w ciągu zaledwie 10 lat. Choć statystyki rozwodów dają cień nadziei, to ogólny obraz jest jasny: jest nas coraz mniej i coraz rzadziej chcemy formalizować związki. Sprawdź, jak na tym tle wypada Twój region!
Koniec ery wesel? Polacy biorą śluby coraz później i rzadziej – dane GUS nie kłamią
Według GUS rzadziej bierzemy śluby i rzadziej się rozwodzimy

Autor: Canva

Szybko maleje liczba zawieranych w Polsce małżeństw. Coraz wyższy jest także wiek osób, które się na to decydują. Również rzadziej się rozwodzimy.

W ubiegłym roku – wynika z najnowszych danych GUS – ślub wzięło 133 tys. związków małżeńskich – ponad 2 tys. mniej niż rok wcześniej. Ten spadek można łączyć ze spadkiem liczby Polaków w ogóle.

Według GUS. na koniec 2025 r. liczba ludności Polski wynosiła 37,3 mln. To o ok. 157 tys. mniej niż rok wcześniej.

Tak maleje liczba zawieranych małżeństw

W ciągu ostatnich 10 lat liczba małżeństw cywilnych spadła aż o 30 proc. Porównajmy.

W 2014 r. zawarto ponad 188,4 tys. małżeństw, w tym 118,2 tys. wyznaniowych (zawartych w kościołach lub związkach wyznaniowych i zarejestrowanych w urzędach stanu cywilnego).

W 2024 r. ta liczba zmalała do 135,4 tys. małżeństw, w tym ponad 59,7 tys. wyznaniowych. W Kościele katolickim zawarto wówczas 58,9 tys. małżeństw.

Natomiast liczba małżeństw zawieranych w Kościele katolickim spadła o połowę. Według rocznika Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego „Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia w 2014 r. udzielono 132 tys. sakramentów małżeństwa. W 2024 r. już o połowę mniej, bo 68,2 tys.

W 2024 r. najwięcej małżeństw zawarto w:

  • archidiecezji krakowskiej – 4297,
  • diecezji tarnowskiej – 3917,
  • archidiecezji katowickiej – 3886. 

Najmniej małżeństw zawarto w:

  • diecezji drohiczyńskiej – 634,
  • bydgoskiej – 660,
  • elbląskiej – 682.

Rośnie średnia wieku nowożeńców

Z roku na rok wzrasta wiek osób decydujących się na małżeństwo. W 2014 r. mężczyźni brali ślub w wieku ok. 29 lat, kobiety – 27 lat.

W ciągu 10 lat – do 2024 r. – średnia wieku wyraźnie wzrosła. Mężczyźni wchodzili w związki małżeńskie w wieku 32 lat, kobiety – ok. 30 lat. 

Przy czym – jak wynika z danych GUS – mieszkańcy miast biorą ślub średnio 2 lata później niż mieszkańcy wsi.

Także rozwodów coraz mniej

Maleje za to liczby rozwodów. Według GUS

  • w 2014 r. było ich 65,7 tys.,
  • w 2015 r. – 67,2 tys.,
  • w 2016 .r – 63,5 tys.,
  • w 2020 r. – 51 tys.,
  • w 2024 r. – 57,4 tys. par małżeńskich,
  • w 2025 r. – 61 tys.

W 2024 r. najwięcej rozwodów odnotowano w województwie  mazowieckim (8565), najmniej – w woj. świętokrzyskim (868). 

Mieszkańcy miast rozwodzą się blisko trzykrotnie częściej niż mieszkańcy wsi.

Wyraźnie wzrósł za to wiek rozwodzących się małżonków. W 2024 r. mężczyźni mieli ok. 44 lat, kobiety ok. 41 lat. To o 5-6 lat więcej niż rozwodzący się w 2000 r.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

powtarzam 29.03.2026 23:08
Teraz to się żyje „na kocią łapę” i każdemu tak wygodnie. Papier nic nie zmienia.

Hehe 03.04.2026 18:49
powtarzam 29.03.2026 23:08
Teraz to się żyje „na kocią łapę” i każdemu tak wygodnie. Papier nic nie zmienia.
Lewica znowu się niepopisała, a możnaby tak kapliczkę do urzędu przenieść, nie byłoby wtedy żadnych nierówności w społeczeństwie.

moim skromnym zdaniem 29.03.2026 19:02
Moim zdaniem to nie tylko kwestia kasy. Zmienił się model życia. Ludzie najpierw chcą się wyszumieć, zwiedzić świat, zrobić karierę, a dopiero koło 40-stki myślą o stabilizacji. Małżeństwo przestało być biletem do dorosłości.

el comendante 06.03.2026 14:28
I bardzo dobrze.Starczy cywilny.

"wszystko do ślubu" 03.03.2026 21:15
Dysproporcja między diecezją krakowską (ponad 4 tys. ślubów) a drohiczyńską czy elbląską (ok. 600) obnaża postępujące wyludnianie się tzw. ściany wschodniej i mniejszych ośrodków. Młodzi Polacy w wieku matrymonialnym migrują do metropolii za pracą i edukacją, tam też rejestrują swoje związki. To sprawia, że w mniejszych powiatach struktura społeczna ulega drastycznemu starzeniu – tam śluby stają się rzadkością nie tylko z wyboru ideologicznego, ale z braku fizycznej obecności młodych ludzi w regionie.

cóż 03.03.2026 21:12
Szkoda...

selekcja naturalna 03.03.2026 12:22
Mniejsza liczba rozwodów (spadek z 67 tys. w 2015 r. do 57-61 tys. w ostatnich latach) może paradoksalnie wynikać z faktu, że na sformalizowanie związku decydują się dziś osoby bardziej dojrzałe i zdecydowane. Skoro średni wiek nowożeńców wzrósł o 3 lata w ciągu dekady, mamy do czynienia z mniejszą liczbą tzw. „pochopnych ślubów”. Późniejsze wejście w związek małżeński często wiąże się z większą stabilnością emocjonalną i finansową, co może być barierą chroniącą przed szybkim rozpadem pożycia.

studentka 02.03.2026 21:18
Spadek liczby zawieranych małżeństw o 30% w ciągu dekady to nie tylko zmiana kulturowa, ale silny sygnał dla rynku mieszkaniowego. Tradycyjnie ślub był głównym impulsem do zakupu pierwszej nieruchomości „na start”. Obecnie, przy średnim wieku nowożeńców wynoszącym 30–32 lata, decyzje zakupowe są przesunięte w czasie lub podejmowane jednoosobowo (tzw. rynek singli). Dane te sugerują, że model „najpierw ślub, potem wspólny dom” odchodzi do lamusa, co wymusza na deweloperach zmianę oferty z dużych mieszkań rodzinnych na mniejsze lokale inwestycyjne.

byłam widziałam 02.03.2026 20:11
W kościele w Gryfinie są bardzo ładne śluby.

Prusak 02.03.2026 20:07
Niska liczba ślubów w diecezji drohiczyńskiej czy elbląskiej to prawdopodobnie efekt masowej migracji młodych ludzi do dużych aglomeracji jak Warszawa czy Gdańsk. Tam, gdzie nie ma młodych, nie ma też ślubów, co tylko pogłębia różnice regionalne.

zdziwiony 02.03.2026 19:29
Najmniej ślubów na wschodzie Polski (Drohiczyn)? Przecież tam zawsze było najbardziej tradycyjnie.

Rozalka 02.03.2026 19:12
Statystyki rozwodów za 2025 rok (61 tys.) pokazują lekki trend wzrostowy względem lat 2020-2024. Może to sugerować, że po "pocovidowym" uspokojeniu, pary z dłuższym stażem częściej decydują się na formalne rozstanie, co potwierdza statystyka średniego wieku rozwodników.

rozwódka 02.03.2026 19:12
Za długo rozwody trwają w sądach.

Rozwodnik gryfinsky 02.03.2026 20:12
2 lata!

tutejszy ślunzok 02.03.2026 17:57
Zachodniopomorskie? Wiadomo! Natomiast Małopolska i Śląsk przodują w ślubach. Widać, gdzie tradycja jest jeszcze silnie zakorzeniona.

psych. 02.03.2026 17:46
Ciekawym zjawiskiem jest wzrost wieku osób rozwodzących się. Skoro mężczyźni rozwodzą się średnio w wieku 44 lat, oznacza to, że kryzysy dopadają nas później niż dawniej. To koreluje z późniejszym wiekiem zawierania małżeństw – przesuwamy wszystkie etapy życia o te 5-6 lat do przodu.

giermek 02.03.2026 17:37
Polskie księżniczki wolą obcego księcia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama